• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

hihih to faktycznie wesoło masz z tym swoim kochana ;) ale nie daj mu sie!!! nasze malenstwo jest co prawda pochodzenia z dlugiego weekendu czerwcowego i kochalismy sie duzo codziennie albo anwet 2 razy dziennie ale gin mowila ze podczas staran najlepiej kochac sie co 2gi dzien, bo to najlepsze dla plemnikow. Ale peweni co lekarz to inne zdanie
 
reklama
sil wiem, że to dziwnie wygląda ale z łapką na sercu tak jest (i nie piszę tego pod wpływem emocji:-p)

tak się zastanawiam czy nie zaciągnąć go do seksuologa... ale cholera, kasy nie mam:wściekła/y:
 
Dobra laski ja idę się zbierać i zaraz do gina lecę (na drugi koniec miasta...) dam znać wieczorem co tam słuchać w środku, bo po lekarzu jade do mamy w odwiedziny. :-)
 
Mijenka, młotek taniej wyjdzie :P A tak się zastanawiam.. Zawodowe zboczenie mi się włączyło... Czy on na pewno chce tego dziecka? To znaczy na pewno razem podjęliście tą decyzję, ale czy on się nie boi, że np braknie Wam kasy, nie sprawdzi się jako ojciec (mój długo się tego bał), nie poradzi sobie, że pojawi się ktoś ważny obok niego itd. Podświadomie, wiesz. I sobie tak kalkuluje, kombinuje, a generalnie robi wszystko, by nic nie było, nie ze złej woli, ale ze strachu takiego w głowie?

Ael, tak czytam tamten wątek i się zastanawiam czy ludzie nie umieją grzeczniej przekazać pewnych rzeczy, tylko od razy w jakieś inwektywy? :(
 
Mijenka, kochana na razie musisz poważnie ze swoim porozmawiać. Dobrze Sil pyta, czy na pewno on chce dziecka?

Sil co do tego watku, najwidoczniej nie można normalnie przekazać informacji, tylko wyżywać się na innych. Dlatego ja pod koniec wątku też nie grzeszyłam czystością języka (ale już byłam bardzo wcurwiona).

Fifcia czekam na informacje, nie daj nam długo czekać! :* Trzymam kciuki!
 
dokładnie to wyglądało tak, że jeszcze się nie staramy bo nie ma kasy, bo szkoły nie pokończone... ok
ale jakiś czas temu ni stąd ni zowąd wyskoczył sam z siebie z tekstem "no to kiedy masz płodne?" pytałam, czy na 100% jest pewien? tak jest... no dobra...

nie wiem, chyba rzeczywiście jeszcze raz będę musiała z nim usiąść i na spokojnie to przegadać bo mi samej zaczyna już walić na dekielek:eek:
 
dokładnie to wyglądało tak, że jeszcze się nie staramy bo nie ma kasy, bo szkoły nie pokończone... ok
ale jakiś czas temu ni stąd ni zowąd wyskoczył sam z siebie z tekstem "no to kiedy masz płodne?" pytałam, czy na 100% jest pewien? tak jest... no dobra...

nie wiem, chyba rzeczywiście jeszcze raz będę musiała z nim usiąść i na spokojnie to przegadać bo mi samej zaczyna już walić na dekielek:eek:
Z tego jak opisujesz to wygląda, jakby Twój zmienił zdanie bez powiadamiania o tym Ciebie.
 
Faceci są jednak prości....

dziurko, a faktycznie, jak to z tą babcią jest? Jaka byłą umowa, czemu nie płaci itd? A remont, powoli, powoli się uda. Przecież nie trzeba wszystkiego na raz, choć wiem, że bajzel dłużej.

Fifka &&&&&&&&&&&&&
 
K&M GRATULUJE!!! mi tez taka slaba kreska sie dlugo utrzymywala dopiero po 4 dniach byla mocniejsza i to duzo a po tygodniu olbrzymia ;-) zycze spokojnych i milych 9 miesiecy i zapraszam do mnie na marcowki w koncu bedzie mi razniej bo kogos znam ;-) ale sie ciesze ;-)

Moj maz dostal zjebke za mnie od tesciowej ze niejem sniadania i to nie ja jem tylko dziecko nic nie dostaje i wogole jaja jak berety dzisiaj a ja po prostu normalnie lubie dlugo spac bo kiedys do 12.30 spalam i o 13 jadlam sniadanio obiad przed praca a wczoraj zjadlam poznym wieczorem cala pizze i jestem od niej najedzona a po 2 dziecko jest tak male ze ma co zemnie brac bo mam duzo skladnikow w sobie ale oni tego chyba nie kumaja ze niemam jesc za dwóch tylko dla dwóch ahh wkurzyli mnie a rano nie wytrzymalam i delikatny stosunek byl ;-)ale fajniutko bylo w koncu sie doczekalam ;-) i mysle ze z moja fasolka wszystko dobrze ze sie rozwija i maly sex jej nie zaszkodzi jestem w koncu optymistka;-)

Magenta ojojojojojojo biedactwo ty nasze niczym sie nie zadreczaj to napewno nie twoja wina wiesz ze tak czasem bywa jak sie wyplaczesz i wszystko poukladasz to pamietaj masz zawsze nas i zawsze wysluchamy nawet gdy bedziesz w poznaniu chetnie cie wyslucham i przytule trzymaj sie NATALKA !!!<głaszcze>:*

Ael wspolczuje ludzie sa po prostu nienormalni !!

Kasia natka i sil koniec tematu wszystko juz wytlumaczone wiec super ;-)
Kasiu ale masz sliczne zdjecia z slubu ;-) ahh ;-)
Sil wspolczuje mam nadzieje ze z mama wszystko juz dobrze ??<glaszcze>

Mijenka no to musisz powaznie z nim porozmawiac bo ja rozmawialam 2 razy jak podjelismy ta decyzje w sumie on chcial bardziej niz ja i po miesiacu gdy sie nie udalo rozmawialismy o tym ze musimy czesciej sie kochac i wogle bo inaczej moze nic z tego nie wyjsc i jesli chce miec dziecko to niewazne czy plodne czy nie nie zawsze wszystko mozna wyliczyc chodzi tu o stosunek uczuciowy a nie do reprodukcji itd no i czesciej bylo nawet sam przychodzil i sie pytal czy mam ochote itd ;-) zycze powodzenia w rozmowie ;-)

fIFKA TRZYMAM &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&7 Aby bylo wszystko ok ;-)
 
reklama
mijenka naprostuj tego chłopa szybko bo to tak być nie będzie nic, znaczy dzidzi.
Sil i Ael
Babci przetłumaczyć sie po prostu nie da. jednego miesiaca zapłaci cos tam a drugiego nic, więc musimy miec stała kontrolę nad rachunkami, na które bagatelka trzeba przeznaczyć co miesiąa jakiej 800-1000 zł(czynsz, prąd, fundusz rem itd).
to siebie jej nie weźmiemy bo my mieszkamy 300 km od Bytomia9tam babka mieszka) ajak wiadomo, starych drzew na starość się nie przesadza a choćbym chciała to to "drzewo" za cholere nie bedzie chciało.
Mój brat to stwierdzam z pełna odpowiedzialnościa, że to taka menda jest. W dupie ma wszystko. Mamie nie pomoże, ale na pomoc liczy, a jakże. Do niego nie pójdę bo..uwaga!.. nie znam adresu! Studiuje w innym mieście, ma dziewczyne i reszta swiata w tym rodzina go nie obchodzi! Ale dobra, przeboleje dziada.
Ael ja w Urzędzie pracy zarejestrowałam sie juz dawno. Szkolenia w mieście oddalonym o 80 km i to nie z UP tylko z jakichś firm, które zajmuja sie dotacjami z unii. Mało tego, nie zwracają w całości kosztów dojazdu a to tzw stypendium pokryło by własnie tą resztę za dojazd albo i tr5zeba by jeszcze dopłacić, więc wyszłabym na tym jak Zabłocki na mydle.
Staże...starałam sie o staż obojetnie czy krajowy czy unijny, żadnego nie dostałam. Ponoc środki na ten cel uszczupliły się w tym roku o połowę i zaszczyt bycia na stażu dostali nieliczni.
Jestem tam co drugi dzień, juz te babki sie tak na mnie jakoś dziwnie patrzą...chyba wyglądam na kogoś kto naprawdę pracy szuka
A ad. 5..nie przypomniałam se

Sil umowa z babcia była taka: ona płaci za siebie rachunki za czynsz,prąd, dopłata za wodę i gaz, telewizja(ma Cyfrę). A my płacimy za: fundusz remontowy, podatki(raz w roku grosze) i wszelkie koszta zwiazane z awariami itp.
wiesz tu nie chodzi o to, że babcia tam mieszka, w końcu jej prawo, ale o to, że my nie dajemy rady utrzymywać dwóch mieszkań

A i jeszcze jedna rzecz jesli chodzi o emeryture. Babcia tak jak i dziadek pracowali na kopalni na kierowniczych stanowiskach, także tym bardziej nie rozumiem bo o kase raczej nie chodzi
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry