reklama

Staraczki na 2016 rok :)

Mój mąż upodobał sobie stare imiona i marzy mu się syn Stanisław co mi się nie podoba. W liceum miałam koleżankę Janinę i pamiętam jak bardzo się wstydziła tego imienia. Z kolei wszyatkie imiona które mi się kiedyś podobały teraz są zbyt popularne (Maja i Zuzia). Podobało mi się jeszcze Emilia ale tak miała na imię babcia mojego męża i z opowiadań wiem jaka to była zła kobieta
 
reklama
Sylwia gratuluję kolejny przypadek że jak się czym zajmiesz to wychodzi

Apostrofa jak tam?

Co do imion to mój m umarł się na Jasia mi się strasznie nie podobało, martwię się że dzieci będą mu opowiadać kawały. A teraz nie wyobrażam sobie żeby się mógł inaczej nazywać. Dziewczynka będzie Zuzia;-)

Omon ja znam dwie Emilie i obydwie To straszne wredoty więc może coś w tym jest
 
Ufff,już po Chrzcinach. Przy drugim zbieramy kasę i do restauracji, bo padam na pysk.

Sylwia, gratuluję!!! :-) Do mnie też długo nie docierało, w sumie nadal jakoś nie dociera. Nikt jeszcze z rodziny nie wie. Muszę się w końcu do ginekologa zapisać. Już chyba wybrałam taką z samymi dobrymi opiniami, bo nie chcę trafić znowu na jakiegoś dziwaka.

Co do mnie i Pawła. Też poznaliśmy się przez koleżankę i to spotkanie było takie sztywne. Nie za bardzo mi się spodobał. Ale napisał do mnie, popisaliśmy, umówiliśmy się do kina, potem mnie odwiózł i do 4:00 nad ranem gadaliśmy w aucie i od tamtej pory byliśmy nierozłączni :-D Po pół roku się oświadczył, po roku znajomości wzięliśmy Ślub. Chcemy mieć dużą rodzinę i na szczęście mamy takie same priorytety, co jet bardzo ważne w małżeństwie. Bo nie wyobrażam sobie, że ja pragnę dziecka a mój Mąż nie chce. Coś okropnego. A mam taką koleżankę. Mają jedno w Adaśka wieku, ona chce drugie, on nie. Ona cały czas czeka, że może zmieni zdanie.

Co do pracy to na razie jestem na macierzyńskim, w lutym będę myśleć co dalej, ale chyba l4. Nie wiem dokładnie jak to jest.

Nadrobię resztę jak Adaś pójdzie spać, bo teraz brak czasu.
 
Hej dziewczyny. Ale u mnie się porobiło... Mój ginekolog już nie przyjmuje do końca roku, jedynie ciężarne. Chyba będę musiała, tak jak powiedziała mi babka przez telefon, pójść bez rejestracji się zapytać. Są tam w przychodni inni lekarze ale nasłuchałam się tyle rzeczy, że nie bardzo mi się widzi by do nich iść. Jakaś masakra po prostu. ;/
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry