reklama

Staraczki na Wyspach

reklama
abed wypadnie mi jakoś w marcu, dokładnie policzę w miarę upływu czasu.
Ja dziś odetchnęłam z ulgą przyszedł w końcu prezent dla synusia, znajomym dzieciom też już kupiliśmy, tak jak co roku :tak:
A ja dalej nie wiem co bym chciała, mąż mnie pyta i pyta :confused: Trudny wybór, trudna sprawa...
 
abed nie mamy jeszcze imienia. nawet sie intensywnie jeszcze nie zastanawiamy. moze usiadziemy jakos w swieta i pospisujemy na kartce kilka imion ktore nam sie podobaja. Ale nie bedziemy na razie typowac jednego. wybierzemy 2 lub 3 i jak zobaczymy smyka to wtedy zdecydujemy na 100%.

JA chyba nie moge ogladac programow typu porodowka w tv. Wczoraj ogladalam to bylam przerazona. I w nocy spac nie moglam. Caly czas myslalam, ze chce cesarke, nie chodzi tu o moj bol, ale boje sie ze dziecko bedzie zle ulozone, przydusi sie albo beda go kleszczami wyciagac. Wczoraj w tym programie dziecko tak sie zle ulozylo, ze musieli mu zlamac obojczyk zeby wyszedl bo za pozno sie skapneli, ze powinna byc cesarka. Masakra mala nie oddychala i od razu trafila do inkubatora nawet nie dali jej matce. Ehhhh mam nadzieje, ze u mnie bedzie prosto i szybko.
 
czesc dziewczyny.
Noelka sliczny brzusio :tak:
aniolkowa szerokiej drogi, naciesz sie Swietami w Polsce :)
przepraszam, ale juz nie pamietam co mialam komu napisac :zawstydzona/y:
bylam dzisiaj u lekarza i jest diagnoza- nadczynnosc tarczycy :wściekła/y: kurde, jak nie urok to ....!!!! dostalam leki i w styczniu mam jechac na kontrole do endokrynologa :-( powiedziala, ze przez to moge miec problemy z owulacja :wściekła/y: i w tym cyklu chyba nici, bo tempka mi wariuje i testy owu ciagle negatywne :wściekła/y:
 
loczkis kurcze przykro mi:baffled: ale jest tego dobra strona, być może właśnie ta nadczynność tarczycy jest główny powodem tego, że nie możesz zajsć w ciążę i jak tylko uregulujesz te hormony to bedzie wszystko ok i doczekasz się swojej fasoleczki:tak: Takze nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło;-)
 
Roxii wiem, ze zawsze lepiej jest wiedziec, bo przynajmniej wiadomo co leczyc. tylko dobija mnie, ze znowu jest jakis problem :-( GP powiedziala, ze to moglo byc przyczyna poronienia, albo odwrotnie, ciaza i poronienie wywowaly chorobe :wściekła/y: tylko dziwi mnie to, ze w pazdzierniku TSH bylo 1,4 w listopadzie 0,004 a teraz 0,002 :szok: GP tez sie dziwila. no nic, zaczynam brac leki, i zobaczymy w styczniu co bedzie.
 
loczkis no wiem, ze lepiej byłoby gdybyś była zdrowa i wsio było ok:sorry2: ale mijemy nadzieję, ze jak uregulują Ci hormonki to tak bedzie i szybko zafasolkujesz, czego gorąco Ci zyczę:tak: Głowa do góry;-)
 
loczkis dobrze, że wyszło co jest nie tak, bo nawet gdybyś zaszła to mogłoby to sie skończyć tragedią. Mysle, że z odpowiednimi lekami szybko doprowadzisz Tarczycę do porzadku i będziesz spokojniejsza w ciąży.
 
reklama
Noelka my mieliśmy tak samo z imieniem... ale zdecydowaliśmy zanim go zobaczyliśmy jak leżałam na stole ... powiem Ci że ja nie mogę złego słowa powiedzieć o moim porodzie... rodziłam długo... na kroplówce... na końcu okazało się że mały jest źle ułożony i ma mało tlenu i cesarka... w ciągu kilku minut go wyciągnęli... też była opcja że go kleszczami będą wyciągać ale zdecydowali że to zbyt niebezpieczne... tak że ja wierzę że Tobą też się dobrze zajmą... a powiem ci że dla mnie ból po cesarce był gorszy niż te skurcze... mam nadziej że ci pójdzie szybko... a póki co to może lepiej nie oglądaj takich rzeczy bo co ma być to będzie a ty się tylko nadenerwujesz... a i jeszcze jedno ja pamiętam krzyki z porodówki... nie moje dobiegające za ściany i się nie dziwię bo jak one cały poród na znieczuleniu a później muszą bez to jest szok... tak że jak najdłużej spróbuj bez znieczulenia... ja dotrwałam do 8 cm... później wzięłam ten zastrzyk w nogę...

loczkis
ale przy tarczycy lecząc się można zajść w ciąże, tylko trzeba brać leki cała ciążę...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry