• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki na 2011 REAKTYWACJA !!! :)

Dzień dobry...


dawno nie pisałam, ale w sumie nie było o czym...
W mojej głowie tylko jedno...
Zaraz minie 5 miesięcy, a wydaje się jakoby to było wczoraj...

U nas spore zmiany. Poszłam do pracy i to dzięki niej się trzymam, nie mam czasu na nic...
Wrócę do domu jest Mikoś, gdyby nie On to nie wiem jakby wyglądały te miesiące...
Mikołaj od poniedziałku w przedszkolu. Na szczęście obyło się bez histerii i chętnie rano wstaje by pójść, także jestem z Niego bardzo dumna!
On jest tak cuuuudowny, ciągle słyszę "Mamusiu kocham Cię" czy któregoś razu wstaję a On do mnie "jesteś doskonała, Mikołaj Cię uwielbia"- łezka w oku się zakręciła.
2 dni temu o mały włos doszło by do kolejnej tragedii, ale chyba Chłopcy czuwają...
Byliśmy na dworze i Mikoś jeździł sobie na rowerku u nas koło bloku. Tutaj auta nie jeżdżą, bo jest zakaz. I w pewnej chwili wjechał skur***** przynajmniej 60. Mikołaj stał, ale wystraszył się tego odgłosu chciał podjechać do mnie i wyskoczył temu */***/**/**/*/*/* przed maskę... Mieliśmy jakieś 4 cm szczęścia. Nie wyobrażam sobie co by było gdyby Jemu się coś stało... Zesztą w tej sytuacji po raz kolejny poczułam to jak dowiadywałam się o śmierci Maciusia i Miłosza...
Na skur****u połamałam parasolkę, zresztą i tak za mało oberwał...

Na koniec czerwca kamieniarz postawił Miłkowi pomniczek... tylko tyle mogliśmy...
WP_002985.jpg


No nic uciekam, gdyż na 11tą jestem umówiona na wyrwanie ósemki... aż się boję, bo nigdy nie miałam znieczulenia u dentysty :zawstydzona/y:
Pozdrawiam wszystkie cieplutko!
 

Załączniki

  • WP_002985.jpg
    WP_002985.jpg
    48,7 KB · Wyświetleń: 80
reklama
cześc kobietki..

Ewa
miło ,że wleciałas ..wczoraj myslałam co u Ciebie i prosze dziś jesteś.
brawo dla Mikołaja-dzielny chłopczyk i teksty piękne Ci mówi-ukoochać :tak:
gratki pracy-to sporo daje,żeby głowę odciążyć .

co do gnoja który wyjechał to :wściekła/y::wściekła/y:...
jak czytałam to ciarki same wyszły ...jery co Ty musiałaś czuć !!!

no i cóż ...patrzę na pomniki i ....:-( współczuję Ci bardzo.
przytulam i obyś nadal dawała sobie radę z życiem ...



kobietki -proszę o masę &&&&& i ciepłe myśli ...
jedna kobietka ( z mojej grupy zamkniętej) ma dziś badania córci-jest w 27 t.c.
wczoraj okazało się ,że malutka ma poważną wadę serca,płyn w brzuszku i klatce piersiowej...lekarze nie daja za dużych szans i nastawiają M.na najgorsze...
wesprzyjmy tą mamę myślami bo tylko tyle możemy zrobić ,ale.... to dużo.
Niuniulko malutka trzymaj się .....



przybiła mnie wczoraj ta wiadomość i dziś od rana jestem z M.myślami.
ehhhhh


pozdrawiam Was kobietki.
 
Cześć kobietki!
Ja chyba nigdy nie uodpornię się na takie wiadomości,od razu ryczę...
Ewcia nie mam słów na to wszystko,kluska w gardle...na szczęście Mikołąjek cały i zdrów!pomniczki śliczne...ehh,ściskam Cię mocno...

mama też kluska w gardle...oby to była tylko straszna pomyłka,trzymam &&&&&&!

wisienka tak ,mam etat,póki co oto się nie martwię.a Ty jak w pracy,jak dzieciaki?

paula super,że Maja zadowolona!


dobrej nocki życzę...
 
Witam
Ewcia
Szlak z debilem. Cud ze nic nie jest Mikołajowi. Świetny z niego gość. Pomniki śliczne. Łza płynie z oka.
Mama
Wsparcie dla koleżanki. Wielkie współczucie.
Bibinka
W pracy ech. Szkoda gadać.

Ja mam @ brzuch pęka i głową a tu trzeba z maluchami dotrwać do wieczora bo P w pracy. Tęsknię za najstarszym
 
cześć kobietki..

Bibinka
witaj kochana ..
niestety to nie pomyłka :-( czekany na badania genetyczne na dniach ...ale lekarze odbieraja nadzieje bo mówią ,że jeśli to genetyka ( a większość badań na to wskazuje ) to Malutka umrze po urodzeniu :-(:-( nie mogę myśli pozbierać ..jeszcze tydzień temu WSZYSTKO było oki..


Wisieńka
dzięki w imieniu Madzi...kurna jak mi Jej szkoda ..ta bezsilnośc dobija....i świadomość ,że... :-(



ehhh nie mam humoru,nie znam Jej osobiście ..ale już długo razem piszemy i czuję w Niej bratnią duszę..i przeżywam jakby to dotknęło mojej najbliższej przyjaciółki..

ściskam Was kochane -trzymajcie się zdrowo..
 
Hejka :) Witam się wreszcie po przerwie - już z Northampton :) Właśnie nam podpięli neta i jestem bardzo szczęśliwą osobą :)
Buziaczki dla wszystkich dziewczynek - będę się częściej od dzisiaj udzielać :)
 
Hehe a co mam opowiadać. Mamy fajny domek, bliziutko centrum. W sumie wszędzie się dojdzie piechotką w przeciągu 5-25 min. Dziewczyny mają swój pokój, my swój - obie sypialnie na piętrze. Dzisiaj przyszło nam wyrko - dziewczyny miały swoją piętrówkę. Więc małż spał na narożniku w salonie a ja z Emilką na jej dolnym wyrku. Jeszcze mi brakuje lodówki - przyjdzie w niedzielę - stołu do jadalni i krzeseł i dwóch szaf. Poza tym jest ok ;) Wieczorkiem się rozpiszę bo mnie małż gania :P

No to tak ogólnie - wprowadziliśmy się 27 sierpnia. Dziewczynki zakochały się w schodach :tak: Sypialnie są na piętrze i mamy jeszcze pokoik na poddaszu (jak ktoś przyjedzie na dłużej to współczuję mu tych pionowych schodków) Na parterze mamy salon z kominkiem, jadalnię, kuchnię dosyć dużą jak na angielskie szeregowe standardy i breakfast room co można porównać do takiej przybudówki tylko że prawie cała jest w oknach i z niej jest wyjście na ogródek (takie 3x5m obłożone płytami chodnikowymi coś) bynajmniej pranie można tam powiesić :) i grilla zrobić jakby coś :P Na górze są dwie sypialnie i duża łazienka (największa jaką widziałam do tej pory w szeregowcach) niestety do łazienki się idzie przez pokój dziewczynek. No i na poddaszu takie coś zaadoptowane na pokoik (my tam składzik zrobiliśmy)
Co mnie zabiło to pająki w domu (5 małych zabitych i jeden wielkości dłoni który mnie o zawał przyprawił - długo nie pożył).
Pralka, mikrofala, nasze łóżko, odkurzacz i ekspres do kawy już nam dotarły. Czekam na resztę mebli i lodówkę. Póki co żyjemy żywieniowo troszkę na warunkach polowych bo bez lodówki ciężko, dobrze że sklep jest 20m od nas.
Zaskoczyła mnie życzliwość anglików i pakusiów (to są pakistańczycy, hindusi itp.) Ogólnie zaczepiają dziewczynki, wczoraj dostały od anglika w sklepie po lizaku. Anglik poproszony o pomoc zawsze pomoże, ludzie w urzędach są mili (SZOK) a zasadniczo 90% rzeczy załatwia się tu przez internet bądź telefonicznie :)
Muszę dzisiaj siąść do kilku rzeczy skoro mamy neta... :-p
Kaja zapisana do szkoły, Emilkę muszę zapisać od stycznia, Insurace już mamy umówiony, jeszcze benefity muszę wypełnić wszystkie (internet)
A i miałam jeszcze napisać - mieliśmy wizytę już pani landlord - bardzo sympatyczna kobietka, sporo się uspokoiła po rozmowie z nami i zgodziła się i na szynszyle i w tym miesiącu mamy mieć wymieniany piec gazowy bo ten jest na warunkowym. I właśnie o to mieliśmy wizytę.

Spadam rozpakowywać pudła z łazienki... Będę później :)
Ogólnie jestem przeogromnie zadowolona i czuję się jak w domu :)
 
Ostatnia edycja:
hej babki ..

Sol
fajnie,że tak Wam się ułożyło i zadowoleni jesteście .



nie wiem nawet czy prosić Was jeszcze o &&&& dla córeczki M...
wyrok zapadł :-(
 
reklama
hej!
dlaczego weekend tak szybko mija:baffled:???

sol bardzo się cieszę,że wszystko ułożyło się tak,jak tego chcieliście!teraz będzie już coraz lepiej:tak:.mam nadzieję,że teraz będziesz się częściej udzielać!

mama liczyłam na lepsze wieści...matko,co ta dziewczyna musi teraz przeżywać,koszmar jakiś...bardzo jej współczuje:-(:-(...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry