reklama

Staraczki ze stażem ponad rok

reklama
Myśle, ze to bardziej chodzi o to, żeby poczuć, ze to jednak realne. Zobaczyć dwie kreski, i uwierzyć, ze możliwe. Bo gdy widzisz rok czy dwa tylko biel na teście to ciężko uwierzyć, ze i do nas uśmiechnie się słońce!
Zadna z nas nie pragnie poronic, ale dziwne myśli się rodzą z frustracji.



Ja bardzo chętnie bliźniaczki [emoji7][emoji7][emoji7]
Moje wielkie marzenie[emoji23][emoji23][emoji23]




U mnie nie ma co leczyć, wszystko ok, u męża tez, dzieci mamy. A tu taka dupa! Naprawdę nastawiłam się na 2-3 miesiace starań, max 6, a tu 13cs ‍♀️[emoji850]
I jakoś mi ciężko...


A gdzie sprzedają dzieci [emoji28]

Gdzies na pewno poszukamy ;-))))))))))) <LOL>
 
A jakie maja wasi partnerzy podejscie?wspieraja?maja wylane?robcie co musicie?moj mi powiedzial ze jakbysmy nie mieli dziecka to bysmy pewnie probowali czego sie da,a przez to ze mamy to on jest sklonny do poswiecen ale nie az takich jak ja,zreszta dlugo go namawialam na drugie i w sumie przez niego tyle czekalismy,no i jest jak jest:(
 
A jakie maja wasi partnerzy podejscie?wspieraja?maja wylane?robcie co musicie?moj mi powiedzial ze jakbysmy nie mieli dziecka to bysmy pewnie probowali czego sie da,a przez to ze mamy to on jest sklonny do poswiecen ale nie az takich jak ja,zreszta dlugo go namawialam na drugie i w sumie przez niego tyle czekalismy,no i jest jak jest:(

Mój jest zupełnie wyluzowany i robi pokornie co mu każę :) chociaż marudzi jak trzeba nasienie oddawać [emoji16] a tak ogólnie to on się za bardzo tym nie przejmuje, mam wrażenie, ze nie zależy mu aż tak bardzo na dziecku, w sensie jeśli by było to będzie szczęśliwy, ale jakby miało tak się zdarzyć, ze nie bedzie to tez bedzie szczęśliwy :) nie wiem, może on tak specjalnie robi, żebym się jeszcze nim nie musiała martwić? [emoji848]ale znam go już trochę i nie wydaje mi się by coś udawał :) jeśli chodzi o męża, to mój jest naprawdę super! :)
 
Mój jest zupełnie wyluzowany i robi pokornie co mu każę :) chociaż marudzi jak trzeba nasienie oddawać [emoji16] a tak ogólnie to on się za bardzo tym nie przejmuje, mam wrażenie, ze nie zależy mu aż tak bardzo na dziecku, w sensie jeśli by było to będzie szczęśliwy, ale jakby miało tak się zdarzyć, ze nie bedzie to tez bedzie szczęśliwy :) nie wiem, może on tak specjalnie robi, żebym się jeszcze nim nie musiała martwić? [emoji848]ale znam go już trochę i nie wydaje mi się by coś udawał :) jeśli chodzi o męża, to mój jest naprawdę super! :)
Przez chwile czytajac zrozumialam jakbys pisala o partnerze z ktorym starasz sie o dziecko,a tak wogole to ze meza masz tez super;)jakbys dwoch miala haha
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry