hej
tyśka co do wróżek, hmmm ja nigdy nie byłam, ale była moja siostra pare ładnych lat temu , bo była z chłopakiem w burzliwym związku i nie wiedziała co dalej, ale wróżka mówiąc o niej powiedziała jej też co nie co o mnie, że ma siostre i że siostra jest za "wielką wodą" ze starszym mężczyzną i że bedziemy tam szcześliwi, w tym czasie byłam w Londynie ( może i nie wielka woda, ale jakaś woda to była) z moim teraz m., ja miałam wtedy 22 lata a m. 28 lat, coś w tym było... nie wiem czy to prawda, czy nie , ja sama boje się do niej iść, i myśle ,że może gadają rzeczy prawdopodobne ,żeby się przypadkiem spełniło...
co do badań, czytam i czytam, i w większości par które się starają wyniki nasienia są w normie, a dziecka jak nie było tak nie ma, ja już jestem na takim etapie ,że chciałabym je jako "usprawiedliwienie" że to nie moja wina, że bardzo chciałam ale niestety to już nie nasza wina ,że jest sama, zaczełam myśleć o adopocji- Kalina zapytała czy dzieci z domu dziecka są za darmo-a jak powiedziałam że tak , usłyszłam radosne "jessss"

tylko problem w tym, że my nie mieszkamy sami, Kaline pomagają nam "wychować" m. rodzice i słabo widze, akceptacje przez nich dziecka z domu dziecka, często wspominają sąsiadów którzy mają problemy z dziećmi zaadoptowanymi... jakbyśmy byli sami, już chyba kompletowałabym dokumenty...ah nic nie układa sie tak jak bym chciała... moje życie nie wygląda tak jak bym sobie wymarzyła...
akuku wpisz sobie w fb LALA KREATYWNA PRACOWNIA , możesz zobaczyć jakie impreski tematyczne dla maluchów organizują w Poznaniu

ale w tym przypadku chyba dobra drukara wystarczy
paulinka dzielny Marcelek:****
nie wiem czy dam rade mierzyć tempke jeszcze i tak nie ma to wpływu na rezultaty.... czy staramy sie w skok czy przed czy po ..." jeden pies"... zaczełam łykac Inozytol może to mi pomorze z deprechą
