reklama

Staraczki Styczen 2015

Co do.mojego.sluzu "plodnego" wgl go nie mam na.majtkach , na wkladce tylko.wewnatrz wiec nie ma co obarczac sie sluzem kobietki kazda ma inaczej i trzeba wierzyc ze bedzie dobrze , pije duzo wody by poorawic jakosc jedna butla widy dziennie +kawa +herbatki wiec mysle ze sporo :-) :-) :-) i gdyby nie testy owu tez przegapilabym owulke hi hi taka ciapa ze mnie a pozniej bym sie glowila dlaczego jej nie ma :-D :-D
 
reklama
Ja śluzu płodnego w ogóle nie miałam tylko gęsto i lepko. Po wiesiołku lekko wilgotna się robiłam w 6 dniu cyklu. Od tego mc gin dał mi na ten śluz duże dawki witB (B6 i Neurovit) i jak się zaczął ze mnie w środę piękny płodny śluz lać to do dzisiaj się leje. Ciekawe czy do wtorkowej owu dotrwa. Ale na nic nie liczę bo mam anginę.
 
a w ciaze z synkiem zaszłas z tym lepkim sluzem czy miałas dobry jakościowo? to szkoda, że nie wiedziałam wcześniej. to zaczne sobie brać Magnez + B6, bo to tez podobno rozrzedza krew to pewnie i śluz :) plus zaczne pic dużo wody i od @ startuje z wiesiolkiem. o taki ambitny plan :)
 
Ja nigdy nie widzę żadnego śluzu u siebie. Zaczełam więc brać ten wiesiołek od tego cyklu. Największą różnicę widziałam podczas stosunku. Nigdy sucho nie miałam, ale teraz to jakaś niagara się zrobiła (a zaczęłam brać gdzies w okolicach 7-8d.c. dopiero i brałam tylko do owulacji). Tak więc myślę, że poczekam i zobaczymy jak to długofalowo będzie działać. Może i ja śluzy jakieś dojrzę :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry