• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki luty 2013

Cześć!

kasiol ja w pierwszym cyklu z CLO też czułam się fatalnie. Głowa mnie okropnie bolała i było mi niedobrze, no i na wszystkich warczałam... W drugim cyklu już było trochę lepiej.

nuuuśka fajnie że jesteś :-) szkoda że pogoda na urlop nie dopisała :-( ale odpocząć choć trochę musisz w końcu :tak: z nieszczęściami tak jest, że niestety jak się sypie, to się sypie dosłownie wszystko. Ale mam nadzieję, że z każdym dniem będzie coraz lepiej, po burzy zawsze wychodzi słonko :-) co do starań to mam to samo, naprawdę bardzo pragnę dziecka ale jak myślę że znowu wszystko musimy zaczynać od nowa to mi się odechciewa wszystkiego :-( czasem naprawdę nie mam siły zebrać się i wstać z łóżka, baa, czasem myślę że życie zaczyna mnie przerastać, w pracy też ciągle problemy... nie ma niestety sprawiedliwości na świecie ale musimy walczyć z tym złym losem, no w końcu po prostu musi się udać pokonać wszystkie przeciwności! A jak tam Twoja histeroskopia, masz już umówiony jakiś konkretny termin? W tym cyklu będziesz miała czy w następnym?
 
reklama
heja
o to samo pomyślałam tyśka -jak dobrze ,że piąteczek:)
wczoraj mieliśmy gościa kuzynkę z Londynu i znów mi się zrobiło przykro, bo nikt nie zrozumie uczucia gdy ktoś pyta kiedy kolejne dziecko tylko my :( staraczki weteranki:-(
 
Hej,

kasiol, tysia ja to już nawet nie mówię... Od początku tyg odliczam do piątku bo tyle roboty że płakać się chce :-( dobrze że jutro nie muszę wstać i mogę w końcu przespać cały dzień... :-)

A poza tym? Hmm u nas znowu problemy... Wiecie, czasem myślę sobie że tam na Górze to tylko patrzą żeby nam bardziej dokopać :-( nie mam ostatnio już siły do życia. Ba, pomału nawet zaczynam się bać co przyniesie kolejny dzień :-( naprawdę wierzyłam że kiedyś limit złych wydarzeń w naszym życiu się wyczerpue, ale widzę zę chyba nie zamierza...
 
U M. w pracy są zwolnienia tysia. Także niedługo zostaniemy z jedną wypłatą, no chyba że przez te kilka tyg okresu wypowiedzenia coś znajdzie. Także jak widać wszystkie złe rzeczy zawsze trafiają się nam. Ale już się przyzwyczaiłam szczerze powiedziawszy i pogodziłam z faktem że nigdy nie będziemy szczęśliwi w 100% bo zawsze los nam coś zabierze. Jednym daje w nadmiarze, a innym zabiera wszystko. Zero sprawiedliwości na świecie. Ale mimo że nadal mam głupie myśli i nie chce mi się żyć to jednak widzę że już mi to wszystko co się dzieje wokół jest bardziej obojętne niż jeszcze kilka tygodni temu.
Jak tam po weekendzie dziewczyny? Masakra jak te dni szybko mijają, zwłaszcza weekendy...
 
hej
zabiegany weckend bo roczek Stasia:)
natuś, ja mimo wszystko wierze ,że niektóre trudne chwile są nam potrzebne i wierze ,że bedziecie szczesliwi na 100 %. Mam nadzieje, że jak dojdzie do zwolnienia-bo może nie dostanie:tak:-to nowa praca do mu satysfakcję! czasem niezależne od nas decyzje innych wychodzą nam na dobre
 
Hej dziewczyny:) U nas też weekend zalatany:) Dzisiaj mamy rodzinny dzień lenia i odpoczywamy:)
Takie niepewne czasy teraz, że aż normalnie szkoda gadać. Lato się skończyło i cięcia gdzie można, firmy kończą działalność, a ludzie na zasiłek... Tysia a jaką macie firmę?\
Ja się cieszę, że mojego Ł nikt nie zwolni. Marudzę jak ma służbę w niedzielę- a w prawie każdą ma, no i w święta, ale za 7 lat już mu się będzie należała emerytura:) Co prawda tylko 1500 zł i na pewno nie pójdzie, ale zawsze to już jakiś komfort psychiczny jest.
 
reklama
paulinka - niestety, takie czasy ze czloeik musi zmieniac zatrudnieneie wielokrotnie w ciągu zycia. Nasi rodzice cale zycie w jednym zakldzie pracy ;) teraz tak nie ma ....
Usługi - monitoringi, internet. Mój G. w sieciówce siedzi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry