JESTEM......
:-
-
-(
Nie wiem co mam napisac????
Dziewczyny...jestem załamana...nie wiem co mam wam napisac?Może tak...poszłam razem z mężem, wysłuchaliśmy, że histeroskopia ok.
Niestety badania złe. Kilka badań które robiłam wysżły ok. Najważniejsze i chyba jedne które nas załamały to tzw. Cytometria przepływowa. Piszę o tym bo byc może żadna z Was tego nie robiła a jest to problem przy zjaściu w ciąże.
Niestety coś nie halo jest z tzw. limfocytami B, których wartośc mam obniżoną. Potrzebne są mi jakieś wlewy nie zrozumiałam chyba dobrze ale z jakiejś immunoglobuliny czy coś???I ja uwierzcie mi dam się kuc pięc razy dziennie ale tu potrzebny jest raz ale ZA CAŁE 2800 ZŁ :-

-

-(
mało tego przez dobre pół roku


Nie muszę chyba Wam mówic, że nie stac nas na tego typu leczenie. Lekarz nas nie przekreślił, nie powiedziałże na 100 % to jest przyczyną ale nie widzi żadnej innej. Jednak on pokaże te moje wyniki specjaliście (koledze) i wtedy zobaczą co i jak! Mam zrobic jeszcze posiewy i koniecznie obciążenie glukozą. Mąż (przez rok namawiany prze ze mnie na badania) po rozmowie z lekarzem zrobi je za 2 tyg ...więc no niby się cieszę ale jakie ma to znaczenie .....skoro TO JA JESTEM WINNA I JA NIE MOGĘ???A RACZEJ JA STANOWIĘ PRZESZKODĘ



Pytanie, które nurtuje mnie cały czas....to jakim cudem teraz mam te przeciwciała a wczesniej przed 1 ciążą to co?????NIE BYŁO ICH????
W tym amoku całym nie dopytaliśmy się lekarza...w każdym razie ja chyba powinnam z tego wątku zniknąc, starc się bowiem nie ma już po co???? JESTEM ZAŁAMANA. MAM jedno dziecko i chyba to PRAWDZIWY CUD

Dziękuję Wam za wszystko, dobrze mi było z Wami...szkoda, że dla mnie to koniec drogi.
Ot tyle...