• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Wiecie co dziewczyny, w piątek mam to usg 3d/4d we Wrocławiu, poprosiliśmy znajomego czy by nas nie zawiózł na to badanie i potem odwiózł do Oleśnicy. I niby wszystko fajnie bo się zgodził, bo nie muszę jechać w pociągiem do Wro. Ale mimo tego, na samą myśl o tej wycieczce dostaje jakiś dziwnych spazmów i mdli mnie z tego powodu przez chwilę.
Nie wiem może to uraz po ostatniej podróży pociągiem, gdy rzygałam w drodze do Wrocławia czy jak, ale dostaje białej gorączki na myśl o tym. W sobotę wyszłam pierwszy raz z domu w miarę czucia się dobrze, poszłam z moim do sklepu, ale zanim do niego doszliśmy (2 minutki piechotą) musiałam już zwolnić, bo nie że muliło tak całkowicie, ale czułam się tak niewyraźnie, okropnie...ehh, masakra...
 
reklama
Ael biedaku bo Ty osłabiona jesteś, nie wychodzisz z domu, nie dotleniasz się a jeszcze remont i pyły w domu. Powolutku, jak sie poprawi pogoda to wychodz na parę godzin na ławeczkę, tak jak robią ludzie po pobycie w szpitalu. Dbaj o siebie.
A przed wyjazdem weź hydro i nawet jak będzie muliło to sobie przetłumaczysz, że wzięłaś tabletkę i nic się nie stanie.
No głowa do góry kochana
 
Ojoj Alredko
images
biedactwo nasze :*
 
Doniu ja mam non stop na oścież otwarte okno, więc ja po prostu bym się dusiła przy zamkniętym. Co dziwne, po domu normalnie chodzę, ganiam po klatce schodowej do sąsiadów na siusiu i prysznic też normalnie. Ale jak już wyjdę to jakaś schiza jest. Może to po prostu uprzedzenie po ostatniej podróży pociągiem, ale myślę, że to.
Dziś robiłam tą zupkę, no to stałam robiłam w kuchni, troszkę między pokojem, kuchnią a łazienką chodziłam, to autentycznie po zrobieniu obiadu w pokoju padłam ze zmęczenia. Moja sprawność jest do dupy, a nijak nie mogę jej podnieść przez te mdłościowe sprawy...no chore....
W sumie mogę spróbować na steperze powolutku chodzić, może coś pomoże.

Za to mój luby jest wspaniały. Powiedziałam mu dziś o tych obawach i odczuciach, stwierdził, że jeśli chce przesunąć to żebym to zrobiła, bo po co mam się męczyć.

Bardzo kocham tego mojego synka jak kacza mi się w brzuszku szczerze, już nigdy więcej nie chciałabym być w ciąży i to będzie bodajże ostatnia. Dlatego też bardzo nie mogę się doczekać rozwiązania.
 
Ostatnia edycja:
Witam się wieczorowo!
Ael serdecznie współczuję Ci dolegliwości i życzę aby one jak najszybciej minęły:-)
Truskawka musimy obie poczekać jeszcze troszkę. Ja testuję 12 także jeszcze tydzień:-)
Atan, donia, Iwasek, Lovka a jak Wy się czujecie?
mijenka rzuć no troszkę tych ziemniaków w moją stronę. Coś przez tą pogodę ciągle głodna jestem i chyba sobie pęcherz przeziębiłam na dodatek
 
odczucia dobre ;-) mam ochote na pizze i miala byc 8 minut temu godzine juz czekam ponad wryy bede grysc dostawce glodna jestem ...
mam infekcje gardla i nosa jakos powiazana ale tak to wszystko dobrze caly dzien spokoj z brzuszkiem byl az do teraz zaczelo mnie pobolewac lekko podbrzusze ;-)wiec fasolka rosnie ;-)

specjalne dla dziurki ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~aby za tydzien byly 2 kreseczki ;-)
 
dla mijenki ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

i dla reszty ktorzy zostali pominieci ;-) ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 
reklama
dziurko dbaj o siebie, biedaku dużo żurawiny zajadaj
ja czuję się dobrze, brzuszek rośnie, dzidzia dziś była podglądana i jest ok

a ja tak sobie wczoraj pomyślałam o tym co kiedyś Kasi zostało zarzucone - że wyrzuca staraczki z wątku
i wiecie co trochę w tym racji, kiedyś była tylko Ael i Big zaciązone i fajnie było czytać o ich początkach, a teraz mam wrażenie, że jest więcej brzuchów niż starających się. To oczywiście jest miłe i w końcu wszystkie staraczki będą chodziły z brzuchami.
Ale ... te brzuchate, w tym i ja, czasem nie mają wyczucia sytuacji, wstawiamy tu zdjęcia wózków, opisujemy jak mężulek całuje brzuszek i czy poród będzie rodzinny, a co powiedział ginekolog i zadajemy tu pytania na temat przebiegu ciązy. Tak sobie pomyślałam, że jak byłam staraczką to wcale nie było mi miło słuchać o szczęśliwych rodzinach kiedy ja wyglądałam II.
Rzeczywiście jesteśmy tu potrzebne bo fajne są rady od "bardziej doświadczonych" ale są też tematy o których można porozmawiać na wątkach dla zaciążonych.
To tyle, tak tylko sobie pomyślałam, że czasem wyczucie taktu i umiar są wskazane ;-)
oczywiście dyspensę na pisanie o bzdetach ma Ael :) dożywotnio :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry