Dzień dobry! Kolejny dzień rozpoczynam życząc Wam kochane miłego dnia

Chińskie ciasteczko na dziś:
Nie zamykaj oczu patrząc na światło, niechęć jest matką niemocy.
Pisałyście o cyklach bezowulacyjnych, trochę na ten temat poczytałam. Wychodzi na to, że puste cykle występują naturalnie praktycznie u każdej kobiety i są całkowicie normalne jeśli nie powtarzają się częściej niż raz - dwa razy w roku. Wyczytałam też, że czasem cykl bezowulacyjny trwa dłużej niż te normalne (podobno średnia to ponad 35 dni). Dużo częściej brak owulacji występuje gdy kobieta ma stwierdzone PCOS.
Ciekawostka: zbyt intensywne ćwiczenia fizyczne, silny, długotrwały stres lub skrajnie niewłaściwa dieta też mogą powodować zaburzenia hormonalne a w konsekwencji - brak owulacji
Ritta - jak się dziś czujesz? Napisz czy globulki pomogły i jak samopoczucie. Dobrze, że od razu działasz, najgorsze to czekać i się zastanawiać
Fimka - U nas przytulanki zwykle są przynajmniej raz dziennie ale ostatnio na przykład był taki nawał roboty i stresu, że przez 2 czy 3 dni nic. Z tym się nie wygra, dookoła jest tyle obowiązków, zmartwień a doba krótka... ale może skoro mąż zasugerował to zaszalejcie trochę - jakieś fajne wdzianko ze sklepu z bielizną? Albo nastrojowa muza i świeczki? Jak będzie miłe tło do przytulanek to nikt nie będzie się zastanawiał czy to przez staranka
Nadzieja - miałam napisać to wcześniej ale ciągle mi z głowy wylatuje, bardzo podoba mi się Twój suwaczek

ten napis nad suwaczkiem codziennie poprawia mi humor
Katka -

obrze, że nic Ci się nie stało! Ale widać, że stłuczki Cię nie interesują - jak rozwalić to z klasą, na całego

Tak się śmieje ale mówiąc szczerze to jestem w szoku... miałaś dużo szczęścia.
Anulka - też codziennie robię mojemu kanapki do pracy. Już mi pomysłów brakuje powoli na zawartość, bo ileż można jeść szynkę, Almette czy inne warzywka.
Magda - widzę, że zdążyłaś się wpisać zanim skończyłam sklejać swój post

Witam więc kolejnego rannego ptaszka

ja wczoraj też trochę doła złapałam, mam nadzieję że dziś będzie lepiej... chociaż, tak jak Ty, obudziłam się z bólem głowy. Ale trzeba być pozytywnej myśli!
