reklama

Staraczki na Wyspach

Roxii wiem co czujesz, ja zawsze podobnie myslalam. Nie moglam zniesc widoku ludzi biegajacych po prezenty, a szczegolnie w dziale zabawek dla dzieci. Zawsze w okresie swiat przychodzi nam do glowy takie podsumowanie minionego roku, wiem, ze ty masz wielki bol spowodowany niepowodzeniami invitro. Ale pamietaj, ze ty i twoj maz juz tworzycie rodzine i nie bedziesz sama w swieta on bedzie z Toba, tyle razem przeszliscie. Wierze, bardzo w to wierze, ze doczekasz wreszcie malenstwa i nadejda takie swieta gdzie bobasek nie da ci spokoju na przygotowanie sie do nich:) Ja tez nie mialam zawsze choinki bo jakos nie czulam takiej potrzeby i nie mialam ochoty nic rozkladac a potem skladac. Ale wiesz nawet maly stroik czy swieczka nastroi cie troszke, zrobi ci sie milej na serduszko. Szczegolnie wieczorem jak jest ciemno fajnie tak usiasc, zrelaksowac sie i popatrzec na cos swiatecznego z drinkiem w reku:)
Ja staram sobie wyobrazic co by bylo jakbym teraz nie byla w ciazy, czy mocno bym to przezywala, czy moze zajeci bysmy byli mysleniem o czyms innym, zycie jest takie dziwne, pelne trosk, niespodzianek ale i tez szczescia. I bardzo wierze ze dla Ciebie jak i dla was wszystkich wreszcie odwiedzi male szczescie w brzuszku. Bardzo w to wierze!
 
reklama
Cześć dziewczyny :)
Witam was po bardzo długiej nieobecności :-)
Nie zaglądałam bo tyle się u mnie działo i czasu brakowała na komputer.
Od dziś zaczęłam urlop :-) Półtorej tygodnia odpoczynku.Nawet nie pamiętam kiedy miałam tyle wolnego,praca ostatnio pochłaniała mi większość życia ale opłacało się bo między innym spełniło się jedno z naszych największych marzeń a mianowicie kupiliśmy apartament :tak: dopiero się buduje,wprowadzamy się w lipcu,jestem mega szczęśliwa :happy:
Ostatnio także chorowaliśmy.Ja i mąż na antybiotykach,tylko Alan się jakoś trzymał i wytrwał bez wizyty u lekarza i leków.Ogólnie wszystko u mnie ok,trochę zmian ale na lepsze :tak:Niedługo święta,boże jak ten czas zleciał :eek: My już przygotowani z prezentami.Wigilię wyprawiamy u nas,święta wyjeżdżamy do znajomych,sylwester także poza domem a więc jak widać plan jest :tak:
A co u was?
Zrobię dużą kawę i poczytam was trochę...
 
Ostatnia edycja:
Noelka dziękuję Ci bardzo za słowa otuchy i wsparcie :*** Coś tam na te święta szykuję, mam zamiar ubrać tę cholerną choinkę, ale robie to chyba tylko dlatego że tak trzeba, a nie dlatego że czuję taką potrzebę. Zupełnie nie mam ochoty na te święta, przeraża mnie to:sorry: i sama już nie wiem dlaczego tak mam, czy jest to spowodowane tymi nieudanymi próbami i tym co przeszłam w tym roku czy poprostu wpadłam w depresję... bo to nie chodzi tylko o święta w ogólę nie mam ochoty nic robić, ale to nie temta na teraz, nie bedę teraz Wam smecić, w tym wyjątkowym świątecznym okresie;-)
Aga superr że się w końcu odezwałaś:-) faktycznie długo Cię nie było, masz trochę do nadrobienia;-) Cieszę się bardzo, że u Ciebie wszystko idzie do przodu i to pozytywnie:tak: A cóż to za apartament kupiliście?? pochwal się i napisz coś więcej.
 
Roxii twoje rozgoryczenie i nastrój jest jak najbardziej zrozumiały. Do mnie parę dni temu dotarło, że w te święta mieliśmy być już czteroosobową rodziną, ale tak nie jest i to mnie frustruje :-(
Ale wierzę, że ten nowy rok przyniesie nam to o czym tak bardzo marzymy, przecież dwa razy z rzędu nie można mieć takiego pecha, żeby to nam nie wyszło. Wiara, wiara i jeszcze raz wiara...Ściskam Cię mocno, na pewno to przetrwasz kochana
 
Roxii ja też wierzę że Wam się w końcu uda... i z całego serca Ci życzę żeby 2013 okazał się najszczęśliwszym rokiem dla Was :-) Noelka ma rację życie jest zaskakujące i nie zawsze dostajemy to co chcemy... a co do świąt to nie ubieraj choinki jeśli nie masz ochoty... może kolacja z dobrym winem... kilka dni wolnych bo mam nadziej ze masz wolne...

agnieszka no to fajnie że macie coś swojego :-) następne święta w nowym domku :-)

ja też nie czułam atmosfery świąt :-( pierwsze naszego małego i pierwsze w nowym domku... bo mąż od dziś przez całe święta pracuje :-( w prawdzie na nocki ale odespać też kiedyś musi... ale dziś ubraliśmy choinkę i pomyślałam sobie że jakoś to będzie... a mały dziś oszalał jak zobaczył bombki :-) na szczęście mamy plastikowe... dałam mu jedną i turlał ją po podłodze :-) sam pełzając :-D:-D:-D:-D ale wyglądało to śmiesznie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry