• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

A ja mam psa, znaczy się sukczkę. Odratowana bidula bo miała na stracenie iść tylko dlatego, że suczka i że została z miotu ostatnia. Pieron z niej niesamowity ale ile radości taki psiak daje.
Ostatnio na moim regionalnym forum był wątek: Czy zdażyło się wam oddać zakupione zwierzę do sklepu?
No szlak mnie trafia jak takie coś widzę/słyszę....wrrrrr:wściekła/y:
 
reklama
cześć wszystkim:-D
K&M GRATULACJE!!!:-D poproszę masę świerzutkich fluidków z tej okazji:tak::-D

powiedzcie mi dziewczynki, bo nurtuje mnie to od jakiegoś czasu...
otóż mąż wyznaje teorię (nie wiem, skąd mu się to wzięło, chyba z zajęć), że trzeba się wstrzelić, żeby coś wyszło ze starań... ok... więc ja, dobra żona zaczęłam używać testów owu i mierzyć tempkę...
ale z drugiej strony wszyscy mówią, żeby wrzucić na luz, nie myśleć o tym i cieszyć się chwilą...
tylko u nas jest ten mały problem, że z moim Ł jest ciężko zrobić cokolwiek na spontanie:-(
i teraz nie wiem, jak do tego podejść:-( przecież siłą rzeczy, jak mierzę temperaturę to myślę o tym, kiedy dni płodne itd... on mówi, żebym mierzyła dla celów diagnostycznych i tak o tym myślała:baffled:
ale tak się nie da:-(
 
Asiol, cieszę się bardzo, że spokojnie podchodzisz do tematu :) ciesz się ślubem, to najpiękniejszy dzień w życiu jednak i wspomina się go często :)

Ael, mam kota, znalazłam ją na necie, pani musiała oddać bo w ciąży. Wcześniejszego też miałam z netu, a wcześniejsze to swoje :) Umowy adopcyjne i te wyciskacze łez omijam szerokim łukiem, bo mi tylko żal, a oni i tak nie dadzą kota do kogoś, u kogo kot miałby jak w raju <nieskromna jestem, wiem>

Magda, ale chyba jak widzisz, że ktoś ma już miejsce dla zwierzaka, chce go całym sercem i generalnie ślini się z radości na jego widok, bo już kocha, to oddasz?
Jak mi podpiszę umowę :-) gdzie jest m.in sterylka/kastracja, nie spuszczanie ze smyczy przez jakis czas , i ze pies gdyby się cos działo trafia spowrotem do mnie a nie do schroniska czy na ulicę :-)
 
Mijenka, daj facetowi w łeb, tak się nie da, bo stresujecie się oboje. Pogadaj z nim, że to nie taśma produkcyjna jest, że to ma być z miłości, a nie wyliczeń... Swoją drogą pierwszy faet, co tak podchodzi :P Albo zacznij do niego mówić, coś w stylu, choć maszynko z plemniczkami, zrobimy sobie dzidziusia, może zrozumie.

Magda, to zupełnie coś innego, takie początkowe środki ostrożności.
 
Ael ja miałam taką samą sytuację na forum o fretkach. Zostałam tam zjechana od góry do dołu bo? Fretki zachorowały(znaczy wziełam je już chore ale choroba ujawniła się po 2 tygodniach) i wydałam prawie pół tysiąca na nie a i tak padły... po 2 tygodniach wiłam nową fretkę i była afera że ja dla tamtych nie zrobiłam sekcji zwłok i nie wiem na co były dokładnie chore a wziełam nowego zwierzaka. Z tym ze wet kazał mi odkazić podłogę i kletkę domestosem i stwierdził ze nie powinno być problemów. I NIE BYŁO!! ZWIERZAK JEST ZDROWY DO DZIŚ (a to było z dwa lata temu) tak więc mówię... na takich forach z reguły siedzą fanatycy, którzy nie mają innego życia. Eh... już się wyzłościłam...

Z co do miau.pl to też miałam z nimi przypał... znalazłam z mężem dwa koty i chwieliśmy gdzieś je oddać bo nie mogliśmy ich trzymać w domu a wyrzucić było nam szkoda. Ogłosiliśmy się że chcemy oddać je na dom tymczasowy i? Powiedzieli żebyśmy robili co chcemy bo oni nie mogą ich wziąć od nas bo mają przepełnienie... Niby normalne, ale wkurza mnie jak najpierw pokazują ze te koty są najważniejsze a później nie obchodzi ich los tych zwierzaków....

A co do umowy to nie jest taka zła. Ja sama też oddawałam zwierzaki z umową. Właśnie żeby w razie czego wróciły do mnie a nie zostawały oddawce z rąk do rąk.
 
Ostatnia edycja:
Mijenka faktycznie faceta masz z kosmosu, a babo, faceta ustaw, bo taka sytuacja na dłuższą metę jest chora. Ja się bzykałam przez miesiąc codziennie, nie żeby się wstrzelić.
Tak jak on chce to robot za przeproszeniem zrobi lepiej, a twój właśnie takich cech nabywa. Skąd mu się to w ogóle wzięło?
Posadź go przed naszym forum i niech sobie przeczyta co i jak.

Fifka to forum jest po prostu chore, a admina jak zauważyłam chyba nie było tam od pół roku, to kto tego burdelu pilnuje?
Jak nam chomik zachorował i znalazłam odpowiednie forum, to ludzie naprawdę mili byli, pomagali co i jak, a ja latałam z chomikiem co drugi dzień do weta. Jak napisałam, że chomik jednak nie przeżył to nikt się nie rzucał bo coś źle zrobiłam, wszyscy tylko pocieszali. A do następnego chomika też odkażałam całą klatkę i miejsce gdzie stała klatka, więc praktycznie wchodziła jak do nowej klatki.
Ale jak czytam o idiotach, co nawiedzają wsie z misją ratowania zwierząt to mnie się nóż otwiera, bo pchają nosy nie tak gdzie trzeba, a potem się złoszczą nie wiadomo o co.
 
Ostatnia edycja:
mijenka Sil dobrze mówi, zacznij w "tych" sprawach traktować chłopa przedmiotowo to może odechce mu się wyliczania itd.
Laski...szlak mnie trafia, nerwowa jestem i bedę ryczała.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry