anula88
MAMY SIEBIE :0)
wiesz .. wcześniej było różnie,teraz kiedy sobie wszystko poukładalam w głowie,zaakceptowalam sytuacje etc . i inaczej podchodzę do starań bo jednak dolowanie się i kolejne rozczarowania nie robily mi dobrze na głowę ... delikatnie mówiąc opuściłam trochę po tych wszystkich latach o stratach to m totalnie wziął sprawę w swoje ręce [emoji4]uwielbiam go za to ... swoją drogą jakby ktoś popatrzyl na nas z boku to my się tak totalnie różnimy heh nawet jednej potrawy nie mamy wspólnej on lubi ostre ja nie toleruje to dopełniamy się idealnie i przez ostatnie 6 lat nie klucilismy się ani razu [emoji6]Anula zazdroszczę takiego faceta [emoji14] mój na niczym się nie zna - znaczy czasem mówi że jestem inna tam w środku![]()
Ale jeśli chodzi o to kiedy się zaczynają dni płodne to zero - wszystko trzeba mu mówić - kiedy o której godzine itd, wkurza mnie to bo nie ułatwia mi - czasem mam wrażenie że tylko ja o tym myśle i muszę pamiętać. A żeby 2 razy dziennie to hoho nie dałby rady. Kiedyś przez cały tydz dzień w dzień było i już ledwo zipałChyba mam słaby model -.-