Oj dziewczyny, ale się nakręcacie.... ;-)
Podobno 6 miesiąc starań to średnia norma. Choć w mojej rodzinie różnie bywa - moja sis drugą córę ma po wieeelu latach starań, dzięki in vitro. Moja druga sis rok temu poroniła, a dziś jest w 12 tyg ciąży. Oby minął spokojnie, bo rok temu poroniła właśnie w 12 tyg.
Mnie się bardziej poszczęściło, bo szybko zachodziłam w ciąże, mam dwie cudne córeczki i marzę o synku.... Ale dziecko to dar.... nie da się tak po prostu chcieć i mieć...Ja mogłabym mieć i pięcioro ;-) Tylko zdrowie mi nie pozwala i mąż krzywo patrzy ;-)
Dar i cud.... ja wierzę w pozytywne myślenie :-)
A jeśli po pół roku nici z ciąży - lekarz i badania. I dziewczyny i faceta. Hormony, ale w odpowiednim dniu cyklu, specjalistyczne kliniki, moja sis leczyła się w Novum w stolicy.
Forum to świetna sprawa, jestem tu od 8 lat (z przerwami ;-) ) i wiem jakie to wsparcie. jak dobrze jest się z kims podzielić swoimi wątpliwościami, ile rzeczy można się dowiedzieć.....
Głowy do góry :-)