Ja właśnie też byłam chowana w dymie, bo u moich dziadków jak jeździliśmy, to oni się w ogóle z tym nie hamowali w obecności dzieci. Nawet mój wujek mnie kiedyś u nich przypalil :/ Nie cierpie papierosów i teraz kiedy ja mam synka, to z góry mówię, że nikt palić nie może. Ale widzisz są takie osoby, które nie potrafią uszanować czyjejś woli, jak w rodzinie Tomka.. I znam dobrze ten smród ubrań i włosów kiedy już się wyjdzie z tego towarzystwa, ohyda.
Będziesz miała jeszcze fajniej, jak będziesz patrzyła jak już będą się razem bawić, jak podrosna. Co to będą za piski i gonitwa. Najpierw pewnie płacze i wyrywanie zabawek, ale potem już tylko lepiej
Ja też bym wyjechała ale im pewnie nie pasowało też to, że Ty sobie na głowę nie dajesz wejść i w domu teściowej się stawiasz. Tam rację może mieć tylko gospodyni. Dobrze, że i tym razem Tomrk był za Tobą

Teściowa już swoje odchowala, więc niech się nie wtrąca i najlepiej żeby ktoś ją uświadomił o szkodliwości dymu w przypadku biernych palaczy. Chyba teraz szybko tam nie zawitasz? Może jeszcze teraz będzie oczekiwała od Ciebie przeprosin? :/