Dzięki za wskazówki

w takim razie faktycznie zmienimy na jakiś czas supla na ten profertil i może coś jeszcze. Oboje nie palimy, nie pijemy na codzień alko. Odżywiamy się zdrowo, ale pewnie wprowadzimy jeszcze więcej warzywek.
Byliśmy właśnie na wizycie. Mam takiego lekarza, który jest bardzo uparty w dążeniu do celu, więc znowu wyszliśmy z kupką recept. Ja ciąg dalszy clo + estrofem, czyli to co do tej pory. Niemąż dostał Letrozole - u faceta ten lek ma za zadanie zwiększyć stężenie fsh, ale też testosteronu. Co do fsh to może mieć sens, bo u mojego jest dość niskie, ale za to testosteronu ma troszkę ponad górną granicę (naturalnie tak ma, nie szprycuje się niczym) więc aż się boję co to będzie, jak jeszcze mu podskoczy

No a ja robię drożność w czerwcu...