reklama

Starania od jesieni 2013

  • Starter tematu Starter tematu kobietka22
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Kobietka żadna z Ciebie wariatka tylko szczęśliwa przyszła mamusia kochająca swoją fasolkę:-D Współczuję mdłości i bóli, niedługo pewnie miną:tak: A czemu nie chcesz powiedzieć teściowej teraz?
 
reklama
ritta ja tak ogolnie pytam bo nawet nie wiedziałam czego one dotycza:) po prostu zielona jestem w tym temacie:):):):):)

kobietka22 no no :):):):):)az serce rosnie jak się czyta twój post:):):) cos wspaniałego:):):)


a ja mam ochote na schaboszczaka z mizeria i zaraz chyba wybiorę się do zamrażarki wyjac miesko:):):)
 
kobietka i bardzo fajnie do tego podchodzisz.Pawiki nic strasznego niedlugo mina:tak: a Dzidzia od samego poczatku wie ze Mamusia baaaardzo go kocha.Rany chyba przyjelabym wszystkie dolegliwosci i wcale bym nie marudzila byle tylko sie udalo.Na razie czasem brzuch mnie pobolewa ale @ nie ma chcialabym zeby tak zostaloZobacz załącznik 596478
 
Dziewczyny ratujcie, od paru dni mam inwazję owocówek:szok:

Usunęłam wszystkie owoce z domu(swoją drogą były w misce w salonie i muszki do nich nie leciały), wszystko umyłam, wyczyściłam, ale one z rana jak myję kubek po kawie wylatują ze zlewu:angry: Nie ma w nim żadnych naczyń(specjalnie przed nocą wszystko zmywam), a odpływy traktowałam już kretem, domestosem i wrzątkiem, ale one następnego dnia znowu się pojawiają grr.. Nie wiem już co robić, znacie jakiś sposób, bo idzie oszaleć jak tak latają po mieszkaniu:crazy:
 
Aschlee - już dzisiaj pisałam o tym co Was czeka :) spróbujcie znaleźć sobie zajęcie, które da Wam chwilę wytchnienia :tak:Powiem Wam tak, że mnie uratował tylko spokój, gdybym za bardzo to wszystko roztrząsała, to nie wiem jakbym się podniosła. Dzięki temu, że brałam wszystkie warianty pod uwagę - owszem przyszło rozczarowanie, nawet dość silne ale trwało to krótko. Nie mówię tego Wam, żeby Was zasmucić, bo baaaardzooo za Wszystkie Kochane trzymam &&&&&&&&&&&&&. Nawet bardziej chyba chcę Waszego Szczęścia niż swojego. Będzie dobrze bez względu na to co miałoby się wydarzyć na dniach :)
 
Kobietka żadna z Ciebie wariatka tylko szczęśliwa przyszła mamusia kochająca swoją fasolkę:-D Współczuję mdłości i bóli, niedługo pewnie miną:tak: A czemu nie chcesz powiedzieć teściowej teraz?

oj z moją teściową to długa historia , jak byłam w pierwszej ciąży to powiedziała : "co Wy narobiliście" miłego słowa nie usłyszałam od razu było gadanie ,że np mam psa nie dotykać , mieliśmy w domu psa , był szczepiony i zdrowy , kotów to wiem żeby unikać ,ale psa?Nigdy nie zapytała jak się czuję czy coś , jak poroniłam to też nie pytała o samopoczucie ani nawet ,że jej przykro nie powiedziała, tylko żebyśmy się z kolejnym nie spieszyli , jak się leczyłam psychotropami i mówiłam ,że przez 2 lata będę na lekach i nie mogę zajść w tym czasie to powiedziała do drugiej synowej ,że lekami się zasłaniam ,a tak na prawdę nie chcę mieć dzieci ,jak szwagierka potem jej napomknęła ,że już możemy się starać to powiedziała ,że ciekawe gdzie będziemy trzymać dziecko , rozumiecie jakby to było zwierze , normalnie brak słów najchętniej to bym jej wcale nie mówiła do porodu , bo ona ma jakieś dziwne spojrzenie jak bazyliszek cały czas mnie obserwuje , jak zachorowałam to powiedziała ,że mój mąż sobie życie zmarnował mogłabym do jutra tak pisać o niej , sam jej widok powoduje ,że się denerwuję.
 
reklama
Współczuję, ale ja bym pewnie specjalnie jej na złość powiedziała i się obnosiła ze swoim stanem, a co? Jak jej się coś nie podoba to jej problem.. Ważne żebyście wy byli szczęśliwi:tak: A może jednak jak się dowie to będzie Cię trochę lepiej traktować? Tamta ciąża była już jakiś czas temu i może jej się już coś w głowie zmieniło, albo zmieni jak jej powiecie? Ale zrobisz jak uważasz, trzymam kciuki, żebyś dała radę:) I nawet się nie waż denerwować i nią przejmować:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry