reklama

Staraczki na 2016 rok :)

no tylko pytanie-kiedy?

Kochana, ja po 4 latach uważam, że nie uda mi się w ogóle ... ba, czasami nawet to forum obwiniam:-( :( bo jak widzę, że komuś się udało ... to k****cy dostaję :-( :( a to już nie świadczy o mnie dobrze... ani o moim stanie psychicznym. Zastanawiam się czy nie odpocząć od forum na jakiś czas ... czego oczy nie widzą ... sercu nie żal.
Za bardzo się na poczęciu skupiam.
 
reklama
Kochana, ja po 4 latach uważam, że nie uda mi się w ogóle ... ba, czasami nawet to forum obwiniam:-( :( bo jak widzę, że komuś się udało ... to k****cy dostaję :-( :( a to już nie świadczy o mnie dobrze... ani o moim stanie psychicznym. Zastanawiam się czy nie odpocząć od forum na jakiś czas ... czego oczy nie widzą ... sercu nie żal.
Za bardzo się na poczęciu skupiam.
to ze mna jest tak, ze ciazy komus nie zazdroszcze, bron Boze, nie rusza mnie widok noworodka u kogos, zwisa mi, ale jest mi smutno gdy na fejsie co chwile widze jak komus sie urodzilo dziecko, taki zal mam do Boga, ze ten ktos ma dziecko a ja nie, ooo
 
Nessi, Kate - ja was całkowicie rozumiem... powiem wam, ze mimo, ze staram się krótko, to silny instynkt macierzyński mnie trzyma gdzieś od 18 roku życia... a ze miałam mnóstwo perypetii w życiu, to nie miałam się jak starać... bolało bardzo i jak widziałam wiosną, latem mamusie z wózkami albo kobiety w ciazy to aż mną trzepało... udało się jak odpuscilam i w ogole nie brałam pod uwagę, ze w tym cyklu mogę zajść... a też miałam problemy z syndromem LUF i bardzo często nie miałam owu plus robiła mi się torbiel... dlatego wierzę w was wszystkie i wiem, ze na pewno wam się uda dziołszki ;)
 
Ja tez nie zazdroszczę, tylko tylko coraz bardziej się martwię, że mi się nie uda wiesz ...wszystkim dookoła się udaje, a tu (___)___) to przygnębia wręcz.
no wlasnie sie okazuje, ze nie wszystkim, bo ja niedawno sie dowiedzialam, ze moja dobry kolega sie staral 3 lata o dziecko i jak ktos sie ich pytal czemu nie maja dziecka to mowili, ze nie chca, ze sa mlodzi prawdziwego powodu nie zdradzili a tu wyszlo, ze ona miala problemy i musiala sie leczyc, jezdzic na monitoringi, brac leki, w czerwu urodzil sie ich synek i wiem, ze chca miec drugie i wiedza, ze bedzie ciezko, ale chca walczyc i ja ich podziwiam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry