reklama

Staraczki na Wyspach

reklama
AGNIESZKA,ZUZIA ja pewnie tez tu zostane na swieta...bilety cholernie drogie.moj M zadzwonil dzisiaj i powiedzial,ze jezeli caly czas bedzie pracowal nadgodziny to od listopada mozemy zaczac ivf...
nawet ze wzgledu na to nie polecimy do pl bo szkoda wydawac mi kase...
ale faktycznie tu w uk nie czuc tej atmosfery swiatecznej u nas w polsce to zupelnie inaczej..ta cala krzatanina,sprzatanie,wszyscy odswietnie ubrani...cos pieknego!
ja jestem w uk ponad 3 lata i to bede moje drugie swieta po za polska.

KAMA faktycznie idzie sie zalamac tutejszymi lekarzami i tym podejsciem!
najlepsze jest to ze mojej kolezance spoznial sie oktres a tez stara sie o maluszka i nikt
nie chcial jej zrobic badania krwi co u nas w pl idziesz i wynik masz za godz bez problemu..
a tutaj gdzies tam ktos sie zlitowal,zrobili jej badanie i wynik....za tydzien!masakra!

pozdr.wszystkie!
 
hej dziewczynki widze ze temat swiat sie rozwinal. Wynika ze nie tylko ja spedzam swieta daleko od domu. Kama jak ja ci zazdroszcze takiego dlugiego urlopu w swieta i jeszcze z taka niespodzianka jedziesz - super!!!!! Ja pamietam ze w zeszlym roku myslalam ze mi sie tak uda poleciec z takim prezentem do domku ale niestety nie wyszlo i boje sie ze i wtym roku tez sie tego prezentu nie doczekam:((( Lapie od ciebie te fluidki, tylko szkoda ze nadzei brak:(((( Brakuje mi juz sil. Tak sobie mysle ze probowalam juz wszystkiego przytulania co dwa dni, pozniej strzalu w dzien owulki, stania z tylkiem do gory, wiesiolka, i nic. Nawet odpuscilam sobie w zeszlym cyklu jak bylam na urlopie i tez klapa. Jestem taka przygnebiona ostatnio... ehhh i teraz jeszcze temat tych swiat...no nie bede wam tu narzekac. Ide zrobic jakis obiadek... buzka
 
Zuzia, tule Cię mocno.. ja się łudze, że tamte 2 lata staranek to był taki przejściowy okres niepowodzeń i stąd też kiepskie wyniki męża.. w końcu nadziei tracić nie można.. a raczej nie powinno się, choć sił juz brak.

Ja jak się jako tako dogadałam z moim, to zas mam cykl do niczego.. dziś 8 dc a ja przy badaniu zaś zauważyłam lekko pomarańczowy śluz :( NIe mam pojęcia czy to resztki @ czy tak na owulację, i nei chcę wiedzieć. Dobrze, że jednak tego żelu nie kupiłam :D
I jeszcze żebym gdzieś mogła doczytać, co on może oznaczać, ale nie.. nigdzie nic sensownego nie ma :(
 
Dzieki LILITH. Naprawde juz trace nadzieje.... Jak polecimy do Polski w listopadzie to moj M chce sobie zrobic badanie plemniczkow ja tez sie wybiore tym razem do gina moze cos mi powie. Tylko zebym byla w odpowiednim dniu cyklu....:(

A ty LILITH nie obserwuj az tak tego sluzu, bo moze nie potrzebnie sie doszukujesz roznych rzeczy.... To dopiero 8 dzien cyklu takze czekaj spokojnie lepiej na plodny a nie przejmuj sie teraz, ja tez mam rozne uplawy podczas cyklu. Glowa do gory...Ja jak juz pisalam kupilam sobie ten zel tylko bez aplikatorow. Fajny jest ulatwia poslizg - w moim przypadku przynajmniej w tym pomaga bo u mnie z tym sluzem wciaz kiepsko. No szkoda ze bez aplikatorkow ale i tak jest spoko pzdr
 
Zuzia, ja juz mam płodny od 3 dni.. u mnie owulka to ostatnio w 12 dc występowała więc muszę jednak zerknąć raz dziwnnie by na wykresie coś oznaczyć :D

A czemu tutaj badania sobie nie zrobi?? Nas kierował 2 lata temu GP :)
 
LILITh sama widzisz jak dlugo te badania tutaj trwaja... jak bylam na badanie progesteronu to lekarka mi powiedziala ze conajmniej rok musze sie starac zeby mogla co zadecydowac. Ja staram sie 10 miesiecy wiec jeszcze musze poczekac. A w Polsce ide sobie do prawdziwego gina kiedy chce i za kilkadziesiat zloty mnie przepada.... takze szkoda tego denerwowania sie tutaj.... ale wiadomo jak minie rok staranek to przejde sie tutaj do przychodni... A ty czekaj na owulke i sie nie martw. Ja probuje znowu testowac owulacyjnymi.... narazie ledwo widoczna kreseczka ale dzisiaj dopiero 12dc owulke wg testow dwa miesiace temu chyba mialam w 15 -16 dc. Testuje teraz bo zastanawiam sie czy castagnus cos zmieni.... zobaczymy....
 
Dlatego tu zawsze trzeba naginać. Jak pytają czy ktoś w rodzinie tak miał, to mówić ze tak, podobnie z okresem starań, my od razy wyskoczyliśmy, że to już 1,5 roku, a co tam :D
Teraz lekarka z kliniki kazała iść do GP jak chcemy i powiedzieć, że mają nas przebadać i jak chcę to ponownie mężyka. Chyba, że wolę poczekać z jakieś pół roku jeszcze i wtedy od razu skieruję do szpitala.. ale dla mnei to i tak jakieś naginanie.. bo z tego co widzę jak mam te wizyty to nie wiem, czy czegoś lepszego mogę się spodziewać.
Teraz czekam na to, czy się będą kontaktować w sprawie tej prolaktyny ..
A mężowi i tak bym póki co nie chciała nic badać, bo na razie nie szaleję a na spokojnie, wręcz od początku każdy cykl uważam za stracony, pamiętając, że ja po tym dziadowskim zastrzyku jestem..
 
Cześć Dziewczynki.
LILITH, dobrze że już jest lepiej miedzy Wami :)

Oj tak ,już powoli trzeba mysleć o świętach. My byliśmy w sobote na grzybach. Zamroziłam 5 worków podgrzybków i prawdziwków i będzie wyżerka na święta:) My też zostajemy tu. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że tu jest weselej. Mamy tu przyjaciół, którzy po tych 3 latch spędzonych razem są nam bardzo bliscy, a moja rodzinka i tak rozjechała się po świecie.

A jeśli chodzi o mój cykl, to już nic nie wiem i nie rozumiem. Dziś 29dc. ok. 6dpo (wg. tego co wcześniej ustaliłam), a tempka z wyskoiego poziomu 36,7 spadła na 36,4. Normanie spada pare dni przed@ (2-3) lub w dzień@. To o wiele za wcześnie...pierwszy tak kłopotliwy cykl od dłuższego czasu ;/
Opcja pierwsza: LILITH miała racje i owulacja była wcześniej, ale przebiegła z dziwnym spadkiem tempki, ALBO...to spadek implantacyjny! :P Jutro się okaże.

Aaa!! I dziękuję za wszystkie kciuki :*
 
reklama
Hejka
Dziewczyny Ja tylko na chwilę.Wpadłam życzyć wam spokojnej nocy.Nie dawno wróciłam z pracy i padam...:-/

Doczytała tylko że Kama jedzie na miesięczny urlop do Pl.Kochana ale Ci zazdroszczęęęęęęę!!!!
Super masz!!A teściowie na pewno będą mieli najpiękniejsze prezenty na świecie:)

Dobranoc!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry