reklama

Staraczki na Wyspach

Zuzia, bardzo mi przykro :( Ale nowy cykl, rodzi nowe nadzieję, mimo iż wydaję nam się, że już mamy dość. Ściskam mocniutko.

Megan, ale jednak te objawy jak się je już poczuję z ciąży są zupełnie inne niż te nasze urojone :)
Co do dietki, to kiepsko jest jednak.. początkiem lutego ważyłam ponad 62 kg i zrzuciłam do 51,5 ale zaś waga poszła do góry od końca maja ;/ Ale Dukanek dobry, zaczełam go jeszcze raz dopiero tydzień temu i trochę zmodyfikowałam :D a co ;p
Co do facetów, to mój istna olewka, jedynie wie co i jak bo ja mu gadam a tak to zero zainteresowania. O tym żelu też mu nawijam i na tym się kończy, tylko wie, że bardzo chce i kupujemy i koniec :D

Jak dostanę jutro @ to rozważam branie od 3 dnia skoku luteiny :(
 
reklama
Hej dziewczynki dzieki za wsparcie. Same wiecie jak to jest jak przylazi ta wstreciucha... macie tez racje nowy cykl, nowe starania mam nadzieje ze tym razem sie uda....

Mam pytanko odnosnie castagnusa - M kupil mi wczoraj w aptece pisze na nim zawartosc 20 mg i ze stosowac jedna tabletke dziennie. Tak sie zastanawiam bo normalnie ten z Polski ma 40mg i co mam brac tylko ta jedna czy moze po dwie zeby dalo 40mg??? Jak myslicie, nie wiem czy zwiekszac dawke bo chce zeby w koncu sie udalo!!! W dodatku na polskich stronkach pisze ze brac z rana na czczo a tu na ulotce ze podczas glownego posilku??

LILITH o jakim zelu piszesz??

Maganek ja badanie na progesteron robilam juz w maju tutaj i wynik mialam dobry. Takze z tym chyba oki.
 
Agnieszka, zazdroszcze u mnie zaś wichury ;/

Zuzia, ja mam jakiś inny.. już sama nie wiem jak to jest z tym castagnusem :( no i nie używam go jednak. Ale Megan mam nadzieję, Ci wyjaśni. Tabletke jedną do wagi 50 kg czy tam trochę większej.

Żel to pre seed. Nawet jak nie pomoże, to to potraktuję jako coś nowego ;p
 
Lilith to ślę troszkę słoneczka
slonce.gif

Na termometrze mam 19 stopni ale i tak ładnie pranie schnie w ogrodzie:)

A co u reszty ?
 
Dziękuję, na pewno się przyda :D
Ja własnie skończyłam sprzątanko i zastanawiam się co by tu później robić jak mąż wróci, strasznie nei chce mi się w domu siedzieć ale też ta pogoda..

A właśnie, wiecie może co robia te kobitki w centrach handlowych z brwiami ?? BYła już któraś na takim zabiegu? Nie chodzi mi o kosmetyczki a te co mają takie osobne stoiska na korytarzach :)

I drugie pytanko, Agnieszko może Ty będziesz wiedzieć, jak poszukać centrum zabaw dla dzieci?? U nas znam 2 tylko i każde ma inną nazwę ;/ a w necie coś nie idzie znaleźć :(
 
Dziękuję, na pewno się przyda :D
Ja własnie skończyłam sprzątanko i zastanawiam się co by tu później robić jak mąż wróci, strasznie nei chce mi się w domu siedzieć ale też ta pogoda..

A właśnie, wiecie może co robia te kobitki w centrach handlowych z brwiami ?? BYła już któraś na takim zabiegu? Nie chodzi mi o kosmetyczki a te co mają takie osobne stoiska na korytarzach :)

I drugie pytanko, Agnieszko może Ty będziesz wiedzieć, jak poszukać centrum zabaw dla dzieci?? U nas znam 2 tylko i każde ma inną nazwę ;/ a w necie coś nie idzie znaleźć :(

LILITH Ja niestety na takim zabiegu nigdy nie byłam.
A co do centrum zabaw dla dzieci to my szukaliśmy zawsze z internecie w google .Spróbuj wpisać w Twoim przypadku będzie to centrum zabawy dla dzieci i na pewno coś w okolicach albo w mieście się znajdzie.
Potem obczaj trasę i gotowe.Musisz dobrze poszukać:))
 
Własnie szukaliśmy i same pierdoły nam wyskakują :D Wiem, że tu w weekendy są zabawy dla dzieci w muzeum.. do jednego chodzimy, ale ja szukam czegoś jak polski figlo park :D
 
Hej dziewuszki!
Zuzia przykro mi że @ przylazła... wiem co czujesz:sorry2: Nie prtzejmój się kochana, głowa do góry w końcu sie uda :tak:

Ja jestem juz po wizycie w klinice we Wrocławiu i niestety nie mam dobrych wieści... W sumie powiedziano nam to czego sie spodziewałam i mozna powiedzieć że byłam na to przygotowana....
Z samej wizyty jestem bardzo zadowolona, bo bardzo fajne nas traktowano, Pani doktor była bardzo miła i odpowiadała na nasze wszystkie pytania, doradziła i widac było że rozumie nasz problem.
Ale do rzeczy. Na podstawie wyników mojego M i ogólne wywiadu powiedziała nam ze wyniki nie są zaciekawe i na nsturalne poczecie nie mamy co liczyc:-( Powiedziała ze szanasa jakas jest bo jest zawsze, ale ona osobiscie nie widziała ciazy naturalnej przy takich wynikach i byłby to cud...:-(:-(:-(
Powiedziała ze mozemy probowac inseminacji, bo probować trzeba, ale tez duzych szans nie daje... Jesli po 2 inseminacjach nic nie bedzie to tylko in vitro...
Spodziewałam się takiej opini i w sumie przyjełam to spokojnie i bez nerwów. Ale wiecie smutek w serduszku jest straszny, bo prawdopodobnie nie bedziemy mieli dzidzi naturalnie poczętej:-( Mam wielka nadzieję ze inseminacja pomoze, ale co bedzie jesli nie???? szanse są nie wielkie, a in vitro mnie przeraza, bo w UK trzeba czekać 3 lata a w Polsce kosztuje to fortune....
Zastanawiamy sie nad tym zeby zrobic inseminacje w Polsce bo jest to koszt ok 1000 zł a nie musze byc w Polsce dłuzej niz 1-2 tyg. bo rozmawialismy o tym z lekarką więc jest to realne. Wszystko zalezy od tego co nam powiedza w klinice u nas w UK, jak dlugo tam bedziemy musieli czekac na ten zabieg. Jesli długo to napewno zdecydujemy sie na prywatne leczenie w Polsce. Powiedziała nam jeszcze ze nie mozemy zbyt długo czekac i odwlekać decyzji bo wyniki M moga z kazdym rokiem sie pogarszać i szansa maleje.... Chyba to mnie najbardziej przeraziło....
Takze wiecie dziewuszki jeste nieciekawie a nawet brdzo źle, mam urlop i staram sie tym tak nie przejmowac i nie załamywać ale nie jest to łatwe z kazdym dniem coraz bardziej dochodzi do mnie to ze przed nami cięzkie miesiące walki o dziecko:-(
 
reklama
Własnie szukaliśmy i same pierdoły nam wyskakują :D Wiem, że tu w weekendy są zabawy dla dzieci w muzeum.. do jednego chodzimy, ale ja szukam czegoś jak polski figlo park :D
hmmm to nie mam pojęcia.
Nie znam żadnego adresu ale poszukaj na spokojnie a może jednak się uda:)
Hej dziewuszki!
Zuzia przykro mi że @ przylazła... wiem co czujesz:sorry2: Nie prtzejmój się kochana, głowa do góry w końcu sie uda :tak:

Ja jestem juz po wizycie w klinice we Wrocławiu i niestety nie mam dobrych wieści... W sumie powiedziano nam to czego sie spodziewałam i mozna powiedzieć że byłam na to przygotowana....
Z samej wizyty jestem bardzo zadowolona, bo bardzo fajne nas traktowano, Pani doktor była bardzo miła i odpowiadała na nasze wszystkie pytania, doradziła i widac było że rozumie nasz problem.
Ale do rzeczy. Na podstawie wyników mojego M i ogólne wywiadu powiedziała nam ze wyniki nie są zaciekawe i na nsturalne poczecie nie mamy co liczyc:-( Powiedziała ze szanasa jakas jest bo jest zawsze, ale ona osobiscie nie widziała ciazy naturalnej przy takich wynikach i byłby to cud...:-(:-(:-(
Powiedziała ze mozemy probowac inseminacji, bo probować trzeba, ale tez duzych szans nie daje... Jesli po 2 inseminacjach nic nie bedzie to tylko in vitro...
Spodziewałam się takiej opini i w sumie przyjełam to spokojnie i bez nerwów. Ale wiecie smutek w serduszku jest straszny, bo prawdopodobnie nie bedziemy mieli dzidzi naturalnie poczętej:-( Mam wielka nadzieję ze inseminacja pomoze, ale co bedzie jesli nie???? szanse są nie wielkie, a in vitro mnie przeraza, bo w UK trzeba czekać 3 lata a w Polsce kosztuje to fortune....
Zastanawiamy sie nad tym zeby zrobic inseminacje w Polsce bo jest to koszt ok 1000 zł a nie musze byc w Polsce dłuzej niz 1-2 tyg. bo rozmawialismy o tym z lekarką więc jest to realne. Wszystko zalezy od tego co nam powiedza w klinice u nas w UK, jak dlugo tam bedziemy musieli czekac na ten zabieg. Jesli długo to napewno zdecydujemy sie na prywatne leczenie w Polsce. Powiedziała nam jeszcze ze nie mozemy zbyt długo czekac i odwlekać decyzji bo wyniki M moga z kazdym rokiem sie pogarszać i szansa maleje.... Chyba to mnie najbardziej przeraziło....
Takze wiecie dziewuszki jeste nieciekawie a nawet brdzo źle, mam urlop i staram sie tym tak nie przejmowac i nie załamywać ale nie jest to łatwe z kazdym dniem coraz bardziej dochodzi do mnie to ze przed nami cięzkie miesiące walki o dziecko:-(
Roxii witaj kochana:)
Widzę że wieści nie za ciekawe.Dobrze że na spokojnie to przyjęłaś choć wiem że w serce płacze:(
Na naturalnie poczęcie nie ma szans ale jest inseminacja a to kolejna szansa.
Wiem że teraz się urlopujesz i nie powinnaś się zamartwiać ale może to dobry okres czas aby podjąć jakieś decyzje i działać.
Jestem z Tobą i tulę.
Życzę miłego i spokojnego urlopu:))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry