julia, tak to jest z promocjami ;P
cytrynowa_, ale ja naprawdę nie byłam na nią obrażona. Wiadomo uderzyło mnie to, ale nie byłam obrażona na nią tylko na los. Mnie zabolało najbardziej to, że sama mi o tym nie powiedziała tylko przez M.,bo bała się reakcji mojej. Ale tak się nie robi.. ja ją wzięłam do rodziny i w ogóle.. na siłę ją chciałam zeswatać i mam heh ;p Wszyscy po prostu wiedzieli już od tygodnia, a ja nie.. jeszcze mi ostatnio gadała, że ja nie moge mieć wszystkiego (a to ona wszsystko od razu dostałą..) i takie teksty.. Naprawdę tylko ja znam ten cały kontekst i uwierzcie bolą te jej słowa teraz i wszystko z potworną siłą.. ale nic to

No, ale też jej powiedziałam, że dowie się ostatnia
Co do pracy to wracam za tydzień.. w sumie głównie po to do niej pojehcałam, żeby móc normalnie pracować

Prosiła mnie, żebym wróciła, aż powiedziałą, żę jak chcę to może rzucić pracę (którą też jej na siłę załatwiałam

.. Pomyślałam sobie "kurde mogłabyś wiesz"

No, ale nie powiedziałam tak i powiedziałam, że wrócę. Tylko jeszcze ją poproszę, żeby mnie nie zadręczała jakimiś pokoikami, ubrankami, tekstami.. bo nie zniesę tego

niech mówi ogółem

A ona tyle gada, że masakra... więc tego się boję najbardziej :O
Hehe wiadomo z tym bobo ;p buziaki, o 10 się bronię :-)