Cześć Dziewczynki.
LILITH, dobrze że już jest lepiej miedzy Wami
Oj tak ,już powoli trzeba mysleć o świętach. My byliśmy w sobote na grzybach. Zamroziłam 5 worków podgrzybków i prawdziwków i będzie wyżerka na święta

My też zostajemy tu. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że tu jest weselej. Mamy tu przyjaciół, którzy po tych 3 latch spędzonych razem są nam bardzo bliscy, a moja rodzinka i tak rozjechała się po świecie.
A jeśli chodzi o mój cykl, to już nic nie wiem i nie rozumiem. Dziś 29dc. ok. 6dpo (wg. tego co wcześniej ustaliłam), a tempka z wyskoiego poziomu 36,7 spadła na 36,4. Normanie spada pare dni przed@ (2-3) lub w dzień@. To o wiele za wcześnie...pierwszy tak kłopotliwy cykl od dłuższego czasu ;/
Opcja pierwsza:
LILITH miała racje i owulacja była wcześniej, ale przebiegła z dziwnym spadkiem tempki, ALBO...to spadek implantacyjny!

Jutro się okaże.
Aaa!! I dziękuję za wszystkie kciuki :*