dziuraWskarpecie
Mama mimo wszystko...
A ja mam psa, znaczy się sukczkę. Odratowana bidula bo miała na stracenie iść tylko dlatego, że suczka i że została z miotu ostatnia. Pieron z niej niesamowity ale ile radości taki psiak daje.
Ostatnio na moim regionalnym forum był wątek: Czy zdażyło się wam oddać zakupione zwierzę do sklepu?
No szlak mnie trafia jak takie coś widzę/słyszę....wrrrrr
Ostatnio na moim regionalnym forum był wątek: Czy zdażyło się wam oddać zakupione zwierzę do sklepu?
No szlak mnie trafia jak takie coś widzę/słyszę....wrrrrr



