• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

lovka hihi pewnie ze ciaza to nie choroba... ale po co niesc serek i szynke jak on moze nosic:P ty sie jeszcze kochana nadzwigasz :p wozki foteliki maluszek itp jeszcze bedziesz blagac zeby nosil za ciebie:P korzystaj poki mozesz:) a w szwecji jest tak ze to kobiety nosza zakupy a faceci ida sobie jak niby nigdy nic:P matka ciagnie wozek z dwojka dzieci a facet sobie idzie spokojnie obok niej:P sa rowno uprawnienia:P ich zdaniem wiec jak moj facet niesie zakupy albo bierze je odemnie to patrza na nas jak na dziwakow :P ale moj nie lubi jak dzwigam chyba ze wieje to kaze mi niesc cos zeby mnie nie zwialo:) haha
 
reklama
hihi ;) ciąża to nie choroba :) ale myślę ze odpoczynek przed narodzianami dziecka się należy i ja np planuję udać się na zwolnienie jakoś przed rozwiązaniem... i troszkę pospać bo potem mogę na to nie mieć czasu :) hihi
ja jestem za równouprawnieniem ale w niektórych kwestiach wolę gdy facet jest gentelmenem:P i nie walczę o swoje :)
 
hehe no niestety, chyba jak u większości dziewczyn;-)
dochodzę do wniosku, że im dłużej znam tę kobietę, tym bardziej zaczyna działać mi na nerwy jak się widzimy:evil:

Sil, jak chusteczka przemiła:wściekła/y: dobrze, że mamy własne mieszkanie po drugiej stronie miasta:eek:
 
Ostatnia edycja:
oh te tesciowe dobrze ze ja swoja raz moze dwa razy w zyciu widzialam:P i jakos mnie do niej nie ciagnie... ;-):zawstydzona/y:

Mijenka- calkiem mozliwe hihi ze obie jestesmy mega wypasione:P :-D a jak tak dalej bede miala z praca to chyba do smierci nie przytyje:P ciesze sie ze mam dzis chwiel zeby sobie usiasc do kompa chlop na piwku z kolega
 
witam nową staraczkę K&M ;-) z nami bedzie ci razniej ;-)

Natalia -Magenta ja tez tak mam tak chyba Natalie maja ze do nich dzieci biegna ;-) mi zawsze mowili badz przedszkolanka a ja nie posluchalam bylo trzeba bym nie siedziala w gabinecie stomatologicznym tyle ;-)

Ahh Alredka to ty caly czas masz przezycia ;-) smacznego zyczę ;-) ja tylko raz w szpitalu bylam gdy mi wyrostek wycinali ;-) ale jedzenie bylo straszne !!

Nie pamietam kto skrecil kostkę Biedactwo <głaszcze> wszpolczuje ja mialam 2 razy skrecona a raz razem z torebka stawowa peknieta i to przed slubem ;-( i wszyscy mysleli ze wciazy bo na wlasnym ślubie zbytnio nie tanczy ;-) a szpilki tylko do zdjec zakladane ;-) a tak to w baletkach albo na boso ;-) a na poprawinach juz w ortezie usztywniajacej w ktorej bylam caly czas bo inaczej mialabym na ślubie w gipsie ;-)

A co do tesciowej to ja nie narzekam mieszkam z tesciowa i tesciem ale tesciowa nigdy córy nie miala a 2 synowej nienawidzi wiec mam plusy ;-)
 
Atan przynajmniej tyle Twojego:-)
u moich teściów ewidentnie sprawdzają się powiedzonka: synuś mamusi i córusia tatusia:eek:
i ja też mam lepszy kontakt z teściem:-D

magenta a co z Twoją pracą, bo chyba mi umknęło:sorry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry