• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Wiem, że nie chodzi o wywalenie babci, a o ulżenie Wam. Bo jednak koszty mieszkania są spore. Dlatego szukam jakiegoś rozwiązania, by wilk był syty i owca cała.

A na brata to chyba byłaby jedna metoda, ale nie do Ciebie należąca, a do Twoich rodziców, odciąć go zupełnie od kasy, pomocy itd. Trudne, ale skuteczne
 
reklama
Sil dziękuję ci kochana bardzo za zainteresowanie ale nie kłopocz się moim problemem. Potrzebowałam po prostu wylać wszystkie swoje żale komuś, kto nie poleci od razu do rodzinki i nie powie jaka to ze mnie zołza jest bo ta babcia i brat....Nie polecicie naskarżyć chyba co?:szok:
Sprawa z bratem o tyle skomplikowane, że własnie rodzicom nie bardzo moge nic powiedzieć. Mama jest bardzo chora i nie chce im dokładac zmartwień.
Wszystko samo sie rozwiąże...pytanie tylko kiedy i z jakim skutkiem....

Ael...no czytałam to kocie forum. Bosz...co za ludzie
 
K&M GRATULUJĘ

No ja mam dni płodne, ale niestety mój mąż zawszę wtedy ma problem z dojściem :-( nie wiem czy to jakaś blokada... Wczoraj aż się popłakałam, tzn łezki same mi popłynęły... Może to nie czas jeszcze na dzidzie... :-( Trace już nadzieje, ale oczywiście nie mam o nic pretensji do męża, tyle, że jest mi troszkę przykro, ze tak właśnie jest...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Dziurko, ja się bardzo dobrze czuję na forum :D I nigdzie nie chcę stąd iść!!! :D Eh dziewczynki, dziewczynki :D Wam też się uda. Wiecie, że mi i mojemu mężowi też już psycha siadła, że się nie uda... I co, zaciążyłam! Będę mamą!!! :D:D:D:D Jest super ;D

Fluidki ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ proszę złośnice Wy :))):*******
 
Malutka, a nie dałoby się tak, żeby on nie wiedział, że to płodne? Albo jakiś wieczór fajny zrobić, odprężyć go, tak na luzie całkiem, może jakiś filmik ... milutki. Bo się chłop zadręczy, a Ty z nim

Dziurka, ups, już poleciałam :P
 
Sil dziękuję ci kochana bardzo za zainteresowanie ale nie kłopocz się moim problemem. Potrzebowałam po prostu wylać wszystkie swoje żale komuś, kto nie poleci od razu do rodzinki i nie powie jaka to ze mnie zołza jest bo ta babcia i brat....Nie polecicie naskarżyć chyba co?:szok:
Sprawa z bratem o tyle skomplikowane, że własnie rodzicom nie bardzo moge nic powiedzieć. Mama jest bardzo chora i nie chce im dokładac zmartwień.
Wszystko samo sie rozwiąże...pytanie tylko kiedy i z jakim skutkiem....

Ael...no czytałam to kocie forum. Bosz...co za ludzie

Dziura powiem Ci tak. Moja mama w oczach swojej mamy a mojej babci też jest zła bo....bo wozi ją ciągle po lekarzach i przywozi jej leki wciąż, kiedy jej zabraknie, a ona taka strasznie chorowita jest.
Jakoś parę miesięcy poszło o to, że babci zwidziało się wymieniać wszystkie nagrobki rodzinne, na cmentarzu koło jej wioski. Jak dobrze liczę grobów rodzinnych jest tak ok. 10, więc łatwo skalkulować ile by to pieniędzy wyniosło. A babcia chciała najładniejszy i zarazem najdroższy marmur. Moja mama z całej piątki sióstr ma najbardziej rozdziabioną gębę więc babci wykrzyczała w którymś tygodniu bezowocnych tłumaczeń, że jest niepoważna i co ona sobie myśli, że wszystkie siostry będą pieniądze wykładać bo ona ma taki kaprys (a kaprysów ma wiele). I oczywiście matula stała się wyrodną córcią bo krzyczy na biedną starowinkę, co pomysły ma z kosmosu. Ale ja twierdzę, że i tak dobrze moja mama zrobiła. Babcia ma prawie 80 lat ale kumata bardzo, jednakże stare przyzwyczajenia i idee mocno w niej się zakorzeniły i nawet kiedyś ja się kłóciłam z nią, bo wg niej niepojęte jest, że młodzi wyjeżdżają za granicę do pracy. Wymyśla co rusz jakieś durnowate pomysły i wszystkie córki muszą martwić, o nie przepraszam tylko trzy z całej piątki. Jedna siedzi w Kanadzie a druga i tak ma potężny problem ze swoją rodziną. I co lepsze bo ona wciąż od czasu kiedy 2 lata temu pierwszy raz na poważnie położyła się do szpitala (taka anemia, że miała transfuzję krwi) to ona wciąż powtarza, że ona umierać będzie i chce być w domu swoim jak będzie umierać... Tak już wszystkim zatruwa życie. Nie że jej nie kocham jako babcię, chociaż jest ostatnią z moich dziadków, ale specjalnie miłością do niej nie pałam, a pojawiam się u niej gdy muszę, czyli bardzo rzadko.
I żeby słowa dziękuję powiedzieć o niee, za bardzo w buźkę pali.
 
kurde zjadlam 2 skibki a teraz jak mam zjesc ostatnia to jak nawet o niej mysle robi mi sie nie dobrze w zyciu jej nie zjem nawet juz zdjelam z niej ser ktory mi nie zasmakowal zostal sam pomidor ale jakos niemoge ... co jest zemna ?? czy to normalne ?? ze brak apetytu??
 
Malutka, a nie dałoby się tak, żeby on nie wiedział, że to płodne? Albo jakiś wieczór fajny zrobić, odprężyć go, tak na luzie całkiem, może jakiś filmik ... milutki. Bo się chłop zadręczy, a Ty z nim

No nie za bardzo moge to ukryć, ponieważ mój mąż potrafi obliczyć sobie mniej więcej kiedy mam dni płodne, a po drugie on wie po moim śluzie, kiedy mam dni płodne... To jest właśnie taki czas, kiedy jemu we współżyciu przeszkadza ta zbyt duża płynność śluzu, tak wiec nie mogę tego ukryć :-(
 
Oo Ael skąd ja to znam..?
Babcia P. ma jakieś ..hm...83 lat ma. Ale cóż zrobić. Mam tylko nadzieje, że ja, jako starowinka taka upierdliwa i co tu kryć, uciążliwa dla swojej rodziny nie będę.
Sil...:-p

Dobra dziewczyny bedzie o mnie i moich problemach bo sie zaraz watek rodzinno-problemowy robi!:-)
Ja sie taraz pytam...która na obiad zaprasza?:-)
 
reklama
Atan, jak widzisz, że Ci niedobrze, nie jedz, bo zwymiotujesz. Ja czasem wypluwałam, jak czułam, że nie przejdzie...

Malutka... Hm... To już nie wiem. Chyba jedynie rozmowa i zapewnienie go, że nie jest maszyną, że przecież robicie to, bo się kochacie i dla przyjemności. Dużo wsparcia potrzebują ci nasi faceci
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry