reklama

Staraczki na Wyspach

Witam was dziewczynki....

Roxii wiem ze poki @ nie przylazla jest nadzieja... i ja mimo wszystko wciaz ja jeszcze mam... nie mam pojecia skad sie bierze ale ciagle wierze ze sie uda. Mimo ze zrobilam test dzisiaj i wyszedl negatywny... do tego jeszcze plamienie sie wzmacnia... kurcze no... czy zawsze musi byc pod gorke...



Jesli wiara czyni cuda, trzeba wierzyc ze sie uda....

Kurcze faktycznie dziwnie z tym plamieniem:sorry2: No ale masz racje nie ma co tracić nadzieji, to ze test negatywny to nic jeszcze nie znaczy moze byc poprostu za wcześnie:tak: poczekaj to tego czwartku i jeśli @ nie przylezie to powtorz test...
Trzymamy mocno kciuki:-D

A co z magiee??? nic sie nie odzywa....:sorry2:
 
reklama
u mnie to samo jak u Was? nadzieja nadzieja i wielkie gów...., dziś rano powtórzyłam test ten tandetny i nic mi nie pokazało czy negatywny czy pozytywny , nic dwa okienka puste, więc jak szłam do pracy kupiłam clearblue, zrobiłam i negatywny pozniej rozmawiałam z kumpela z polski dodałam mi otuchy bo ona tez robiła testy i były negatywne dopiero jak jej się spozniała @ 3 tygodnie poszła do ginekologa i stwierdził ciaze, tak wiec cały dzień z głowa w chmurach az do wieczora , przylazła ta wredna ........, plecy mnie bola i brzuch tak wiec juz klade sie spac:-(
 
Roxii, plan jest taki, od soboty czekamy z jakimkolwiek serduchowaniem do pozytywnego testu, a wtedy jak mi oświadczył Mój M będzie serduchowanie rano, popołudniu i wieczorem,i spytał tylko czy jestem na to przygotowana,hahah:-D

Zuzia, to dobrze, że wszystko zbadałaś i jest ok. Może taka Twoja uroda:)
I bardzo dobrze, że ciągle wierzysz-wiara czyni cuda. I oby ten cud się zdarzył.

Kama, mogę się tylko domyślać, ile roboty jest z takimi dwoma urwisami :) Owocnych starań!
 
u mnie to samo jak u Was? nadzieja nadzieja i wielkie gów...., dziś rano powtórzyłam test ten tandetny i nic mi nie pokazało czy negatywny czy pozytywny , nic dwa okienka puste, więc jak szłam do pracy kupiłam clearblue, zrobiłam i negatywny pozniej rozmawiałam z kumpela z polski dodałam mi otuchy bo ona tez robiła testy i były negatywne dopiero jak jej się spozniała @ 3 tygodnie poszła do ginekologa i stwierdził ciaze, tak wiec cały dzień z głowa w chmurach az do wieczora , przylazła ta wredna ........, plecy mnie bola i brzuch tak wiec juz klade sie spac:-(

Maggie no tak mi przykroo......:-(
no ku...a czy tak juz bedzie ciagle?? Nadzieja, czekanie i potem znowu gow..o ??? Przeciez czlowiek moze osiwiec.... czy naprawde nie zaslugujemy na te dzieciatka czy co??? Rece opadaja.... I jak ja mam miec jeszcze nadzieje??? niech to szlak:wściekła/y:
Nic ide do pracy...ehhh
 
u mnie to samo jak u Was? nadzieja nadzieja i wielkie gów...., dziś rano powtórzyłam test ten tandetny i nic mi nie pokazało czy negatywny czy pozytywny , nic dwa okienka puste, więc jak szłam do pracy kupiłam clearblue, zrobiłam i negatywny pozniej rozmawiałam z kumpela z polski dodałam mi otuchy bo ona tez robiła testy i były negatywne dopiero jak jej się spozniała @ 3 tygodnie poszła do ginekologa i stwierdził ciaze, tak wiec cały dzień z głowa w chmurach az do wieczora , przylazła ta wredna ........, plecy mnie bola i brzuch tak wiec juz klade sie spac:-(
Tak mi przykro kochna:-(:-(:-( zuzia dobrze mówisz ręce opadają, czemu nam staraczkom ciągle sie nie udaje???? Trzmaj sie maggie, sciskam Cię mocno....

Roxii, plan jest taki, od soboty czekamy z jakimkolwiek serduchowaniem do pozytywnego testu, a wtedy jak mi oświadczył Mój M będzie serduchowanie rano, popołudniu i wieczorem,i spytał tylko czy jestem na to przygotowana,hahah:-D
He he no to widzę ze Twoj M jest w pełni zmotywowany:-D Tylko wiesz ja nie chcę się wymądrzać bo nie jestem ekspertem:-pale to nie jest chyba dobry pomysł z tym przytulaniem 3 razy dziennie:sorry2: Bo nie wiem czy czytałaś ale częste wytryski znacznie zmniejszają jakoś i ilość plemniczów... nieznaczy to że nie mozna zajść w ciąze ale ja osobiście uważam że raz dziennie w zupełności wystarczy:tak: No ale co ja tam wiem zrobicie jak uwazacie, to tylko moje zdanie:-p W każdym razie trzymam kciuki i mam nadzieję ze Wasze staranka przyniosą owoce:-)
 
Meggie, wczoraj jak napisałaś post to ja pewnie pisałam swój i w rezultacie dopiero dziś przeczytałam te smutne wieści. Kurcze szkoda. Myślałam, że przetrzesz nam drogę :(
Ja za niedługo zacznę myśleć o ciąży jak o gwiazdce z nieba- wiadomo, że nigdy jej nie będzie...

Ale teraz przede mną staranka więc trzeba się pozytywnie nastawić.
Roxii, wcale się nie wymądrzasz :P Bo ja uwarzam dokładnie tak samo!!! Ale Mój M jak wiadomo "też bierze udział" w starankach ;) i on tak to sobie zaplanował... Ale wszystko wyjdzie w praniu;-)

APEL DO SZANOWNEJ 'GÓRY': NIE CHCEMY WIĘCEJ @!!!
 
Witajcie, ja tylko na chwilkę.
Nie było mnie, bo miałam jakąś awarie z ładowarką, myśleliśmy, że to coś w środku nie styka, więc część kupiliśmy.. w dniu gdy dostarczono ją pocztą okazało się, że to zaś ładowarka ;/ No ale już do was powróciłam. Wczoraj na szybko wieczorkiem czytałam co u was, trzymam mocno kciuki i nie poddawać mi się tu!! Czasem może to trwać na prawde długo, ale gdy bardzo się wierzy to się udaje.
U mnie klapa w tym cyklu ;/ A tak na niego czekałam.. cóż teraz czekam na nowy :D Odpuściliśmy sobie przytulanko w dniu prawdopodobnej owulacji z powodu tej mojej infekcji - kupiłam tabletkę i co prawda od razu przeszło ale jeszcze nie chcieliśmy kolejnego dnia ryzykować. Szkoda, że to się tak z czasem zeszło no ale mówi się trudno. Teraz za to sobie odpłacamy :D
Ciesze się, że ten cykl się monitorowałam bo zauważyłam, że owulacja była dużo wcześniej niż w poprzednim cyklu. Olej z wiesiołka nawet, nawet działa, ale marzy mi się guajazylek :(
Nie wiem czy to normalne, ale w tym cyklu nie przeszły mi jeszcze bóle po owulacyjne ;/ boli mnie nadal podbrzusze i do tego krzyż. Dodam, że jestem już w 5 dniu po skoku temperatury.. zupełnie nie wiem co jest grane.

Trzymajcie się mocno dziewczyny !!
 
hej dziewczyny:))
W końcu jestem wolna,gość odwieziony na lotnisko,dom wysprzątany,pranie zrobione i w końcu mam czas na bb lecz jutro powrót do pracy niestety :(

Pozdrawiam was mocno:)
P.s. Są jakieś nowe wieści?
 
Hejka

No LILITH najwazniejsze ze infekcja mija... a ze starankami i tak nigdy nie wiadomo. &&& ja trzymam kciukasy&&& Widze po suwaczku ze masz z gorki to czekanie....
A z tymi bolami to mnie przez caly okres od owulacji tak bola jajniki ze szok. Ja mam ciag dalszy plamienia i niestety jakby sie nasilil. Dziwne co?? Kurcze nooo... A gdzie ten zloty strzal po ktorym mam miec fasolke?? Najgorsze jest w nas to ze mimo wszystko My nigdy nie tracimy nadzieji co nie???

Agus goscie pojechali cisza pewnie w domu jak makiem zasial... zdjecie widzialam na blogu no widoczki naprawde super!!! Ty jutro do pracy a ja za dwa dni urlop hihii Juz nie moge sie doczekac ....
 
reklama
LILITH, moje bóle nie ustają od owulacji aż do 2-3 dnia po @. Ale u mnie to normalne, natomiast nie mam pojęcia czym u Ciebie jest to spowodowane. A jak u Ciebie się ma owulka do temperatury?

U mnie dziś na teście 2 słaba krecha :)

Aga, nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie po 12 dniowej wizytacji jak goście pojechali zrobiło się przyjemnie cicho. ;-) Choć trochę pusto, i wtedy czuć najbardziej jacy jesteśmy samotni we dwójkę...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry