reklama

Staraczki na 2016 rok :)

reklama
Od kilku lat mam takie problemy z miesiączkami, albo nie mam pół roku, rok a potem mam nieraz 2 miesiące właśnie... Do tej pory jak błagałam lekarzy żeby coś z tym zrobili to stwierdzili tylko że to wina tarczycy i dopóki jej nie unormuję to taki mój urok i mam z tym żyć...I żeby zaraz nie było ponownej nagonki, byłam u kilku lekarzy i każdy tam mówił dokładnie to samo, bez unormowanej tarczycy nic się nie zmieni. Nawet jak miałam okres 3 miesiące to dostałam cyclonamine i nic więcej nie powiedział. Raz jeden idiota mi przepisał antykoncepcyjne, potem okazało się że mam całkowity zakaz brania takich tabletek, nie wiem dlaczego bo to było dawno temu więc nie pamiętam. Na ostatnim USG zadnych nieprawidłowości poza dużym endometrium nie było. Nigdy zresztą nie zrobiono mi nawet hormonów żadnych, a ja na zrobienie ich prywatnie nie miałam kasy...
No to już chyba znasz całość. Nie ma mowy o poronieniu bo 17.11 robiłam bete, i nie potwierdziła ciąży.


Kurczę dziewczyno powinnaś mieć trochę większe ciśnienie na wyjaśnienie twoich dolegliwości i problemów i nie ma co się tu wykręcać sytuacją finansową bo jak sumiennie podejdziesz do tematu to dostaniesz się na kasę chorych do każdego lekarza, będzie to rozłożone w czasie ale jednak. Chore że tak to wszystko bagatelizujesz, w końcu to o ciebie chodzi.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry