G
Gość
Gość
Badan troche mam zrobionych. Po tym jak znalezli nk to juz w sumie dalej nie drazylam tematu. Juz 10 tys wydalam do konca roku na badania lekarzy i leczenie, a licznik caly czas bije. Jakby byly tansze te badania to pewnie bym wszystko zrobila co tylko mozliwe. Ale co teraz by mi nie wyszlo w badaniach to i tak ostatnia deska ratunku bylby encorton, wiec badan raczej juz nie bede robic. Teraz jestem na wlewach i encortonu nie chce brac, jak ciaza na wlewach mi sie nie uda to nastepna bedzie na encortonie. Biore tez acard, a od pozytywnego testu mam brac heparyne w brzuch, wiec tu tez juz nie ma co drazyc.Wlasnie, lecą lata jak szalone...
Robisz jakieś kolejne badania czy na razie czekasz co przyniesie najbliższy cykl z inseminacja?
To niesprawiedliwe, że los obdarza dziećmi ludzi którzy nie są na nie gotowi ( z różnych względów ), a kobietom które tak bardzo pragniecie dzieciątka, wszystko idzie pod górkę. Aż się sama zaczynam martwić o siebie. Boje się, że przez tabletki hormonalne też nie będzie u mnie za łatwo. Chociaż wmawiam sobie, że będzie odwrotnie. Taka karuzela uczuć...
Jeszcze się dobrze nie obejrzymy, a już będzie wiosna i będziemy nosić pod sercem swoje skarby 
