• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

malutka, mijenka nie stresować sie dziewczyny. ja tez sie przejmowałam ale chyba jakoś nauczyłam sobie z tym radzić bo czuję jakiś taki...spokój..:rolleyes: Juz się tak nie martwię
Znajdźcie sobie dziewczyny dodatkowe zajęcie, nowe hobby może/
 
reklama
maaadziarka, myśle, że to pierwsze jest bardziej trafione... On po prostu nie chcę mnie chyba zawieźć, a wydaje mi się, że nigdy nie dałam mu odczuć, że to jego wina, że mija kolejny miesiąc a ja nie jestem w ciązy... Wrecz przeciwnie, zawsze mu mówie, ze kiedys sie uda i ze nigdy nie powinien miec sobie nic do zarzucenia... Sama jestem tym troszke podłamana, bo zawszę myślałam, że mniej stersu i zdenerwowania mnie to będzie kosztowało... okazuje się, że to dość ciężki okres w naszym zyciu :-(
No dobrze, ale by nie zawieść a takie zachowanie to dwa różne sprawy. Facet nie może winić się całkowicie za to, że wam się nie udaje. Wiadomo, duma męska dumą, ale to jest nie tylko dla niego krzywdzące ale i także dla Ciebie. Musisz siąść z nim porozmawiać, że to ani Twoja ani jego wina. Po prostu mamusia natura czasem tak robi, że jedni czekają na dzidziusia dłużej inni krócej. Ale oboje się kochacie, jesteście zdrowi i to najważniejsze. Byleby nie wpadać w przesadyzm.
 
mjenka i malutka tak pewnie jest jak mówią dziewczyny, niemoc go ogarnia bo boi się, że znowu się nie uda. Mój mąż pomimo tego, że szaleńczo chciał dziecka jak doszło co do czego to też potrafiła do niemoc ogarnąć bo myślał, że to w celu społdzenia potomka.
A ja mam dla Ciebie inne rozwiązanie, jeżeli Twojemu mężowi przeszkadza nadmiar śluzu (też tak może być, nie mam oceniać jego odczucia) to może sexić się z prezerwatywą, a póxniej Ty możesz zawartość wziąć do strzykawki i sobie zaaplikować. Wiem że brzmi mało humanitarnie, ale to jest metoda polecana dla osób, które są nosicielami róznych wirusów zakaźnych i naprawdę są z tego dzieci :tak:
może spróbuj tego?

dziura a Ty w ciązy jesteś jak nic, taki masz apetyt jak ja :)
 
Ostatnia edycja:
Zapewne masz rację, ale chyba sama wiesz jak to jest jak się czeka na te II upragnione kreseczki.... Tobie i innym kobietką się to udało i z całego serca wam gratuluje... ale ja też już bym tak chciała....
Ale kochana i Tobie się uda. Jesteście na początku drogi starań o dziecko. Oboje się spinacie, małż z powodu niepowodzeń po testach a Ty z jego powodu. Oj błędne koło. Przysiądźcie fałdków na długą i poważną rozmowę. Opowiedz co Ciebie martwi i czego oczekujesz i niech tak samo zrobi Twój luby. Po tym wyciągnijcie wspólne wnioski a dzięki temu dojdziecie do konkretnych rozwiązań i postanowień. Zobaczysz jak atmosfera się oczyści.
 
Ale kochana i Tobie się uda. Jesteście na początku drogi starań o dziecko. Oboje się spinacie, małż z powodu niepowodzeń po testach a Ty z jego powodu. Oj błędne koło. Przysiądźcie fałdków na długą i poważną rozmowę. Opowiedz co Ciebie martwi i czego oczekujesz i niech tak samo zrobi Twój luby. Po tym wyciągnijcie wspólne wnioski a dzięki temu dojdziecie do konkretnych rozwiązań i postanowień. Zobaczysz jak atmosfera się oczyści.

Jesteś boska w pocieszaniu ludzi... Dzieki :-)
 
Jesteś boska w pocieszaniu ludzi... Dzieki :-)
Malutka po to tu jestem :-) Po malutku dojdziecie do swojej fasoleczki. Myśl tak, że wasz los da wam fasoleczkę w najodpowiedniejszym momencie :-) czyli możliwe, że całkiem niedługo. Dlatego szybciorkiem pogadajcie, omówcie problemy. Będzie dobrze :*

Dziura to teraz się podziel tą botwinką!!! Ja ją ubóstwiam!!!
 
reklama
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry