• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Kasia Skarpetka.. podoba mi się to co napisałaś.. mój dzwonił przed chwilą ;-) ,że nie widział mnie od rana ,że się stęsknił, ja mu na to siedz sobie, bo ja nie nudzę się sama ze sobą :-)

Ja też mam czasami nerwy na swojego, to w sumie normalne, ale ja nie potrafię się na niego gniewać :-)
 
reklama
Sil współczuje strasznie...<TULE>
Dziura niefajnie z tą nogą a trzymałas kochana w lodzie??? ja tak zrobiłam po wypadku na meczu( naderwałam miesien tuz nad stawem skokowym ale wygladało jak skrecenie ) od razu po wsadziłam w wiadro z lodowata woda ,dosypał mi mąż 1kg lodu kupionego i na drugi dzien juz chodziłam ....bolała przez jakies 2 tyg ale pierwsza interwencja jest zawsze najwazniejsza...pamietaj i trzymaj sie ciepło...oby jak najszybciej przestała bolec:):)

donia do kiedy bedziesz taka słomiana wdowa z mezem na wyjazdach??

dla Dziurki specjalne fluidki~:
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 
Ostatnia edycja:
No próbowałam i już nie spróbuję, ale na myśl o chrzcinach to mi słabo... Może tym razem mnie posłodzi i pomiesza herbatkę, jak na pierwszym spotkaniu przed ślubem zrobiła z moim ś.p. Dzidziem.

Dziewczyny, faceci czasem bywają straszni, my też bywamy straszne. Chwilę dać na przetrzymanie, a potem gadać, gadać, gadać. Bo tylko się nawarstwi. Nawet, jak boli, nawet, jak łyz lecą ciurkiem u obojga. Więcej chusteczek i gadać
 
soglam no raczej do pózniej jesieni, wtedy podejmiemy decyzję czy ja jadę do Niego czy On wraca. Czekamy jeszcze na parę decyzji stąd ten brak konkretnego planu :)
dzisiaj się strasznie nudze, a nie chcę się umawiać ze znajomymi bo zaraz wyciągną ze mnie , że jestem w ciąży, a jeszcze nie chcemy mówić. W pon. mam wizytę u gina, ale raczej poczkeamy do badania genetycznego w 12 tc

sil masz rację, przez rozmowę też przyjaźń się nawiązuje, a bez tego nie am sznas na długi związek. Ja nuczyłam mojego rozmowy, z początku bardzo się wzbraniał, że gadam i gadam, ale teraz sam widzi jaka ulgę to przynosi i to że gadam nie jest krytyką pod jego adresem tylko chęcią wyjaśnienia konfliktu, żeby w sobie nie nosić zadry.
powiem Wam też trochę w sekrecie, że mentalnośc polskich facetów, przynajmniej tych których poznałam zupełnie mi nie podchodzi (piwko, kumpel, brudne skarpety i postrzeganie kobiety w kategorii kury domowej) i dlatego mój mąż jest cudzoziemcem :-p
 
Ostatnia edycja:
donia..ha nawet nie bardzo wiem o co chodziło ale nieistotne a jeśli mowa o sms-ach to ja swojemu juz dawno napisałam oczywiście zberezienstwa same i aż się biedny zmartwił, że tak późno z pracy przychodzi:-)
Soglam trzymałam w lodzie i okłady robiłam, w końcu pomogło. Dziś już chodzę i już tak nie boli.
 
A mój mąż nie pije :):):) Wcale w sensie. No na weselu wypił szampana, a na parapetówie z Przyjacielem kieliszek wódki, bo kiedyś na ślubie tego Przyjaciela obiecał, że na naszym się z nim napije, niestety tamten nie mógł być, więc po ;) I skarpety po sobie odnosi i mnie jeszcze goni za nieodniesione kubki spod komputera :P

Tylko hoduje kurz pod swoim kompem, a jak mu karzę zetrzeć, to narzeka, ze ma nową cywilizację, która koło wynalazła i ja każę zabijać :P ale ściera
 
Sil mówią, że jeśli trafiło się na wredną teściową to ma się w zamian wspaniałego męża.:-) Wredna ta Twoja mamusia doszywana od siedmiu boleści.Ale ja ze swoją mam to samo. Była niedawno i zniecierpiałam ją do reszty i powiedziałam P. że ja w wakacje do niej nie jadę.:-)

Solgam zgłaszam się po fluidki bo będą mi potrzebne w ten weekend:-)

zaznaczony fragment ;-)

Doniu w tym wypadku się nie pomyliłam, jeszcze nie piłam, więc nickow nie mylę :-D
 
reklama
aa Magd.a, o to Ci chodziło:-)
A mój mąż też nie pije, o niee! Mój Kochany się delektuje, barman w końcu :-)
W ogóle kochany jest, posprząta,ugotuje,poprasuje, skarpetki wynosi, klape od sedesu opuszcza, potrafi obsługiwać pralkę. Mam kochanka, przyjaciela i męża w jednym. :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry