• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

magenta rozumiem co czujesz i musisz dac sobie czas,bo obwiniania siebie,żalu i złosci na wszystko nie unikniesz...ale to przejdzie i przyjdzie ukojenie.
Jak bedziesz potrzebowac rady to pisz na priv,bo ja to przeszłam wiec moze bede mogła cię jakos wesprzec i wysłuchac:):)
We dwie bedzie razniej:)
Trzymaj się kochana dzielnie:)
 
reklama
Witam i ja

Widzę,że od rana jakieś nieprzyjemne sprawy ujrzały światło dzienne.. współczuje Magenta :-( jestem z Tobą całym sercem, wróć jak sobie tam wszystko poukładasz.. całuję mocno

Kasia.natka, pozwolisz,że nie będę tego komentować, to są moje odczucia i tyle. Owszem nie jestem ani staraczką ani zaciążoną.. ale mnie to dotknęło, bo odkąd ja zaczęłam wchodzić na bb.. to większość dziewczyn już zaciążyła.. zostały chyba 2 czy 3 dziewczyny jeszcze nie zaciążone..
 
magenta <tulę> bardzo mi przykro, że tak się stało ale nie martw się jeszcze bedziesz miała szansę zostać mamą. Wiem, że to marne pocieszenie ale ja wierzę w to bardzo mocno. Do mnie również pisz, jeśli tylko zechcesz bo ja tak jak sog i inne dziewczyny wiem co znaczy stracić dziecko...
I pamiętaj, Twojej winy w tym nie ma żadnej. Tak miało być.
A tymi, jak zauważyłaś, pożegnaniami nie przejmuj się. Bzdura i już.
 
Magenta miałam to samo... obwiniałam się jak cholera... ze może podniosłam coś ciężkiego? A może zjadłam coś co wywołało poronienie? A może to nerwy? Płakałam i się obwiniałam... Ale teraz wiem, że nawet jeśli coś zrobiłam to nie była moja wina... Ciąża to twarda sztuka i jeśli zarodek jest zdrowy nie tak łatwo jest go stracić. Bardziej prawdopodobne jest ze coś się rozwijało nie tak jak trzeba dlatego popłynęło...

Przytulam Cie kochana i daj sobie czas, on najlepiej goi rany...

Ja teraz też drżę ze strachu bo mam wizytę na 15 u gina. Dzisiaj powinnam zobaczyć serduszko i moją małą fasolinkę o ile wszystko jest w porządku.
 
Nieśmiałe cześć. Sama nie wiem, czy tu pisać, czy nie. Mam mętlik w głowie. Ale ja nieważna.

Magenta
, strasznie mi przykro. Osobiście uważam, że to, co powinnaś, to powinnaś wypłakać, a potem spojrzeć śmiało w przyszłość, bo jeszcze będziesz mamą pięknego Dziecka. Ale pod żadnym pozorem nie wolno Ci się obwiniać. Nie umiem sobie nawet wyobrazić, co czujesz, ale jak będę mogła jakoś pomóc, choć wysłuchać, to pisz do mnie...


A teraz parę słów wyjaśnienia. Miałam ciężki okres, bardzo ciężki, cały dom na głowie, mamę w szpitalu z podejrzeniem zawału, więc słowa Kasi dotknęły mnie bardzo, bo poczułam się odepchnięta z miejsca, gdzie czułam się naprawdę świetnie. Grudniówki mi nie leżą i nic na to nie poradzę. A teraz czuję się troszkę ... obco.. Pewnie będę pisać, pewnie rzadziej, nie wiem...
 
magenta ojoj ptzytulam bardzo cieplutko, badz dzielna i dbaj o siebie :********
co do wczorajszej rozmowy o straczkach cieżarówkach to faktycznie każda z nas jest w innej sytuacji i ciezko jest zachowac umiar, ale forum ma nam pomagac i na słuzyc, kazda ktora ma ochote tu pisac moze to robic, faktycznie sytuacje roznie sie ukaldaja bo dowiadujemy sie o sutnych przezyciach jednej z kolezanek a tu co... ja dzis rano robilam test i mam II kreski. I tak naprawde w chwili obecnej zastanawialam sie czy mam to napisac czy nie, ale przeciez czekalam na to i udalo sie. M. rano powiedzial do mnie Kotek jesteś w słabej ciazy. Bo faktycznie ta 2ga kreska byla ale slabsza niz ta testowa. obije bylismy w szoku, M stwierdzil ze jutro kupi kolejny test aby sie upewnic. Jak narazie siedze w pracy taka zmieszana i nie wiem co mam myslec co robic itd narazie bede zyc normalnie i modlic sie o maleństwo.
 
K&MGRATULACJE KOCHANA NAJSZCZERSZE I NAJWIĘKSZE
,aleństwo zamieszkało pod twym sercem:) na pewno wszystko bedzie dobrze:)
jestes nasza forumowa starczka wiec czemu bys się nie miała podzielic taką swietna nowiną...:):)

kazda ma lepszy i gorszy dzien ale wiem ze kazda docenia bycie na tym forum i nikt nikogo stąd nigdy nie wyrzucał ja przynajmniej żadnej odpowiedzi tak nie odebrałam,wiec się nie przejmuj tylko ciesz swoim szczesciem:):)

Sil ma cięzki okres teraz i wzieła to mocno do siebie i takie rezczy się zdarzaja ale przeciez wszystkie ja wspieramy mocno jak i Ciebie wiec kochana głowa do góry i cieszyc się fasolką juz tu proszę:)
 
Dawno mnie tu nie było więc nie wiem o co chodzi i co tu się dzieje ale widzę, że jest mało przyjemnie :(

Magneta kochana bardzo mi przykro, ściskam Cię mocno i całym sercem jestem z Tobą.

K&M
moje gratulacje :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
A teraz parę słów wyjaśnienia. Miałam ciężki okres, bardzo ciężki, cały dom na głowie, mamę w szpitalu z podejrzeniem zawału, więc słowa Kasi dotknęły mnie bardzo, bo poczułam się odepchnięta z miejsca, gdzie czułam się naprawdę świetnie. Grudniówki mi nie leżą i nic na to nie poradzę. A teraz czuję się troszkę ... obco.. Pewnie będę pisać, pewnie rzadziej, nie wiem...

Sil kochana mysle ze kazda z nas traktuje to forum osobiscie jako wsparcie,pocieszenie,intymny kącik i czasem rózne wypowiedzi moga nas dotkąc i dotykają pewnie ale mysle ze trzeba miec do wszystkie w zyciu dystans bo emocje bywają rózne i żadna kobieta na tym forum sowimi wypowiedziamy nie chce nikogo krzywdzic.
Tulę wiec Cię mocno i mam nadzieje ze uda ci się wszystko poukładac u sibie i bedziesz niebawem miałam lepszy czas dla siebie i dla nas...trzymaj się kochana i wiedz ze cie mocno wspieramy....:):)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry