reklama

Staraczki Weteranki...

napisalam posta i mi sie skasowal rto niech to szlag ...
trudno pisze wobec tego od nowa
napisze ze trzymam za Was wszystkie mocno kciuki!!!!!!!!!!!!!11

Bree ja sie nie gniewam zaraz poczytam :) tak mysle ze mi troche psychika siadła jeszcze wczoraj odebrałam wyniki na cytomegalie i wyszło ze porzechodzilam a gin ze mam powtorzyc za 2 tygodnie( bo tak napisali na wyniku ale uwaga napisali jakby wynik byl w wartosciach watpliwych , co za baran ten gin
od razu jak wrocialm to posprrawdzalam w necie i uffff z jednej strony dobrze ze to przeszlam , swoja droga jak tym sie latwo zarazic jak przziebieniem...;/
a wiecie tak szperalam po necie o tych wynikach i znalazlam normy nasiena WHO 2010 , stwierdzialm ze moja klinik ama przestarzale jesli chodzi o jeden parametr ;) bo u mnie na wyniku norma plemników o prawidłowej budowie jest 14% a m ma 5,6% a w tej ostatnioej normie jest 4% wiec chyba nie jest tak tragicznie ;)
Bree wspolczuje snu ale ja tak swoje sny interpertuje to ta cholerna podswiadomosc ;/
Lilith dzieki kochana dlatego staram sie nie poddawac :)
rosołek mmmmmmmmm uwioelbiam smacznego :) musze zrobic bo dawno juz nie jadłam :)
'co do tempki to czasami tak wolno rosnie cholera jedna trzymam kciuki :*
Amalfi ja tez nie przypuszczalam ze to z powodu zlego nasienia bedziemy miec problem tylko ze ja cos z owulka bede miec nie tak....
 
Ostatnia edycja:
reklama
bardzo dobry artykuł daje wiele do myslenia aby nie popelnic bledów :) i nie dac sie zwariowac ...

mari27 trzeba miec takie nastawienie bo inaczej oszalec mozna juz tu pisalam pare razy pozytywne nastawienie i przez ostatnie pare dni takie nie bylo i postanowilam ze musze znow do niego powrocic :)
 
Przeczytałam. Chyba nie chce komentować tego.. dziwi mnie tylko, że nie wspominają tam nic o ivf czy iui. Trochę przykro mi się zrobiło jak to czytałam..
Apetyt mam dziś zabójczy :D
Zjadłam 2 kromeczki na śniadanie z pomidorkiem i cebulką a później wsunęłam 2 miski rosołu ;/ Oczywiście bez tłuszczu i węgli. ale opchałam się straszliwie..
 
Racja, tam jeszcze pisało, że 50% to podświadomość dlatego właśnie bez względu na to ile cykli jeszcze przed nami mamy wierzyć i wyobrażać sobie, że to ten. Mój już wie, że budzi się rano z myślą, jesteśmy w ciąży i ja myślę podobnie. Trochę martwi mnie ta tempka ale niech sobie jest taka.. w ciąże i tak zajdę :D Zresztą jak my wszystkie bo o tym też myślę :)
Bardzo bym chciała byśmy tak wszystkie razem w bardzo krótkim czasie zafasolkowały :)

Rosołek fakt, woda ale gdzie ja to pomieściłam to nie wiem, teraz gorzej do ćwiczeń będzie się zebrać :D
 
Lilith odczekaj chwile niech nizej spłynie ;) bo co fakt to fakt ze na pelnym brzuszku to ciezk cwiczyc ;)

masz rację ja tez chcialabym abysmy wszystkie w krotkim czasie zaszly w ciaze ... to takie moje najwieksze marzenie :)
i wiem ze tak sie stanie!!!!!!!! i koniec i kropka!!!!!
ale mnie napiernicza podbrzusze .... z moim juz byla tel rozmowa wiec jest ok .... ja czasami taki nerwus jestem... a niemoge sie denerwowac bo mi prolaktyna skoczy ;)


a włąsnie na bocianie tak mi doktor odpisal na pytanie o interpretacje wyników:

"Badanie nasienia jest nieprawidłowe, w takiej sytuacji zaleca się leczenie ICSI. Wynik tym niemniej należałoby powtórzyć, tak, by decyzji o leczeniu nie opierać na pojedynczym badaniu. Prawidłowe plemniki o dobrych parametrach ruchu w nasieniu są, co pozwala na optymizm w odniesieniu do szans na ciążę po leczeniu tego typu. "

a drugi napisał tak:
"Witam!
Opis próbki sugeruje, że należy w pierwszej kolejności rozpatrywać IVF-ICSI.
Ewentualnie konsultacja andrologiczna pod kątem leczenia do osiągnięcia parametrow do inseminacji."

także nawet sie ciesze przeraz mnie tylko ta stymulacja do in vitro....
ale licze ze uda sie naturalnie...
 
Ostatnia edycja:
Wszystkie wierzymy w to, że uda się naturalnie. Ja już z moim rozmawiałam o ivf w razie czego i jeśli trzeba będzie tak, bo inaczej się nie uda to próbujemy. Pierw i tak badania musimy nowe porobić i dokładne. Ale nastawiam się mega pozytywnie, zachodzę z wami w ciąże i już!

A wiecie, ostatnio na 28 dni czytałam jak niektóre dziewczyny pisały, że jest jeszcze opcja dawcy.. i ich faceci się godzą na to.. jak wy się na to zapatrujecie ??

 
Lilith ciężkie pytanie... z jednej strony zrobiłabym wszystko, żeby mieć dziecko, ale obawiałabym się jak zareaguje na to mój mąż. W pierwszej chwili jestem pewna, że zgodziłby się, ale z biegiem czasu mogłoby być różnie.
Mimo wszystko sądzę, że nie ten kto spłodził jest dobrym rodzicem, a ten który kocha i wychowuje dziecko :)
 
lilith ja pisze na bocianie z dziewczynami które sie lecza w mojej klinice ale one to są takie zaawansowane weteranki, wiekszośc po ivf nieudanych itp. teraz bardzo kibicujemy bo jedna dziewczyna ma już adoptowanego syna i startuje do ivf a właściwie adoptuje komórke dawczyni zapłodn. nasieniem jej męża. Jest to dla mnie trochę niepojęte ale nie jestem przeciwna- trzeba tylko w związku podjąć dojrzałą decyzję i liczyc sie z jej konsekwencjami i pozatym dwie osoby muszą być 100% pewne że chcą.

wiecie co zaczynam świrować, w czwartek test, objawów jakichś nadzwyczajnych brak.
 
reklama
Hej,
mari, nie myśl o sobie tak negatywnie. Zobaczysz, jak @ sie skończy, znowu spojrzysz na świat optymistycznie.
LILITH, mnie się wydaje, że mój maż by się na takie rozwiązanie nie zgodził. A i ja chyba miałabym opory. Juz prędzej rozważyłabym adopcję, bo wtedy dziecko byłoby "jednakowo nasze".
Betusia, brawo za właściwe nastawienie!
Bree, ale miałaś sen, kurcze :confused: Mnie też się często głupoty śnią.

Ja dziś idę wybrać okularki. Babka w optyku doradzała mi oprawki w jakimś zdecydowanym kolorze i dość wyraźnie odcinające się od buzi. Sama nie wiem. Może doradzicie? Teraz mam takie:
Ar13080.jpg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry