Ojojoj jakie slodziaki [emoji7]
Ja mam chomcia [emoji48]
[emoji171][emoji169][emoji172][emoji170][emoji171][emoji169][emoji172][emoji170][emoji171][emoji169][emoji172][emoji170]
Lenka 24.09.14 [emoji254]
...życie cudem jest...
Z tym chomikiem to bylo ,,wesolo" [emoji13]
Ponad 2 lata temu kupilismy mlodej chomika (samiczke) i zdechl po 2 miesiacach!! On mi sie od poczatku nie podobal... byl duzy, mial zolte zeby i wcale nie biegal w kolku... dziewczyna, ktora nam go sprzedawala zapewniala, ze ma 10 tygodni, wiec tym bardziej dziwilam sie , ze sie nie bawi. Corka wybrala go sposrod 20stu innych i musial byc ten.
Jak przyniosla mi go (przepraszam za doslownosc) prawie zimnego na rekach i powiedziala, ze Tosia sie chyba zle czuje to mnie zmrozilo [emoji32] moj L wrocil z pracy i pojechal z nim do tego sklepu. Okazalo sie, ze byl zdrowy ale stary. Nie skladalam skargi, bo dziewczyna, ktora nam go sprzedala byla niepelnosprawna i odpuscilam. Powiedzielismy mlodej, ze chomik jest w szpitalu i go lecza.
Szczescie w nieszczesciu, ze lecialysmy do Pl i moj L musial w tym czasie znalezc takiego samego chomika [emoji23] szukal 2 tygodnie i znalazl....ale samca [emoji23] nie skapnela sie... po czasie tylko mowi do mnie, ze Tosia chyba bedzie znosic jajka bo ma duzy tylek [emoji23][emoji23][emoji23] padlam.
Zyl nam ponad 2 lata i zdechl... najgorsze, ze ona mysli, ze ten chomik tez jest w szpitalu i ciagle na niego czeka [emoji52] wiem, to glupie, ale nie mam odwagi jej powiedziec... oswaja ja z mysla, ze moze nie wrocic [emoji37]
Napisane na SM-G925F w aplikacji
Forum BabyBoom