Ja też jestem "chodzikowa" i nie mam problemów z kręgosłupem ani wad postawy
aczkolwiek czy swojemu maluchowi kupimy chodzik to nie wiem... Może bardziej chętnie zdecydujemy się na tzw. jeździk
taki z oparciem z tyłu, które jest podpórką jak dziecko chce wstać samo z podłogi. A jak chce maluch chodzić to po prostu trzyma się tego oparcia i pcha przed siebie. Lekarz mojej kuzynki powiedział, że takie coś jest lepsze bo nie zmusza dziecka do wyprostowanej pozycji bo jak dziecko chce to po prostu może usiąść
zresztą jej córa taki miała i wszyscy byli zadowoleni

Termin na 16 listopad.