Aniołek dwie krechy jak nic!!! ale super, gratulację bardzoooo, wytrzymasz nie mówiąc Twojemu? Co do twojego strachu przerabiałam to dokładnie, dlatego powiedziałam sobie ze nikomu z rodziny nie powiem dopóki nie usłyszę serduszka, i za drugim razem wyszła nasza kochana Roksanka tak że nie martw się tylko ciesz

ahhh jak fajnie
i ja też się szczerze do laptopa teraz!
Kurczak ja sie boję wchodzić w takie filmiki, z waszych opisów widzę że nieprzyjemny widok, ale podaruję sobie oglądanie, ale ja małą nawet do kiosku biorę
Samosia zazdroszczę Ci tej rozpierduchy !
Dorcia bo babcia w sklepie dobrze mówiła, ciąża będzie tuż tuż. Ja byłam w banku w tym tygodniu z niunią, wózka nie brałam, cyk na ręce wchodzę a tam dobre 15 osób i 1 !! kasa obsługuję, stałam tam dobre 40 min, taka starsza babcia (babcia 12-ścioro wnucząt

) mówi żebym poszła bez kolejki bo jak to takie dziecko męczyć, ja że nie ma problemu w ciąży nie jestem a 10 kg ponosić to nie problem

a ta mówi kolejny raz do babki z przodu to samo (a ja nie narzekałam! , cierpliwa jestem , jeszcze niunia była grzeczna), babka z przodu odpowiada "teraz nie ma dobrych ludzi" hehe
vinga bo w kasach dla uprzywilejowanych to kasjerzy powinni reagować, ja nie wiem co oni myślą.
Kazimiera zazdroszczę Ci samodyscypliny co do diet, ja to moge pomarzyć, jem gdy mogę , czasem nie dam rady a potem nadrabiam wszystkim
Aniołek jeszcze raz gratuluję
