Hej,
kasiol ja tu zajrzałam rano ale była cisza więc się nie odzywałam:-)
Co do monitu to ciałka żółtego jeszcze nie było, było bardzo dużo płynu po pęcherzyku, gin mówił że owulacja była dosłownie kilka godzin temu, prawdopodobnie rano tego dnia gdy miałam wizytę. Duphaston mam brać po ewentualnym pozytywnym teście, na razie postanowiliśmy nie mieszać z hormonami żeby organizm doszedł do siebie. Jeden, dwa cykle będą bez wspomagania, tylko z monitem. Ewentualnie później coś włączymy.
A co do tego cyklu to ja nie sądzę żeby coś z tego było, dziś myślałam że @ dostanę ale na razie cisza:-) generalnie dziwnie się czuje, znaczy czuję zbliżającą się @. Zastanawiałam się też czy gin mógł pomylić ten płyn z czymś innym, znaczy że to nie było zwiastunem owu ale nie wiem, pękniętej torbieli czy coś. Ale z drugiej strony widać też było że endo faktycznie przekształca się poowulacyjnie więc sama nie wiem co myśleć:-)