reklama

Staraczki z Historią

reklama
Byłam dziś u mojego brata. I mi powiedział ze zaczynają sie starać ze swoja narzeczoną o dziecko. I juz mi zapowiedział ze będę chrzestną.
Zrobiło mi sie jakoś tak niezręcznie. Przykro. Bo zdaje sobie sprawę, ze oni zdążą sie postarać o dziecko, je urodzić a ja w tym czasie nawet nie zajde w ciążę.
 

Leci 7 rok starań nie mamy juz siły dalej walczyc jest jescze życie poza staraniami a mamy je jedno. Kochamy z meżem bieganie i podróze chcemy biegac i podrózowac póki zdrowie i siły. widocznie nie każdemu dane jest byc rodzicem. pewnie nie będziemy sie zabezpieczać jeszcze przeż jakiś czas będą normalne kontrole u gina poza klinika ale badanie nasienia czy klinika inseminacjie to dajemy sobie czas do konca roku. będzie co ma być
 
Leci 7 rok starań nie mamy juz siły dalej walczyc jest jescze życie poza staraniami a mamy je jedno. Kochamy z meżem bieganie i podróze chcemy biegac i podrózowac póki zdrowie i siły. widocznie nie każdemu dane jest byc rodzicem. pewnie nie będziemy sie zabezpieczać jeszcze przeż jakiś czas będą normalne kontrole u gina poza klinika ale badanie nasienia czy klinika inseminacjie to dajemy sobie czas do konca roku. będzie co ma być

Nie myślicie o in vitro po takim czasie ?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry