Carla - Chyba trzeba pogadać z tą laską, bo co to ma być, że ona sobie na fb siedzi, a Ty musisz później za nią zapieprzać.
Powodzenia w działaniu

wykorzystajcie te dni na maksa!
haha, ale się uśmiałam! Cudna jest Twoja Nelcia
vinga - do 10 roku życia butla?

normalnie szok
Współczuję mieszkania z teściową. Ze swoimi teściami mieszkałam pół roku i nie wspominam dobrze tego okresu.
Aniołek - powodzenia przy remoncie, oby szybko poszło. Faktycznie położenie paneli nie może być trudne, skoro mojemu mężowi się udało, a on jest filozof z wykształcenia
Samosia - najważniejsze, że wizytę masz już za sobą

Mój Mały też jest łobuzem strasznym. Ani chwili w miejscu nie usiedzi. W poczekalniach jak są inni ludzie, to jeszcze jakoś wytrzyma, ale jak jest śpiący, albo za długo czekamy, to robi raban straszny

Najgorzej jest w autobusie, bo jak mu się nudzi, to zaczyna wrzeszczeć i ludzie na mnie patrzą, jak na wyrodną matkę. Często widzę ludzi z wózkami w autobusach i dzieci siedzą grzecznie, a mój od razu wrzask...nie wiem o co mu chodzi, może coś robię źle.
Tesiak - bardzo dobrze, że długo karmisz. Mnie niestety karmienie nie uchroniło przed choróbskiem, ale też nie żałuję ani jednego dnia i boję się, jak to będzie, jak już odstawię Synka.
Mój teść też jest wszystkowiedzący. Jak się okazało, że Filip ma skazę białkową i nie mogłam jeść, ani mu podawać wołowiny ani cielęciny (ze względu na zawartość białka, którego Synek nie toleruje), to mnie wyśmiał. Cały czas gadał, że cielęcina to najzdrowsze mięso i nie możliwe, żeby komukolwiek szkodziło. Wg niego lekarz gadał bzdury, nawet nie pomogło pokazanie mu artykułów w necie na ten temat. Wszyscy się mylą, tylko nie on, bo cielęcina jest zdrowa i koniec

Twierdzi też, że niepotrzebnie myję Młodemu zęby, bo to i tak nic nie da i będą mu się psuły. Z resztą to mleczaki, więc i tak wypadną. Normalnie mnie nerwica bierze, jak go słucham.
Muffi - ja w ogóle kawy nie piję, więc nie wiem do końca jak to jest. No ale moja koleżanka codziennie w ciąży piła jakąś słabą kawkę i wszystko było ok.
ianka - aż włos się jeży na głowie, jak słyszę takie historie. Wystarczy pomyśleć ile niebezpiecznych pomysłów mogło dzieciom przyjść do głowy podczas nieobecności rodziców. Wielkie szczęście, że nic się nie stało.
Dziś nocka była o wiele lepsza. Raz tylko obudził się na wodę i raz zapłakał, ale wystarczyło przytulić i spał dalej.
Kazimiera - daj znać, jak wizyta
Nie pamiętam, która z Was podała adres tego bloga
Moje Wypieki, ale bardzo dziękuję

wczoraj zrobiłam
Moje Wypieki | Amerykańskie doughnuts - pączki z dziurką pyszne wyszły i myślę, że nie mają szans dotrwać do jutra. Jeszcze dziś będę robiła faworki

Bardzo proszę, podajcie jeszcze raz tego bloga z daniami na obiadek. Wtedy czytałam na telefonie i nie mogłam sobie tej strony zapisać. Z góry dziękuję
