reklama

Staraczki luty 2013

No pewnie, wszystkie śliczniutkie :tak: woooow buciki? No to chciałaś zaszaleć hehe ;-) ale faktycznie trochę wcześnie jak na taki zakup bo długo by musiały leżeć i czekać.. ja może jutro też coś upoluję bo chcemy na zakupy wyskoczyć po badaniach:-)
A powiedz mi co do rozmiarówki ciuszków. Bo tak w sumie wszystko kupuję na 62, w porywach nawet 68. I tak sobie myślę, żeby max ze dwa komplety na 56 kupić w razie gdyby Mała była malutka. Choć my oboje z M. powyżej 50cm się rodziliśmy ;-) więc może nasze dzieci też do małych należeć nie będą.. więc chyba lepiej nakupić więcej na 62, no nie? Dobrze kombinuję?
 
reklama
Natka moje dzieci sie rodza 50-52 cm i wszyscy nosili ciuszki na 50cm i jeszcze duze były hehe. Tzn nie jakies ogromne ale luzne. Wiec ja kupuje malutkie. Ja kupuje tiny baby, newborn i 0-3.
Zdziwilabgm sie jakby malutka urodzila sie wiemsza od Alexa.
U mnie co dziecko to mniensze sie rodzi
Alex 52cm 3400
Viki 50 cm 3250
Emil 50cm 2950
Wiec teraz raczej podobnie bedzie mam nadzieje. Hehe
Jaj masz mozliwosc kupic kilka uzywek np bo sa jak nowki te male rozmary to ja bym kupiła kilka na allegro np.

Hehe ja i tak buzjki bede kupowac tylko takke dla niemowlaczka hahabaa. Ojj cos czuje ze szalec bede trocbe.. ale cbce używki kupowac bo taniej i wiecej moge kupic hahaha. Zreszta u nas teraz letnie komplety sprzedaja glownie.. tamte w promocji wyczailam z wystawy zimowej..a tak to wszystko na krotki rekaw jest i bez bodzkakow itd.
Na pew o musze duzo rajstopek kupic bo u nas sukkenusie beda na dzien od malenkosci... haha... jak ja to mowie stroj dzienny i nocny.. w nocy spioszki :) hahaha
Takze tego niunia bedzie meczona przez matke kitkami opaskami itd.. haha
 
No właśnie generalnie co do używek to wiem że kuzynka po swoich dzieciaczkach ma malutkie ciuszki (bo później już sprzedawała na bieżąco) i mi da, z tym że właśnie nie wiem czy kupowała 56 czy 62, a miała mi powyciągać te kartony z garażu ale synek jej się rozchorował więc się przesunęło na po świętach. Także tam zobaczę też co jest i wtedy będę kombinować co dokupić. Ale zauważyłam też że rozmiar rozmiarowi nierówny (bo mam niby 62 z różnych firm a każde jest trochę innej długości hehe)..
A Tobie to się nie dziwię, że tak chcesz szaleć :-D w końcu wreszcie się to Twoje marzenie spełniło :-) także wcale się nie dziwię że po tyyyyylu rzeczach dla chłopców będziesz szaleć z dziewczynkowymi :-)
 
hej
widze że szaleństwo zakupów u nas na forum:)
piekne komplety akuku:) ja mam dużo 56 oraz 0-3, 62 też sport-ale pamiętam ,że te 56 to moja Kali ( 53 cm) długo nosiła:)

ja wracam po "wyprawie po absurdzie naszej służby zdrowia"
oczywiście wszystko przez zeby, zab który bolał-nie bez powodu jak się później okazało, został rozwiercony w piątek i zostawiony tak do " samoczynnego" oczyszczenia się -niby do wtorku, miał nie boleć a bolał-jak i całe dziąsło, we wtorek okazało się że dentystka sie rozchorowała( wiem ,że jest w ciąży-więc ok) i wizytę przeniosła mi na czwartek wieczorem-ale już do kogoś innego. Ok, ale ząb bolał, dziasło spuchnięte-a w środe rano obudziłam się z gulą na dziąśle i powiększonym węzłem chłonnym... oczywiście sie wystraszyłam-dzwoniłam żeby przyspieszyć wizytę u dentysty ale mimo zapewnień rejestratorki że postara się mnie gdzieś wcisnąć i zadzwoni wiedziałam ,ze mnie zbywa... ale że gula pękła wyciekła ropa i znów nachodzi to już było dla mnie za wiele-ropień dziąsła-musi być antybiotyk... wiec z desperacji do rodzinnego, ten -nowy jakiś lekarz , że jest przeciwnikiem dawania antybiotyku ciężarnym, ale wie ,że bez antybiotyku mi nie przejdzie-ale też ,że nie zamierza mi go zapisywać, mam poczekać na stomatologa-i co więcej jeszcze mu zgłosić jaki antybiotyk zaradził ( sam wyciagał książkę jakie wogóle kobiecie w ciąży antybiotyki się przepisuje!!)oczywiście płukałam szałwią, dentoseptem wyciskałam rope na gazik i jakoś noc minęła-rano telefon ,że dentysta miał wypadek i że odwołuje wizyte! ale ,że są tacy mili to przyjmie mnie inny dentysta o 14, no i nareszcie o 14-dentystka wyczyścila po raz kolejny kanał, nie zakleiła go-dalej mam dziure którą mam wypełniać na czas jedzenia wacikiem, powinnam przyjsc na kontrole za dwa dni-ale mam pecha bo świeta-później gabinet nieczynny może w środe mnie przyjmie ( o ile znów nie powie ,że nie przyjedzie do pracy) stwierdziła że musi być antybiotyk i to jak najszybciej bo to niebezpieczne-ale ona mi go nie zapisze! da wytyczne na kartce i mam lecieć do gina po recepte! spoko dzwonie do gina a ona bedzie dopiero jutro bo jest na wyjeździe ! mam przyjśc jutro-ale dziwi się ,że dentystka mi nie dala recepty bo to nonsens. Ale jak czekać do jutra skoro mam ropną gule do tego węzeł chłonny powiększony i jeszcze wszyscy każą mi mierzyć temperature czy czasem nie zaczynam gorączkować... więc myśle o tym żeby odebrac antybiotyk już dziś w aptece a jutro donieść recepte, ale wcześniej mama mówi,że mam zadzwonić do rodzinnego ,żeby mi go jednak zapisał, tam oczywiście ,że no tak musze go dostać jak ropa ... ale ma mi zapisać ginekolog ! Spox pojechałam do apteki i proszę o antybiotyk-chce dowód zostawić w zamian ,że jutro dostarcze recete a tam-o zgrozo ciężarnej antybiotyku nie wydadzą bez recepty! dopiero apteka doz wydała mi antybiotyk -na słowo że jutro doniose-oczywiście w innym mieście. Pobeczałam się aż z tego wszystkiego bo dla mnie to za dużo. Wziełam Amoksiklav mam brać co 8 h , choć przez tą całą sytuację mam cykora. Mam dość, doła i niepokój w całym ciele-Felek na bank to czuje. Musiałam się wygadać.Co za kraj.
 
Kasool jejku co za przepeawa ! A lekarze do doopy no ! Sa antybiotyki bezpieczne dla kobiet w ciazy a napewno bezpieczniejsze niz ten ropien ! I wszyscy cie do innego odsylaja ; ( masakra eh.
Najwazniejsze ze juz go masz i ze tak dalo rade.. bo u nas znowu bez recepty nie dadza chocbym obiecywala ze doniose...
Ale tu mi rodzinny przepisuje bezproblemu zapewniajac mnie ze jest bezpieczny.
Kurde wspolczuje i wcale sie nie dziwie ze sie poplakalas bo tez pewnie bym tak zareagowala... no i na przyszlosc lekarza ktory Cie gdzies odsyla pros o pisemne zatwierdzenie ze nie dal antybiotyku bo i ze zapewnia Cie ze nie bedziesz miala zadnych powiklan z tym zwiazanych... wtedy sie by wystraszyl i przepisal zapewne...
 
Hej,

Kasiol nie no co za chory system... masakra, żeby tak w kółko odsyłać kobietę w ciąży... ale najważniejsze, że mimo wszystko udało Ci się antybiotyk wykupić, mam nadzieję że dziś już nie było problemu z receptą! Masakra. Moim zdaniem ten lekarz rodzinny powinien Ci to wystawić a nie gadać takie pierdoły... wyobrażam sobie ile nerwów miałaś z tym wszystkim, do tego ten ból... achh najważniejsze, że masz już to za sobą.

My już w domu, po badaniach. Malutka zdrowa (płeć potwierdzona na piśmie hehe ;-)), wszystko na swoim miejscu i w normie. Ma już ponad pół kilo :-) zmartwiło mnie tylko trochę niskie AFI, bo mamy 8. W necie piszą, że niby norma 5-25 także teoretycznie jest ok, lekarka zresztą też mówiła że nie ma nic niepokojącego. No ale martwię się trochę i poczekam jeszcze co mój gin na to powie. W każdym razie postanowiłam więcej pić (bo piję ostatnio mało...) bo to też ponoć na wody dobrze działa. Kasiol a czy Tobie robili pomiar AFI na połówkowym?? Ile miałaś?
 
hej:)
akuku natka już trochę lepiej, recepta odebrana, ale myślę poważnie nad zmianą przychodni rodzinnej ... antybiotyk zadziałał, jeszcze troche ropa się sączy ale już minimalnie, czuje się dobrze, choć muszę pilnować żeby grzybka nie złapać teraz -już upławy większe;/ zaaplikowałam już gynalgin na wszelki wypadek:)
natuś nie miałam takiego pomiaru, same odnośnie wieku płodu, a później anatomia płodu, waga -wtedy 22 tydzień 1 dzień 446,68 g:)

akuku teraz pewnie masz prawdziwe szaleństwo w głowie:) warto wierzyć , marzyć i spełniać marzenia! ale będzie miała dobrze z braćmi mała księżniczka:)
jak się czujecie wogóle?
tyska co u Ciebie?
Akuku, Natka, Paulinka, Tyśka, nuśśka -oczywiście życzę Wam spokoju na święta, spełnienia marzeń, rodzinnej atmosfery i dużo wiary ,że będzie dobrze :)
 
Kasiol no ja myślę, że na Twoim miejscu też bym rozważała zmianę przychodni bo to są cyrki jakieś żeby takie halo o receptę robili... no ale teraz najważniejsze, że jest poprawa, ropy coraz mniej więc oby całkiem przestała się sączyć! Co do ewentualnego grzybka to może kup sobie lacibios femina, w ciąży można brać a pałeczki kwasu mlekowego Ci się teraz przydadzą profilaktycznie, zwłaszcza że upławy coraz większe. Mi gin też zalecił teraz ochronnie przez tą luteinę dopochwową.
dzięki za info odnośnie tego AFI, poczytałam jeszcze trochę i o małowodziu można mówić gdy jest wynik mniej niż 5, także mimo że niski mam to chyba faktycznie nie ma co się na zapas martwić... u nas waga 513g :-)
 
Kurcze ja mam caly czas uplawy i duzo ;/ a tu ginka nie zpbacze.. bede za poltorej miesiaca w pl to poprosE chyba by sprawdzil czy nic sie nie dzieje. . Ale nke swedzi ani nic.. ja zreszta nigdy grzybka nie mialam. Tzn kiedys jak szlam na pieewsza wizyte to jaka ginka mi powiedziala ze mam.. ale jakos jej nie wierzylam bo nie mialam zadnych objaw..uplawow itp.. a ona starej daty byla..i jakos tak zaczela wypytywac dziwnie z iloma facetmi sypiam itd haha.
Ja czytalam Kiedys ze w ciazy z dziewczynkami więcej uplawow jest i to podobno normalne... z chlopcami sucho mialam. Dziwne to dla mnie.

Rowniez zycze wszystkoego co najlepsze na wiwlkanoc ;) mjlej atmosfery i duzo odpoczynku.
 
reklama
Akuku jak cały czas to na pewno wszystko dobrze:-) zwłaszcza, że nie swędzi czy piecze. Generalnie mój gin mówi, że duża ilość wydzieliny sama w sobie nie jest czymś niepokojącym, chyba że pojawia się nagle-wtedy zawsze trzeba sprawdzić (jak to było u mnie).
Ja od ginka dostałam paski do badania ph, żebym się nie stresowała czy to nie wody. A teraz po luteinie to już w ogóle mam potop i ciągle sprawdzam czy to nie wody bo schizol jestem ;-)

Dziewczyny zdrowych, spokojnych Świąt! Niech mijają Wam w fajnej, rodzinnej atmosferze, będą pełne miłości i uśmiechu. Smacznego jajka:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry