Roxii miłego pobytu w polsce :-) odpocznij :-)
Noelka nawet nie wiesz ile będzie teraz opowiadania... co mały zrobił... jaką minkę.... że już coś więcej niż tylko leżenie... zobaczysz ile tego będzie... będziesz chciała mężowi opowiedzieć wszystko czego nie widział... ja tak mam przynajmniej... my mamy ząbka od wczoraj, a jak to mąż powiedział dziurę w dziąśle, nie wiem czy on myślał że od razu ząbek będzie duży ;-)
co do ćwiczeń, to robiłam... Kegla się starałam ale często zapominałam, bo je trzeb robić z pustym pęcherzem a pod koniec co godzinę w łazience byłam... jeszcze siadałam po turecku i od tego załączałam stopy i jak tylko mogłam ciągnęłam kolana w dół... w ogóle ja dużo siedziałam po turecku... jak na porodówce tak usiadłam jak czekałam na położną to była w szoku... na prawdę porodem się nie martw... trudniej jest zajść w ciąże niż urodzić ;-) co do karmienia to mogę ci napisać kilka rzeczy których nie ma w tych filmach, a ja trafiłam na fajną położną i mi powiedziała... nie wiem czy każda to powie, bo ja miałam trzy i tylko jedna mi pomogła...
Noelka nawet nie wiesz ile będzie teraz opowiadania... co mały zrobił... jaką minkę.... że już coś więcej niż tylko leżenie... zobaczysz ile tego będzie... będziesz chciała mężowi opowiedzieć wszystko czego nie widział... ja tak mam przynajmniej... my mamy ząbka od wczoraj, a jak to mąż powiedział dziurę w dziąśle, nie wiem czy on myślał że od razu ząbek będzie duży ;-)
co do ćwiczeń, to robiłam... Kegla się starałam ale często zapominałam, bo je trzeb robić z pustym pęcherzem a pod koniec co godzinę w łazience byłam... jeszcze siadałam po turecku i od tego załączałam stopy i jak tylko mogłam ciągnęłam kolana w dół... w ogóle ja dużo siedziałam po turecku... jak na porodówce tak usiadłam jak czekałam na położną to była w szoku... na prawdę porodem się nie martw... trudniej jest zajść w ciąże niż urodzić ;-) co do karmienia to mogę ci napisać kilka rzeczy których nie ma w tych filmach, a ja trafiłam na fajną położną i mi powiedziała... nie wiem czy każda to powie, bo ja miałam trzy i tylko jedna mi pomogła...

.....okazalo sie ze to wody plodowe i z seansu nici.....pojechali do szpitala i maluszek za 2 godziny byl juz przy piersi mamuski


Fioletem zasnarowałam, dalej się nie rozejdzie.