reklama

Staraczki Weteranki...

Zjola miałam na 13.40 ale nie pojadę,nie mieszkam w mieście i nie mam czym dojechać,poza tym nie mam nawet zeta w portfelu a z mężem nie jestem już więc nie da mi pieniędzy i nie zawiezie.
Jeszcze wczoraj byłam głupia i naiwna myśląc, że może będzie ok ale nie jest i nie będzie.
W ciąży nie jestem więc nie ma po co iść. @ w końcu przylezie.
 
reklama
caro, no ale jak to wraca? do tej kobiety? eh... trzymaj sie i nie daj bo masz dla kogo zyc, masz coreczke!
zjola no ja kiedys slyszalam ze to z grzecznosci bardziej puszcza sie kobiety ciezarne ale nie wiem czy to jest gdzies zapisane? kiedys raz sie wepchalam bo bylam biala jak sciana zimne poty i to poczatek ciazy, rano mdlosci szok.. wiesz jak mnie ludzie potraktowali? prawie mnie zjedli, jedna baba sie pytala czy chce sie licytowac kto bardziej chory... ale weszlam poza kolejnoscia bo sie wepchalam... no i potem emek cos palnal ze "taka pani chora a ma sile dyskutowac?" bo ja nic nie mowilam tylko stalam pod gabinetem.............
 
Carol - co prawda @ może nie przyjść też ce stresu, co u Ciebie ma teraz duże szanse. Ja przechodziłam przez kochankę męża biegającą w bieliźnie po moim domu, potem przez rozwód, potem przez jego głupawe telefony i straszenie, przez samotność, bezsilność, stres i strach. Do dzisiaj mam problemy z rozmowami telefonicznymi, jak by mnie rozmówca co najmniej miał ugryźć. Ale to wszystko odchodzi w siną dal. Życzę Ci dużo siły i wytrwałości.

Błonka - to racja a najgorsze są emerytki, które gremialnie chodzą do kościoła ale pomóc bliźniemu? - O co to to nie!
 
Zjola dobrze Ci pisze Carol... weź się w garść i idz do lekarza. musisz być silna dla dziecka i dla siebie. Ja w zeszłym roku też miałam depresje i chodziłam z tym do specjalisty, z meżem źle mi sie układało i prawie co byśmy się rozstali..ale ja nie chce o takich sprawach tu pisać na otwartym forum. Było bardzo źle ale jest lepiej i tak samo bedzie u Ciebie zobaczysz sama. Musisz wstać i robić dalej swoje a jak jest trudno iść do lekarza on pomorze w jakis sposob.
Nie ma sie co łamać bo mamy dla kogo żyć. A skoro juz piszesz to czemu Oliwia wraca do matki? przecież była z Wami... już nie chce? nie rozumiem

Błonka ładne! :)))
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
dobra caro zrobisz jak uwazasz nie jestes dzieckiem i wiesz ze zdrowie jest wazne... i ze zdrowie masz dla dziecka swojego, nie bedziemy ci tego tlumaczyc. Nie rob tego dla meza, niech widzi ze umiesz o siebie zadbac i nie jest ci potrzebny... zgarnij sie dla siebie samej i corki! dla nikogo innego
 
Racja!!! musisz się wziąść w garść a skoro to nie deprecha bedzie Ci łatwiej.
Życie nie jest łatwe i każdy człowiek ma swoje problemy wieksze mniejsze ale trzeba przez to przejść.
 
Kahaka mówisz,że szkoda geny marnować ;)))

Zjola dzięki słonko...

Błonka ładne imiona;)

Carolaaa mega mocno przytulam i wspieram..
tyle mogę!
życze siły do walki z życiem!
ehhh
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry