• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

no widzisz K&M ile radosci ci mozemy dac naszymi słabymi testami??? juz wiesz ze twój jest mocniejszy i czujesz się lepiej prawda?? i mocniej wierzysz w swoją ciąże?? a dla siebie i M rób drugiegi tesciora bo jak ma ci ulzyc to czemu nie...:)
ja zrobiłam po 2 dniach kolejny i juz było wszystko jasne...a zobacz jaka róznica:)

http://cfstatic.babyboom.pl/forum22/editor/attach.png
 

Załączniki

  • DSC_5340.jpg
    DSC_5340.jpg
    17,8 KB · Wyświetleń: 43
reklama
miau.pl to forum gdzie większość to ekoterroryści i za przeproszeniem po****ni ludzi z nadętym ego. Utworzyłam tam wątek o naszym zaginionym kocie, napisałam co z siostrą zrobiłyśmy (ba siostra też się zarejestrowała tam). Prócz pomocy od jednej osoby, od reszty zostałyśmy zjechane z góry na dół, że nie dbamy o koty, że jesteśmy złymi właścicielkami i że jesteśmy głupie a koty miały z nami źle. Dziś jakaś kretynka napisała do mojej siostry, że jej nie zależy na znalezieniu kota tylko na tym by córkę uszczęśliwić, bo ta odważyła się od miesiąca za kotem płakać. Ale to co, żeśmy zrobili do tej pory a nie było tego mało i nie siedzimy biernie to jest wg nich za mało. Może jakbyśmy jasnowidza Jackowskiego zatrudnili i detektywa Rutkowskiego to byliby w miarę zadowoleni.
Stwierdziłam, że z pospólstwem kociomaniaków *******ić się nie będę bo na to trzeba sobie zasłużyć. Nikt nawet po moich donosach z administracji i modów nie raczył nawet zaprowadzić jakiegoś porządku wśród tych prowokatorów. Napisałam, że są kompletnie niekompetentni, nakazuje o usunięcie mojego wątku konta mojego i mojej siostry, a o odpowiednią reklamę tego pseudopomocnego forum obie zadbamy.

Jestem w ciąży ale to nie znaczy, że komuś nie przy*******ę bo najeżdża mi na rodzinę...
 
No się domyśliłam, ale czemu złe? Coś z Twoim zaginieńcem nie tak na tym forum, coś napisali? Dawaj namiary, to tak im skopię tyłki...

No tak sądziłam... Ja kiedyś chciałam przygarnąć kotka ze schroniska. To nie mam warunków, bo mieszkam w domu z ogrodem, a nie na strzeżonym, osiedlu z zabudowanym balkonem. I śmiem chcieć okna otwierać...
 
Asiol co u Ciebie ? jak przygotowania do IUI ?

U mnie wszystko ok, dziękuję, że pytasz :) Temat IUI na razie odpuszczamy, daliśmy sobie na luz. Teraz żyjemy ślubem, potem jakiś wyjazd fajny, a do tematu staranek i IUI wrócimy pewnie koło października :) Odstawiłam wszelkie testy, tabletki, obliczenia - żyjemy tak, jakby tematu dzidzi w ogóle nie było :) I całkiem nieźle nam to wychodzi bo chyba po raz pierwszy nie przeżyłam załamania jak przyszła @ w tym miesiącu :)
 
U mnie wszystko ok, dziękuję, że pytasz :) Temat IUI na razie odpuszczamy, daliśmy sobie na luz. Teraz żyjemy ślubem, potem jakiś wyjazd fajny, a do tematu staranek i IUI wrócimy pewnie koło października :) Odstawiłam wszelkie testy, tabletki, obliczenia - żyjemy tak, jakby tematu dzidzi w ogóle nie było :) I całkiem nieźle nam to wychodzi bo chyba po raz pierwszy nie przeżyłam załamania jak przyszła @ w tym miesiącu :)
Kochanie super podejście :-) Trzymaj tak, rozluźnij się, odpoczywaj.

Sil nie ma to jak ****ni ekoterroryści, mocni w gębie, ale czynów żadnych, tępić tych debili. Dlatego ja nie wspieram GreenPeace i podobnych to tylko krzykacze i nic więcej.

A kota znajdź kochana na ogłoszeniach w necie, tak zawsze ktoś odda (ale nie szukaj takich ogłoszeń z umową adopcyjną bo to jest chore). Parę osób zawsze się ogłosi, że kotka się okociła i są kocięta do oddania troszkę odchowane. A w schroniskach niech się dziwią, że zwierząt nie chcą brać jak mają takie rygorystyczne wytyczne co do rodzin adopcyjnych, chore po prostu chooore!


Temu dziewczyny ostrzegam, zła jest przeokropnie więc do mnie bez kija nie podchodź i grzecznym być dziś bo zjadę każdą za głupią gadkę! Noooż kuuuur....aż mam ochotę komuś mordę obić, z samego rana tak wcurwić człowieka!
 
A widzisz Ael ja oddaję "swoich" tymczasowiczó tylko na umowę adopcyjną :-) ale nie koty, jeden czarny mruczek mi wsytarczy :-)

I faktem jest,że co do nowych domów jestem strasznie restrykcyjna :-)
 
Asiol, cieszę się bardzo, że spokojnie podchodzisz do tematu :) ciesz się ślubem, to najpiękniejszy dzień w życiu jednak i wspomina się go często :)

Ael, mam kota, znalazłam ją na necie, pani musiała oddać bo w ciąży. Wcześniejszego też miałam z netu, a wcześniejsze to swoje :) Umowy adopcyjne i te wyciskacze łez omijam szerokim łukiem, bo mi tylko żal, a oni i tak nie dadzą kota do kogoś, u kogo kot miałby jak w raju <nieskromna jestem, wiem>

Magda, ale chyba jak widzisz, że ktoś ma już miejsce dla zwierzaka, chce go całym sercem i generalnie ślini się z radości na jego widok, bo już kocha, to oddasz?
 
hihi :) faktycznie samopoczucie mi sie poprawiło ale jutro potwierdze i zapisze sie do lekarza.
Ludzie maja zle w glowach Ael nie dajcie sie z siostra...
Asiol zyczymy zatem udanego i najcudownijeszgo wyjazdu i slubu :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry