reklama

Staraczki na Wyspach

Witam

Megan_ek-Sliczny prezent na urodziny dostalas:-) Teraz masz sie kim opiekowac i nie myslec tak bardzo o starankach.Kotek jest przeslodki.

LILITH-Napisz zaraz jak wrocisz jak tam u lekarza bylo:tak:

Roxi-Wakacje zapowiadaja sie super.Spa w gorach jak ja ci zazdroszcze:sorry:W dodatku jeszcze trafilas na promocje w klinice.Nic tylko sie cieszyc z nadchodzacych wakacji:-D

Ja niestety najblizszy tydzien spedze w domu.Synka od soboty wysypalo i okazalo sie ze ma ospe:-( Biedaczek caly jest obsypany a najwiecej glowke we wloskach:sorry: Na szczescie nie zauwazylam aby rozdrapywal i mam nadzieje ze tak pozostanie.Po @ nie ma juz sladu wiec zaczynamy kolejny cykl staranek:-D Mama nadzieje ze w tym miesiace beda owocne:-D
 
reklama
Jestem.. ogólnie masakra, jestem bardzo niezadowolona ;/ Nie było 2 lekarzy i przez to chcieli by przyjęła mnie szefowa pigułek, ale się nie dałam :D Wzięli mnie do badania, oczywiście miała sprawdzić czy to nie nadżerka czy ciąża pozamaciczna czy inna torbiel. Nic nei wspomniała by zauważyła, więc wnioskuję, że jest ok. O endo mamy rozmawiać za 2 tygodnie bo wtedy przychodzę na kontrolę.
Do stałam antybiotyki. Jakieś zakażenie bakteryjne. Powiedziała mi, że to od mydła i innych płynów do kąpieli. Początkowo nie mogłam jej uwierzyć, ale po pewnym czasie zajarzyłam, że to się dzieję odkąd ponownie szyjkę badam, a przed badaniem to jednak rączki w mydle myte a nie płynie do higieny intymnej. Poprosiłam o prolaktyne i hormony i następna piguła, która już krew pobierała pow. że wie i że zrobi.. ale powiem wam, że tak na prawdę, przez to całe zamieszanie tam, nie wiem czy zrobila czy nie..
Powiem wam, że dobrze że kupiłam w bootsie jeszcze inny syrop [ stary się skończył ] i tym razem bez alkoholu, bo do tego antybiotyku nie wolno mi by go było brać. Jak miałam zapalenie przydatków, tez go brałam [ antybiotyk ] i w samej końcówce dosłownie napisałam się kilka łyków wina i mnie momentalnie poparzyło buzie ;/
Mam teraz wielką nadzieję, że za te 2 tygodnie zajmą się mną lepiej i nie będzie takiego syfu..

Roxii skarbie, zapomniałam napisać, że zazdroszczę Ci takich wakacji wspaniałych :)

Kama, jak mały to znosi?? Moja jak była chora w 2009 to całkiem nieźle, wyglądała potwornie, ale biała maź pomagała i tak strasznie się nie uskarżała. Za to powiem wam, że ja wtedy od niej złapałam tą ospę.. byłam chora 1,5 miesiąca z gorączka 40 stopniową.. niestety zostało mi baaardzo ale to baaardzo dużo śladów, mimo iż nie drapałam :(
 
Hej Dziewczynki....

No ja juz po urlopie... oj bylo super. Pogoda dopisala, poleniuchowalismy nad jeziorkiem, pogrillowalismy odpoczelam od tych naszych staranek. I chyba (mowie chyba) nabieram dystansu do tego wszystkiego... Bede rzadziej tu zagladac bo nie chce sie znowu nakrecac. Zrobilam te badania krwi w Polsce na LH, FSH, E2 i Prolaktyne wg wynikow jakie dostalam wskazuje ze wszystkie w normie ale nie poszlam do gina bo w sumie sobie odpuscilam. Co ma byc i tak bedzie a ja juz nie chce tak zyc ze tylko od owulacji do owulacji. Poczekam, moze tak ma byc, z reszta mam tez inne plany do zrealizowania, jestem mloda trzeba korzystac z zycia a jak w miedzy czasie pojawi sie dzidzia to bede najszczesliwsza...

Nadrobilam wasze wypowiedzi... widze ze dalej zadna nie zafasolkowala:( No kurcze dziewczyny moze zalozymy inne forum bo te naprawde jakies pechowe... Widze ze stosujecie co tylko mozliwe... ja niby tez chcialam sobie kupic tego castagnusa ale na razie jeszcze odpuszczam, troche sie boje sama na wlasna reke eksperymentowac, wiesiolka tez odstawilam. A wy kochane lekko nie mialyscie co??? Bole zebow, jakies plamienia i infekcje... jakbysmy malo jeszcze problemow mialy.

No ale chociaz Meganek dostala super prezencik. Och jak ja zazdroszcze - sliczny kotek. Kociaki sa naprawde cudowne i potrafia okazac uczucia. Ja tez takiego chce!!!!!

Roxii to teraz twoja kolej na urlopowanie, faktycznie zapowiada sie fajnie:)

Trzymajcie sie dziewczynki, no i cholerka niech ktoras zaciazy w koncu:)))
 
Witaj Zuzia, miło, że się odezwałaś :)
Ciesze się, że wyniki w porządku. Nie bierz castagnusa jak są ok, bo może Ci się coś w cyklu poprzestawiać.
Wiesiołek Ci nie przeszkodzi.

Ja Ci powiem, że po tym co miesięcznych cyklach już całkiem wyluzowałam, szczególnie, że przez te choroby wiem, że i tak nie trafiamy na owulkę, czy blisko niej :) Ale wiesiołek czy syropek pomaga mnie, psychicznie, wcześniej dość mocno przeżywałam brak ładnego śluzu i nie ukrywam spinałam się przy przytulankach, A teraz.. nie myślę o fasolce a przyjemności :)
Co do forum.. mnie także ono pomaga, bo tu się wygadam i dzięki temu nie nachodzą mnie już później żadne myśli, dotyczące bobasa :)
Dziś o dziwo jestem po skoku, zobaczymy teraz przez kilka dni co z tempką się będzie działo. I tak się na nic nie nastawiam, przez antybiotyki, chorobę i wczorajszy brak przytulanek. Wole być zdrowa i nie marudząca niż taka obolała :D
 
Witam

Zuzia2011-Super ze wakacje sie udaly a wyniki badan sa ok:tak:

Ja niestety po nieprzespanej nocy.Dominik cala noc probowal sie drapac i musialam pilnowac go.Mezus madry przeniosl sie do pokoju synka zeby miec spokuj.W sumie nie dziwie mu sie bo rano do pracy musi wstawac ale najchetniej zrobilabym to samo:-p Najgorsze ze jedna krostka wyszla mu pod powieka i biedaczek nie mogl rano oka otworzyc.Mam nadzieje ze ta ospa szybko minie bo juz mam dosyc.W piatek wracaja koledzy Dominika z wakacji i biedak bedzie zalamany bo nie bedzie mogl sie z nimi bawic:-( Czemu te nasze dziaciaki musza tak cierpiec:zawstydzona/y:
 
Kama tak mi przykro ze Twoj maluszek choruje:sorry: ospa jest paskudna, ale niestety każdy musi przez ją przejsć i im wcześniej tym lepiej :tak: Tak jak LILITH pisała że ona bardzo cięzko ja przeszła bo miała w późnym wieku a dzieciaczki przechodzą to duzo łagodniej. Także w sumie dobrze że jest teraz:tak: Musicie sie przemęczyć ok 2 tyg nie ma niestety na to rady... Trzymajcie się oby synek jaknajszybciej wrócił do zdrowia:-)

Zuzia w końcu wróciłaś jakoś długo Cię nie było;-) Super ze wakacje się udały no i ze wyniki OK to najwazniejsze:-) Co do Twojego podejscia to dobrze ze narazie sobie trochę odpuszczasz, czasem trzeba wyluzować bo mozna oszaleć. Brawo za zdrowe podejście oby tak dalej:-D Ja też teraz trochę wyluzowałam, juz nie uzywam testów owu i nie liczę dni też musze odpocząć od tego wszystkiego. Takze witaj w klubie:-p zobaczymy jak długo to potrwa:-D

LILITH szkoda że nie jestes zadowolona z wizyty:sorry: ale niestety ja tu często się spotykam z niekompetencją i ogólnym chaosem. No miejmy nadzieję ze następna wizyta będzie lepsza no i ze Cię wyleczą bo to chyba najwazniejsze:tak:
 
Roxii, wyleczyć wyleczą, ale chciałabym by sprawdzili także inne moje obawy. Normalnie jak tam chodzę, to aż takiego syfu nie mają, przyznam, że pierwszy raz się z czymś takim spotkałam u nich akurat. I co mnie ciekawi.. jak oni chcą mnie badać jeszcze za 2 tyg. skoro wtedy to ja z @ przyjdę :D
 
Witam sie i melduje

U mnie dzisiaj nudny dzien.Mieszkanie posprzatalam,obiad juz zjedzony i siedze na kompie:-p Synek juz troche lepiej sie czuje,cala noc spal spokojnie i nie drapal sie ;-)Mam natomiast kolejny problem.Wczoraj maz otworzyl szope wlasciciela na ogrodzie i znalazl niezbyt mila niespodzianke.Mial zamiar chowac w niej swoj skuter jednak dosc ze cala zaladowana wlascieciela rzeczami to na samym srodku lezy zdechly lis:angry: Nawet nie weszlam tam bo cuchnie na kilometr.Dzisiaj maz go wyniesie i wyrzuci,ale nie mam teraz pojecia co zrobic zeby to jakos zdezynfekowac.Dobrze ze chociaz nie ma tutaj upalow to sie tak szybko ten smrod nie rozniosl.Jestem normalnie wsciekla bo szopa jest na ogrodzie gdzie synek sie czesto bawi.Wlascieciel oczywiscie nie przejal sie i stwierdzil ze mozemy robic co chcemy.Ja najchetniej to cala to szope bym rozwalila i wypieprzyla :wściekła/y: Szkoda gadac:crazy:
 
Dziwny ten właściciel.. ale chyba jak każdy - leniwy :D Byleby kto inny za niego porobił. Ja niestety nie mam zielonego pojecia, jak pozbyć się czegoś takiego, chyba nic tylko nocne wietrzenie.. współczuję.
Ciesze sie, że z synkiem już coraz lepiej, najgorsze są pierwsze dni. I bardzo dobrze, że przechodzi to teraz niż w późniejszym okresie, bo bardzo by się nacierpiał.
 
reklama
Cześć kochane:)
Co u was słychać?
Troszkę doczytałam że Kama ma chorego synka,tak mi przykro,ospa to paskudna choroba,zdrówka życzę dla synka:)
No i ten lis zdechły,fujjj wspołczuję wam i ten smród bleee:-/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry