reklama

Staraczki Styczen 2015

reklama
Noo jasne , bedzie synus mamusi choc wiadomo ze Ł bardziej napawa duma ;))
Bo juz gada ze bedzie na mecze go zabieral heh
i to mi sie podoba, bo mialam wrazenie, ze tak bardzo chcialas corcie, ze nie bralas pod uwage synka, a tu psikus, mam cudownego 3,5 latka w rodzinie, jest calym moim swiatem i naprawde chloapki sa najlepsze, super sie je wychowuje i sama bym chciala pierwszego synka. w pierwszej ciazy bardzo marzylam by byl synus i mam przeczucia, ze to byl chlopak
 
Wiadomo ze corcie tez bym chciala ale starszy brat to starszy brat heh ;) ale teraz juz nie wiem czy sie zgodze na drugie malenstwo, za duzo sie dzieje w tej rodzinie szczegolnie ze to jest siostra blizniaczka ..
I mam nadzieje ze Ł sie zmieni, ze wiecej bedzie w domu a nie hale i inne mecze .. mam nadzieje ze bedzie sie udzielal w zyciu malego.. bardziej niz teraz w moim
 
Wiadomo ze corcie tez bym chciala ale starszy brat to starszy brat heh ;) ale teraz juz nie wiem czy sie zgodze na drugie malenstwo, za duzo sie dzieje w tej rodzinie szczegolnie ze to jest siostra blizniaczka ..
I mam nadzieje ze Ł sie zmieni, ze wiecej bedzie w domu a nie hale i inne mecze .. mam nadzieje ze bedzie sie udzielal w zyciu malego.. bardziej niz teraz w moim
powiem Ci tak, moj Tomek jest taki, ze kiedys tylko mecze, koledzy piwko io pod sklep..duzo sie zmienilo, teraz sam mowi, ze marzy od ziecku, ze doczekac sie nie moze az zajde..wiem, ze bedzie mi pomagac, widze jak sie obcymi czy dziecmi w rodzinie zajmuje, on potrafi u kogos dziecka z rak nie spuscic, wydaje mi sie, ze dziecko zmieni Twojego, zobaczy jaka to radosc, ile obowiazkow i nie wierze, ze bedzie uciekac od tematu..jak moj brat, ktory im blizej porodu bratowej tym bardziej on ucieka w prace i robi wszystko by w domu nie byc :no:
 
@Luxuorius :) Cześć Słonko :)

Tak się wtrącę trochę, mój mąż przed narodzinami syna nie uznawał żadnych dzieci, mogły się tulić do niego a on nic a nic, ale swego bardzo chciał .. na początku wielka radość z ciąży, przejmował się wszystkim, głaskał brzuszek, mówił itd., a z czasem coraz mniej i mniej, płakałam dużo, a on po prostu się znudził ciążą, on nie czuł ruchów,a ja chciałam,żeby całe dnie mnie głaskał, ale jak się syn urodził.. TATA IDEALNY ,naprawdę .. jak mały choruje on nie pójdzie do pracy (mimo,że ja siedzę z małym), wraca zmęczony i bawi się misiami, to w ogóle inny człowiek
 
@Luxuorius :) Cześć Słonko :)

Tak się wtrącę trochę, mój mąż przed narodzinami syna nie uznawał żadnych dzieci, mogły się tulić do niego a on nic a nic, ale swego bardzo chciał .. na początku wielka radość z ciąży, przejmował się wszystkim, głaskał brzuszek, mówił itd., a z czasem coraz mniej i mniej, płakałam dużo, a on po prostu się znudził ciążą, on nie czuł ruchów,a ja chciałam,żeby całe dnie mnie głaskał, ale jak się syn urodził.. TATA IDEALNY ,naprawdę .. jak mały choruje on nie pójdzie do pracy (mimo,że ja siedzę z małym), wraca zmęczony i bawi się misiami, to w ogóle inny człowiek
hej :-) :)
dziecko czesto zmienia priorytety i ja chce wierzyc, ze zmieni tez mojego brata, bo starsza corke wykapie i sie pobawi a od mysli, by zajac sie nowowrodkiem ucieka, boi sie czy co? do porodu blisko, bratowa zalamana bo on tylko praca i praca
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry