cześć dziewczynki, nie było mnie u Was wczoraj, ja w sobotę grillowałam mimo, że było zimno... a wczoraj musiałam kurować męża bo tak się struł alkoholem że masakra :-/ u mnie @ jeszcze nie przyszła, pok trzymam kciuki za Ciebie, może ta druga kreseczka w końcu przyciemnieje... mama05 wiem, że łatwo powiedzieć, ale musisz przestać rozpamiętywać i iść do przodu, na pewno to jest trudne, nie wątpie, ale to nic nie da, że tak bardzo to przeżywasz, jedyne co to szkodzi to Tobie, no nie wiem pójdź może do psychologa, porozmawiaj z nim na ten temat, wyrzuć z siebie cały ten smutek, żal... nie noś go w sobie, bo będzie ciągle powracał do Ciebie. Ja nigdy w ciąży nie byłam, ale miałam inne problemy przed którymi uciekałam nie świadomie i to narastało, aż się rozchorowałam, ale po kilku wizytach u psychologa na prawdę mi ulżyło, wypłakałam się, wyrzuciłam wszystko z siebie, zrozumiałam kilka rzeczy...