S
Silmiriel
Gość
Wiem, że nie chodzi o wywalenie babci, a o ulżenie Wam. Bo jednak koszty mieszkania są spore. Dlatego szukam jakiegoś rozwiązania, by wilk był syty i owca cała.
A na brata to chyba byłaby jedna metoda, ale nie do Ciebie należąca, a do Twoich rodziców, odciąć go zupełnie od kasy, pomocy itd. Trudne, ale skuteczne
A na brata to chyba byłaby jedna metoda, ale nie do Ciebie należąca, a do Twoich rodziców, odciąć go zupełnie od kasy, pomocy itd. Trudne, ale skuteczne

