• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Jak jesteśmy w temacie kotów, moja mama wzięła od koleżanki kocura rudego :-) pięęękny był strasznie ;-) mieszkają oni w domku i on był wychodzący, przychodził do domu odespać zjeść , być połaskanym i znikał.. mówie do mamy, weź mu jajka wytnij to może się uspokoi, moja mama się tylko zaśmiała,że po co, przecież nie znaczy w domu.. po Świętach BN, kot wyszedł i nie wrócił, nawoływali, czekali kilka dni.. kot nie wrócił, więc napisali ogłoszenia,że zaginął itp.. wywiesili w okolicy, wstawili na stronki różne, kota jak nie było tak nie ma.. trudno.. trzeba żyć dalej.. nagle jakieś skrobanie do drzwi kot wrócił po 3 miesiącach :-D.. brudny, padł jak zabity spał chyba ze 2 dni :-D ale znów zaczął wychodzić, mówie ,prześle wam chip ( takie coś wielkosci ziarnka ryzu z danymi wszczepiane pod skórę na karku) i zachipujecie go.. :-) mama się zaśmiała, kot zniknął, ja już wq.. bo nic się nie nauczyli.. kot wrócił, z wygoloną d***ą :-D chyba się sąsiedzi od kotek wqrzyli :-)

więc teraz mają bezjajecznego kota.. który się lekko uspokoił, co nie zmienia faktu,że się z mamutkiem nie odzywałyśmy, bo nie chciała zrobić po mojej myśli :-)
 
aż mi się oczka spociły:-D Dziurko chodź popłaczemy razem;-)

powiem Wam jeszcze coś: mój mąż nie lubi dochodzić w środku:eek: i bądź tu mądry:baffled:
a, żeby było śmieszniej, kiedyś doszedł, poleżał chwilę i poszedł a ja dalej w łóziu:-D wraca, patrzy na mnie i:
- a Ty nie idziesz do łazienki?
- nie a po co?
- no bo po co będziesz je trzymać? przecież nie masz płodnych:baffled:
 
magda ta...chyba przed @ te hustawki.:tak:
Sil mnam nadzieję że koszule masz dużą bo ja mam oczy w baardzo mokrym miejscu i czasem jak płakac zacznę to nie wiem kiedy skończyć.
dziewczyny, za to, że żal wyleję do Was/ na Was mam nadzieję, że żalu żadna mieć nie będzie a jak będzie to nakopię i uj.
Nerwe mam bo:
po 1: roboty kufa szukam juz 3 miesiąc i nic, z tym, że mnie to teraz jest obojetne co gdzie i jak, aby sie załapać, coś robić bo mnie się centralnie, generalnie juz we łbie jepie od wysiadywania jaj w domu
po 2: mamy drugie mieszkanko za które bulimy kasiore ale nie możemy go ani wynająć ani sprzedac ani nic bo mieszka tam babcia P., która w dupie ma to, że my już rady nie dajemy. babka niech se mieszka a jakże, w końcu to dziadek, znaczy się jej mąż przepisał przed śmiercią kwadrat na P. ale jakbym wiedziała, że trzeba kase bulić....i to nie mało.
po 3: nasza obecna chałupa nam sie sypie. znaczy się łazienkę musimy remontować i pare rzeczy by sie jeszcze przydało ale kufa z czego jak cała kasa idzie na opłaty mieszkań itd.
po 4: Mam brata, młodszego ale wkurza mnie niesamowicie. gówniarz jeden ma żale, pretensje itd. Poza tym pozyczył kasę i nie mysli oddać. No i ręce rozkładam bo ani nie moge nikomu powiedzieć ani nic no bo komu i po co.
po 5 zapomniałam. Ale se przypomne.
 
aż mi się oczka spociły:-D Dziurko chodź popłaczemy razem;-)

powiem Wam jeszcze coś: mój mąż nie lubi dochodzić w środku:eek: i bądź tu mądry:baffled:
a, żeby było śmieszniej, kiedyś doszedł, poleżał chwilę i poszedł a ja dalej w łóziu:-D wraca, patrzy na mnie i:
- a Ty nie idziesz do łazienki?
- nie a po co?
- no bo po co będziesz je trzymać? przecież nie masz płodnych:baffled:

Ja Ci radzę naprostuj małża, bo to już jest chore jak on się czasem zachowuje.



Dziurko:


ad 1)Ja raz roboty prawie rok szukałam, co wiem nie poddałam się kutwa łatwo. Załapałam jakąś taką byle jaką, bez możliwości jakiegoś rozwoju, ale grosz był. Rejestrowałaś się w Urzędzie Pracy tam gdzie jesteś zameldowana? Zawsze to na jakieś szkolenia można się załapać, a potem staż i praca.

ad 2)Z babcią to wiesz trzeba twardo. Ja wiem jak to jest z takimi starszymi osobami i do nich niestety trzeba ciężką ręką. Pogadaj z nią ale stanowczo, małe groźny mogą coś zdziałać, ale tak bez przesady. To, że mieszka tam nie oznacza, że może sobie znaleźć głupich by na nią płacili.
Rozumiem, gdy chora, gdy leki i lekarze zabierają lwią część emerytury, ale jak nie? To na co emerytura idzie? A babcia pewnie kawał czasu przepracowała.

ad 3)Z remontem spokojnie, to co możecie na własną rękę naprawcie. I musicie cierpliwie czekać, ja zawsze powtarzam, że anielska cierpliwość bardzo popłaca.

ad 4)A brat to brat, nawrzeszczeć, trochę postraszyć ale użyć takiej broni, przed którą wiadomo, że się wystraszy. Albo idź do niego do chaty i zabierz coś z wyposażenia co jest równowartością tej pożyczki. A jak się będzie pytał głupio o co kaman, to powiedz, to w zastaw, póki nie oddasz pieniędzy (a zapewne komputerek czy inne techniczne cudeńko ubóstwia).

ad 5) No Ty sklerotyczko :P
 
Ostatnia edycja:
Dziurka, wylewaj, lepiej Ci będzie. A czemu babcia za nic nie płaci? Nie chcę się wtrącać, ale może za rachunki chociaż? Zawsze to lżej. Bo nawet nie proponuję wziąć babci do siebie i tamto wynająć. A brata... No cóż... Widzę, że też masz problem z upominaniem się o własne pieniądze...

Mijenka. Zaraz, po kolei. Bo ja nie rozumieć. Chce dziecka? Każe liczyć? Nie lubi kończyć w środku? te dwa ostatnie mi nijak do faceta nie pasują.
 
reklama
tylko jak? :-( mam go do łóżka przywiązać? :cool2::-D
Najlepiej to TAK! Ale uwiąż dobrze, by nie mógł się oswobodzić i z pełną pewnością dać mu dokładny wykład na temat starań i wytknąć KAŻDY błąd jaki popełnia, akcentując oczywiście. Faceci mają wielkie ega które łatwo urazić wywalając każdy ich znaczący błąd. Posłucha, przemyśli i powinien się zmienić. A po takim wykładzie zgwałć go, połóż się i powiedz a teraz niech armia działa. Czy są płodne czy nie, niech się przyzwyczaja.
Musisz kochana na nowo nauczyć go cieszyć się seksem, bo teraz podchodzi do tego bardzo automatycznie.
A za karę, że wraca do starych nawyków będzie czytał nasz wątek, gdzie za pewne spotka mnie...na jego nieszczęście.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry