Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Troczki to jest to, czym przwiązujesz ochraniacz do łóżeczka :-):-)
Hime - koniecznie lekarz!! To co opowiadasz, to zdecydowanie nic dobrego Na pewno cos się dzieje, może niekoniecznie nic złego, ale cykle musza być wyregulowane, żebyś mogła zaciążyć.
hime - łe jery, jakiejś wiedzy medycznej zasięgnęłaś :-):-):-) Dobre :-)
Troczki to jak pisała Kasiulka te "tasiemki", którymi ochraniacz się przywiązuje do łóżeczka. Apropos, laski, wy macie małe dzieci. Ile macie troczków na ochraniaczu? Na tej długości 60 cm 4 tylko, w każdym rogu para? Czy na środku też coś jest...? Bo zastanawiam się czy na środku, u góry nie zrobić dodatkowego.
Nie obraziłabym się na kolejny troczek. Wtedy ochraniacz lepiej będzie się trzymał. Póki dzidziuś malutki, to nikt ochraniacza nie rusza, ale jak podrośnie i zacznie się nim interesować, ciągnąc, odwiązywać i zjadać tasiemki.... Dobrze je przyszyj ;-)
Kkasiulka wiem o tym bo lekarz mi o tym mówił, ale mówiłam mu że w tym samym tygodniu mam wizytę uendokrynologa, to powiedział tak, że wypisze mi duphaston na wywołanie, ale mam go od razu nie wykupować tylko zapytać endokrynologa czy mam ten lek brać czy on inny mi przepisze, no i tak skończyłam brać duphaston, mam się zgłosić do ginekologa jak dostanę okres wtedy będziemy działać i sprawdzać co jest przyczyną tych długich cykli.
Kasiulka - no właśnie dlatego szyję sama troczki, a nie używam tasiemek gotowych. Bo jednak materiał to materiał. Tasiemki się zrywają. A takie rzeczy zawsze podwójnie się przyszywa - przynajmniej ja tak robię. Metki w metkowcach zdarza mi się i potrójnie
hime - ja Ci chętnie swoją @ oddam!!! Bo chyba nadchodzi wielkimi krokami, znowu kilka dni za wcześnie.