hime - witaj! Moja kuzynka również miała takie długie cykle. Ponad 4 lata starali się o dziecko. Leczyła się u jakiejś babki, ale później zmieniła lekarza i ten jej bardzo pomógł. Bo ona podczas tych 4 lat, dwa razy zaszła i zaraz poroniła. Jednego dnia test pozytywny, ale beta już nie potwierdzała tych ciąż. Więc jakoś tak wychodziło, że ona te 2 razy zaszła... ale nie utrzymała ciąży - chyba się nie zagnieździło? albo samoistne jakieś poronienie. W każdym razie ten nowy lekarz zaczął od razu szukać przyczyny, dlaczego nie może utrzymać ciąży, a nie (jak ta lekarka przed nim) dlaczego nie może zajść, skoro jednak 2 razy zaszła. Robiła mnóstwo róznych badań (w tym genetyczne) i wyszła jej zakrzepica. Brała cały czas luteinę i miała już gotową w domu baterię leków (w tym zastrzyki przeciwzakrzepowe), które miała zacząć brać od razu jak na teście wyjdą jej 2 kreski. Zaszła, udało się. Nie poszła już do pracy w dzień, w którym robiła test. Zastrzyki musi robić całą ciążę, luteinę chyba teraz do końca ma brać, albo teraz jakoś odstawić. Jest właśnie w 36 tc.
Nie wiem czy ta historia Ci pomoże, ale masz jakiegoś kompetentnego lekarza? Może warto sprawdzić tą zakrzepicę właśnie?