reklama

Staraczki na Wyspach

Roxii kurcze no co mam ci napisac. Wiem ze zadne slowa nie pomoga, pewnie nawet trudno sobie wyobrazic co czujesz ale wiedz ze jestesmy razem z toba. Dobrze ze poszliscie do tej kliniki, przynajmniej wiecie na czym stoicie. Ja na twoim miejscu poczekalabym jeszcze na ta wizyte tutaj w klinice zanim zdecydowala sie na inseminacje w Polsce. Lepiej sie dowiedziec co tutaj ci zaproponuja. Bo lepiej by bylo jakby tutaj sie udalo, bo zawsze in vitro bedzie za darmo. Ale z kolei jak tutaj nic ci nie pwoiedza to nie ma sie co zastanawiac, tylko decydowac sie na inseminacje w Polsce. W koncu koszt nie jest tak wielki a co tak wsiasc do samolotu i poleciec do kraju. Trzymaj sie kobietko wiem ze to nie latwe ale staraj sie nabrac sil i odpoczywaj.
Moj M przy nastepnej okazji jak bedziemy w Polsce powiedzial ze tez idzie sobie zbadac plemniczki. Nie ma na co czekac. Ale narazie castagnus i olej z wiesiolka. Nie wiem w koncu jak go stosowac ale w tym miesiacu biore tylko jedna tabletke.

Pozdrawiam was kochane, przyjemnego wypoczynku:)
 
reklama
Dzieki kochaniutkie za miłe słowa pełne pocieszenia, ehhh jak dobrze ze mam Was i mogę Wam sie wygadać i wyzalic, a Wy zawsze mnie zrozumiecie:tak:
To dla mnie trudna sytuacja, staram sobie z tym radzić i nie mysleć o tym zbyt często, ale widze ze z dnia na dzien jest mi coraz cięzej, chyba powoli dociera do mnie to w jakiej sytuacji sie znaleźlismy...:sorry2:
Tak jak pisałam z decyzja o inseminacji w Polsce narazie sie wstrzymujemy do czasu wizyty w klinice w UK. Zobacze co tam nam zaproponują i jak długo bedzie trzeba czekac na ewelntalną inseminacje, jesli w ogóle będa chcieli ją przeprowadzic.... Wtedy zadecydujemy co dalej. Szczerze mówiąc wolałabym to zrobić w Polsce bo mam większe zaufanie do tutejszych lekarzy i wszystko idzie szybko i bez problemu, a w UK to wiadomo jak to wszystko wyglada. No ale narazie daje im szanse i zobacze co oni madrego wymyślą. Ja w kazdym badź razie nie mam zamiaru czekać Bog wie ile bo tak jak wspomniałam Pani dr czas działa na naszą niekorzysc.
Jeśli chodzi o staranka to chyba dam sobie z tym juz spokoj i tak szansa jest prawie zadna tylko niepotrzebnie bede sie stresować i przezywać to wszystko. Myśle ze musze odpoczac psychicznie poza tym nie ma sensu kombinować i cudować bo to i tak nic nie pomoze. Będziemy po prostu sie przytulac wtedy kiedy bdzie na to ochota i tyle. Musze sie nastawic na to ze czekam do inseminacji bo tylko to daje nam jakąś małą nadzieję. Jak to sie nie uda to nie wiem co zrobie, potem bede sie tym martwić.

A za Was oczywiscie mocno trzymam kciuki i mam nadzieje ze będziecie miały więcej szczęścia niż ja i zaniedługo wszystkie zafasolkujecie:tak: Ja niestety wypadam z gry ale będę Was wspierać i kibicować zeby chociaz Wam się udało....
 
Roxii nie pisz ze wypadasz z gry... nigdy nic nie wiadomo. Przeciez zajsc mozesz a ze inna metoda to co z tego. Wazne zeby sie w koncu udalo. Wiem ze latwo jest kogos pocieszac a samej nie idzie sobie wbic tego do glowy. Sama mam dzisiaj kiespki dzien. Moja przyjaciolka dzwonila ze im sie w koncu udalo... naprawde bardzo sie ciesze bo naprawde oboje sa wspaniali i na to zasluguja w 100% ale z drugiej strony serce mi o malo nie peklo, tez bym chciala poczuc to szczescie zobaczenia dwoch kreseczek. To musi byc naprawde niesamowite uczucie. Mowila ze przez 3 godziny nogi miala jak z waty a serce chcialo skakac z radosci. Czy i my kiedys to poczyjemy??? Oby... i dziewczynki musi sie w koncu udac, wierze ze w koncu i nasze modlitwy zostana wysluchane:)

Ja zaczynam kolejny cykl - 3 dzien biore castagnus i wiesiolek. Troszke brzuszek mnie boli ale narazie nie mam zamiaru przestac go zazywac. LILITH tez sobie zamowilam ten zel, moze akurat pomoze, bo jak juz pisalam wiesiolek ostatnim razem nie zabardzo mi pomogl. A ty masz taki zel co sie aplikuje taka miarka do srodka czy normalny???

A gdzie reszta sie podziala. Meganek??? Kama??? Olka??? Agus a ty kiedy w koncu zaczynasz starania??? Pozdrawiam was cieplutko
 
witam Was wszystkie kochane, długo mnie tu nie było, choc to bolesne ale musze sie przyznac ze za czesto nie moge tu zaglądac bo gdy zagladam to siedze i ryczę a smutek ogarnia mnie na kolejny tydzień, Wasze nieudane starania tak bardzo mnie bola jak i moje, jestem bardzo wrazliwa osoba, czzytałam rowniez wypowiedzi Roxii, chciałabym powiedziec: trzymaj sie i bedzie dobrze ale tak naprawde niewiem czy to jest dobre, kazda z nas tak pisze , ja to juz wogole sie poddałam , wogole nie zamierzam robić zadnych badan w anglii, nie chodzi o jezyk bo tu jestem o prawie 5 lat a zaczełam sie uczyc angielskiego 10 lat przed wyjazdem tu , czyli w sumie miałam stycznosc z angielskim przez 15 lat, chodzi o to ze przezraza mnie to wszystko, na poczatku grudnia jedziemy do polski na 3 tygodnie , czy Ktoras z was moze mi napisac od czego...od jakich badan powinnam zaczać bo zadnych nie robiłam a od 2,5 roku nie moge zajsc w ciaze, i PRZEPRASZAM WAS ZA MOJA WYPOWIEDZ ALE JESTEM BARDZO SZCZERA OSOBA
 
Witam was kochane

Troszke mnie nie bylo ale chcialam sie troche odstresowac i nie myslec tak bardzo o strankach.U mnie jak na razie zadnych nowosci.Synek zdrowy i szaleje z kolegami.Ja ostatnie weekendy spedzam z kolezanka i jej rodzinka.Przyjezdzaja do nas na weekend i wracaja w niedziele wieczorem.Bardzo sie ciesze bo w koncu moge sie porzadnie wygadac.Teraz czekam na @ ale nie nastawiam sie na kreseczki zeby sie nie zalamywac.Caly czas powtarzam sobie jak bedzie mialo byc to bedzie,ale to myslenie co miesiac jest dobijajace.Z dominikiem udalo nam sie w pierwszym cyklu a w druga ciaze zaszlam w trzecim.Teraz jest czwarty cykl i zobaczymy .Musze sie jednak przyznac ze w tym miesiacu odpuscilam i poprostu serduszkowalismy sie kiedy mielismy ochote:zawstydzona/y:

Roxii-Czytalam twojego posta i naprawde nie wiem co napisac.Jest mi strasznie przykro ze dostalas taka wiadomosc w klinice.Latwo komus mowic i pocieszac ale czlowiek jak pomysli to tyle niesprawiedliwosci jest na tym swiecie:no:Duzo mozna by pisac jednak wiedz o tym ze jestem z toba calym sercem i wiem ze napewno wam sie uda.Nie wazne czy droga naturalna czu z pomoca medycyny.Najwazniejsze to nie zalamywac sie i pokonywac przeszkody:tak:

Zuzia2011-Przykro mi bardzo ze @ przylazla.Nie zalamuj sie,zaraz zacznie sie kolejny miesiac i kolejny cykl.Jak tak sobie mowie co miesiac i staram sie nie myslec co bedzie.Wiadomo ze zbliza sie dzien spodziewanej @ to czlowiek juz mysli:zawstydzona/y: jednak probowac trzeba do skutku:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry