reklama

Staraczki Weteranki...

Jestem i ja, ale dziś poniedziałek, dzień porządków u mnie, więc jestem zarobiona..
Pogoda piękna więc po szkole pewnie spacerek i tak znowu przeleci mi cały dzień.
Czasem się zastanawiam jak kiedyś wyrabiałam na pisanie tu co chwilkę i jak wy dajecie rade :D

Niestety wiem tylko o jednej zafasolkowanej mamuśce ;( nie mogę wyszukać gdzie druga.. napiszcie proszę bom bardzo ciekawa.

Oczywiście kochanę serdecznie gratuluję !! To niesamowicie podnosi na duchu i dodaje wiary.
A Ty Mama dobrze mówisz :D


Bree wybacz, dopiero przeczytałam przy nadrabianiu. Castagnus ponoć na śluzik dobry.. a u mnie go zero, dosłownie zero. Ani wiesiołek ani guajazyl jak dawniej nie pomagają, piłam do tego również siemię ale żadnych efektów. Od czasu do czasu stosowałam żelik z preeseda i wtedy było ok, ale teraz nie mam pod ręką.. a że Casta mam to sprawdzę czy coś nie zaradzi.. cóż trzeba próbować wszystkiego :)



A chyba wam nie mówiłam.. Judytka ma przyjaciółkę w klasie, ostatnio często razem umawiamy się z jej rodzicami w parku. No i jak na złość ma ta dziewczynka siostrzyczkę 2 letnia [ wygląda jak 1,5 roczne dzieciątko, taka malutka ] i gdy one się bawią to mi przypada opieka nad maleństwem.. niby fajnie ale po każdej takiej wizycie ściska mnie straszliwie ;/
 
Ostatnia edycja:
reklama
Lilith rozumiem co czujesz. Niny nic takiego a jednak tam gdzieś ściska.
Mi ostatnio aż nerwy puściły. W naszej rodzinie jest kilkoro małych dzieci i jak śmiemy z mężem wypowiedzieć się na któregoś temat (nie negatywnie, opowiedzieć jakąś zabawną historię jaka się przydarzyła lub zwrócić na coś uwagę) to ciągle słyszymy "zobaczymy jak Wy będziecie mieli swoje" lub na imprezie "my już lecimy - no Wy dzieci nie macie to możecie sobie siedzieć". Niby wiedzą, że się staramy a jacyś tacy niedelikatni wszyscy. Chyba, ze to ja już przewrażliwiona jestem :)

Co do Castagnusa to o jego wpływie na śluzik nie słyszałam ja w sumie ze śluzem nie mam większych problemów ale kilka miesięcy temu tak ze dwa - trzy cykle miałam suchawo. Potem mi to minęło ale nie wiem czy to zasługa Cast, czy ta suchość to był tylko taki przypadek i minęła samoistnie. Kupiłam sobie na śluz wiesiołek ale w sumie mam nadzieję bardziej na poprawę jakości niż ilości.

Kahaka dobrze robisz że bierzesz Cast. on Ci pomoże zbić prl. Mi go gin zapisał na prl jak jeszcze diagnozowałam tarczycę i trochę pomógł.
 
laski tylko sie wtrace do castagnusa i powtorze po raz setny na tym forum, na wszelki wypadek, ze nie wolno go brac bez konsultacji z lekarzem, bo brany w dawkach niedopasowanych do problemy, na ktory ma pomoc, moze wiecej popsuc niz naprawic...

gratuluje zaciazonym :)

mamita - nie rycz juz, badz dzielna!

u mnie pelen relaks od staranek trwa :) buziaki!
 
hejka

Lilith- wiem jak jest z ta dzidzią...achhh..
mam nadzieje,ze ten cykl który zapowiada sie u Was pracowicie bedzie owocny:)

Wiklua- owulka powiadasz:))) to jesteś usprawiedliwiona:)
działaj kochana!!

Kahaka- no to Ci krwi upuscili...
&&&&&żeby wyniki były dobre i szybciej niz za 2 tyg.

Bree,Lilith- mi TYLKO castagnus pomógł na sluz...to znaczy może inaczej...ja mam często cykle bezowulacyjne i skoro mi unormował cykl i owulka wystąpiła to pewnie i dzieki temu ,ze jest owu to i sluzik jest :))

mi juz sie zaczęły plamienia...może @ jeszcze dziś przyjdzie...

Kahaka-miałam pisać jeszcze ,ze w sumie to już mamy 3 ciężarówki-Ewula też zaciążyła w tym cyklu-pisała z nami trochę-starali sie 8 czy 9 miesięcy...
no i zdrówka dla dziadka...

Pok juz nie ryczę -wypłakałam sie w weekend..
ja casta biore po konsultacji z ginem,ale dziewczyny zrobią jak uważają...mi gin nie zalecił-sama zapytałam i powiedział ,ze "oczywiście można brać"
 
Ostatnia edycja:
pok, nie sądzę, żeby Castagnus miał mi zaszkodzić w takiej dawce. Będę brać tylko 1 tabl. dziennie, a przy mojej prolaktynie to i tak jej nie zbije do poziomu normy.
Bree, nie wiedziałam, że Cast. działa też na śluzik. To super, mimo że u mnie ze śluzem jako tako, ale po tych tabletkach anty, to może być sucho.
A gadaniem ludzi się nie przejmuj - u mnie też w rodzinie dużo małych dzieci i WSZYSTKIE CO DO JEDNEGO z wpadki!
 
ja po prostu ostrzegam, bo czytalam o wielu laskach, ktorym wlasnie ta mala dawka - 1 tabletka dziennie, zupelnie popsula cykl.
Mi gin tlumaczyl, ze na rozne przypadlosci rozine sie dawkuje, w tym sensie, ze nie zawsze wskazane jest branie 3 m-ce non stop, tak jak sugeruje ulotka. Mi kazal brac caly cykl oprocz miesiaczki. Sa laski, ktorym lekarze kazali brac tylko do owu (jak wiesiolek) itd.

Dlatego uwazam, ze lykanie lekow bez recepty tez nalezy konsultowac z lekarzem. Po pierwsze dlatego, zeby miec pewnosc jak i kiedy brac, po drugie, zeby lekarz prowadzacy mial pelen obraz pacjenta.

Moj gin akurat cast mi przepisal ale wiesiolka nie. I na ktorejs wizycie go o wiesiolka spytalam, powiedzialam jakie mam tabletki i jak czesto biore i troche kazal zmienic to dawkowanie.

Oczywiscie wszystko to pisze zakladajac, ze kazda z nas swojemu lekarzowi ufa.
 
reklama
ja dzieki castagnusowi mam regularne cykle bo wczesniej to było róznie-18dniowe,24dniowe,27 dniowe,25 dniowe....
a teraz mam ładnie ...tylko jeszcze ciąży nie ma..ale damy rade -jeszcze troche cierpliwości mam!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry