Nikusia82
Fanka BB :)
Dziewczyny!!!!
Bardzo Wam dziękuję!!!
No cóż U NAS problem leży po mojej stronie, po stronie mojego układu odpornościowego!!!
Także to nie jest tak, że ja mam ochotę przestac się starac...o nie...zrobiłabym wszystko, żeby miec jeszcze jedno dziecko....ale nie pójdę na ulicę zarabiac...po prostu w naszym przypadku TYLKO PIENIĄDZE NA OBECNĄ CHWILĘ SĄ BARIERĄ NIE DO POKONANIA!!!!!CO JA MOGĘ?????NIC, nie mogę życ nadzieją i wiarą, że nagle mój układ odpornościowy sam z siebie zacznie dobrze działac, bo takich cudów nie ma


Owszem są leki ale na nie pieniędzy nie mamy. Jescze żeby kwota była nie wiem? 300 zł- 500 zł...ALE NIE 2800ZŁ


To ogromne pieniądze i to jest kuracja na 33 tygodnie a nie na jedną dawkę...
Balbinka...dziękuję za Twoje słowa, dzięki.... U nas nawet in vitro by nic nie dało, bo mój organizm zarodek traktowałby jak intruza i działałby na szkodę ...więc...ja jestem bez szans.... nie płacz bo ja też ryczę, szukam miejsca, szukam pustki w głowie aby nie czuc, nie pragnąc.....umieram od środka
przepraszam Was dziewczyny ale myślę, że rozumiecie co ja teraz czuję....wkurzona jestem, że głupia forsa przekreśliła wszytsko w ciągu minuty....
Bardzo Wam dziękuję!!!
No cóż U NAS problem leży po mojej stronie, po stronie mojego układu odpornościowego!!!
Także to nie jest tak, że ja mam ochotę przestac się starac...o nie...zrobiłabym wszystko, żeby miec jeszcze jedno dziecko....ale nie pójdę na ulicę zarabiac...po prostu w naszym przypadku TYLKO PIENIĄDZE NA OBECNĄ CHWILĘ SĄ BARIERĄ NIE DO POKONANIA!!!!!CO JA MOGĘ?????NIC, nie mogę życ nadzieją i wiarą, że nagle mój układ odpornościowy sam z siebie zacznie dobrze działac, bo takich cudów nie ma



Owszem są leki ale na nie pieniędzy nie mamy. Jescze żeby kwota była nie wiem? 300 zł- 500 zł...ALE NIE 2800ZŁ



To ogromne pieniądze i to jest kuracja na 33 tygodnie a nie na jedną dawkę...
Balbinka...dziękuję za Twoje słowa, dzięki.... U nas nawet in vitro by nic nie dało, bo mój organizm zarodek traktowałby jak intruza i działałby na szkodę ...więc...ja jestem bez szans.... nie płacz bo ja też ryczę, szukam miejsca, szukam pustki w głowie aby nie czuc, nie pragnąc.....umieram od środka

przepraszam Was dziewczyny ale myślę, że rozumiecie co ja teraz czuję....wkurzona jestem, że głupia forsa przekreśliła wszytsko w ciągu minuty....

